Piątek, Dziś jest 26-04-2019, Imieniny obchodzą Artemon, Klaudiusz, Klet
Do końca roku pozostało: 250 dni

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
wielkanoc

Nr 170 kwiecień 2018

Nr 170 kwiecień 2018
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Asia (w celu zachowania pełnej anonimowości imiona bohaterów zostały zmienione), drobna szatynka po trzydziestce, mieszka w Brukseli od 7 lat. Przyjechała tu, ponieważ w regionie, z którego pochodzi, ciężko jej było znaleźć pracę. Gdy jedna z koleżanek powiedziała, że firma, w której pracuje w Belgii, szuka dziewczyn do sprzątania, Asia spakowała walizkę i ruszyła pełna nadziei na zachódEuropy.

Pawła – budowlańca – poznała w Brukseli u wspólnych znajomych. Od razu coś między nimi zaiskrzyło. Paweł był szarmancki. Kiedy mógł, przyjeżdżał po nią do pracy, zapraszał ją do restauracji, kupował kwiaty, prezenty… Po kilku miesiącach znajomości Asia zaszła w ciążę. Paweł wydawał się zadowolony. Zorganizował nawet dla nich huczne wesele w miejscowości, z której pochodził. W szóstym miesiącu ciąży pojawiły się komplikacje i lekarz zalecił Asi, aby zaprzestała pracy, nie dźwigała ciężkich przedmiotów i jak najwięcej leżała. Teraz to Paweł musiał zająć się przynoszeniem zakupów, praniem, myciem okien. Asia od razu zorientowała się, że ta rola wybrankowi jej serca nie do końca pasuje. Paweł robił jej uszczypliwe uwagi, że się leni na kanapie, a on zasuwa na budowie, a potem jeszcze ma cały dom do ogarnięcia.

Po narodzinach ich syna Bartka sytuacja jeszcze się pogorszyła. Mimo że Asia zajmowała się dzieckiem oraz domem, Pawłowi przeszkadzało to, że syn płacze, że Asia poświęca tyle czasu małemu, że nie jest już tak, jak kiedyś…

Pierwszy raz Paweł uderzył Asię w pewien piątkowy wieczór, kiedy wrócił po paru piwach wypitych z kumplami po pracy. Asia nie pamięta, o co konkretnie mu chodziło. Sądzi, że może uszła z niego cała ta „frustracja” związana z nową sytuacją. W następnych miesiącach atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. Paweł na każdym kroku okazywał swoje niezadowolenie, szukał zaczepki, poniżał Asię, nazywając ją idiotką, która do niczego się nie nadaje, która marnuje mu życie.

Kiedy Asia poprosiła go, aby pozostawiał co miesiąc pewną sumę pieniędzy na prowadzenie domu oraz na dziecko, Paweł wpadł w szał i na oczach Bartka dotkliwie ją pobił.

Asia była wiele razy popychana, szturchana, policzkowana. Pawłowi nigdy nie przeszkadzało nawet to, że Asia trzyma na ręku małe dziecko lub że Bartek jest świadkiem takich scen.

Pewnego dnia, po czterech latach związku, Asia zdecydowała, że chce odejść od męża, ponieważ nie jest już dłużej w stanie wytrzymać tej sytuacji. Sądziła, że Paweł nie będzie się temu sprzeciwiał, skoro był z niej jako żony tak bardzo niezadowolony. Niestety, wiadomość o tym, że Asia chce rozwodu, wywołała w Pawle furię. Powiedział, że prędzej ją zabije, niż pozwoli jej odejść wraz z dzieckiem. Na koniec znowu ją pobił, żeby sobie nie myślała, że są to tylko „puste słowa”…

***

Historia Asi nie jest odosobniona. Niestety, przemoc domowa jest w dalszym ciągu w wielu rodzinach tematem tabu, w związku z czym statystyki nie oddają w pełni skali problemu. Liczba zgłaszanych na policję aktów przemocy jest w dużym stopniu powiązana z aspektem kulturowym danego kraju. Im dalej na północ i zachód Europy, tam, gdzie żywsza jest idea równouprawnienia, odnotowuje się o wiele więcej zgłoszeń w porównaniu z Europą Środkową i Południową. Dla przykładu, według najnowszych policyjnych statystyk w Polsce w 2017 r. 67 984 kobiety złożyły skargę na policji w wyniku doznanych aktów przemocy (nieznana jest natomiast liczba zgłoszeń innym podmiotom, np. opiece społecznej, psychologom itp.). W tym samym czasie w Belgii, która ma prawie czterokrotnie mniejszą liczbę mieszkańców, zgłoszono na policję prawie 300 tys. skarg.

Szacunki Eurobarometru wskazują na to, że w krajach Unii Europejskiej średnio 34 proc. kobiet w wieku od 15 do 66 lat doświadczyło w swoim życiu choć jednego z rodzajów przemocy ze strony swojego partnera. Znamienny jest fakt, że ponad 30 proc. kobiet, które doświadczają przemocy w dorosłym życiu, było także ofiarami przemocy (seksualnej, fizycznej bądź psychicznej) w dzieciństwie.

 

RODZAJE PRZEMOCY

Fizyczna

Psychiczna

Seksualna

Ekonomiczna

  • popychanie
  • odpychanie
  • obezwładnianie
  • przytrzymywanie
  • policzkowanie
  • szczypanie
  • kopanie
  • duszenie
  • bicie otwartą ręką i pięściami
  • bicie przedmiotami
  • ciskanie w kogoś przedmiotami
  • parzenie
  • polewanie substancjami żrącymi
  • użycie broni
  • porzucanie w niebezpiecznej okolicy
  • nieudzielanie koniecznej pomocy itp.
  • wyśmiewanie poglądów, religii, pochodzenia
  • narzucanie własnych poglądów
  • karanie przez odmowę uczuć, zainteresowania, szacunku
  • stała krytyka
  • wmawianie choroby psychicznej
  • izolacja społeczna (kontrolowanie i ograniczanie kontaktów z innymi osobami)
  • domaganie się posłuszeństwa
  • ograniczanie snu i pożywienia
  • degradacja werbalna (wyzywanie, poniżanie, upokarzanie, zawstydzanie), stosowanie gróźb itp.
  • wymuszanie pożycia seksualnego
  • wymuszanie nieakceptowanych pieszczot i praktyk seksualnych
  • wymuszanie seksu z osobami trzecimi
  • sadystyczne formy współżycia seksualnego
  • demonstrowanie zazdrości
  • krytyka zachowań seksualnych itp.
  • odbieranie zarobionych pieniędzy
  • uniemożliwianie podjęcia pracy zarobkowej
  • niezaspakajanie podstawowych materialnych potrzeb rodziny
  • kontrolowanie wszystkich wydatków
  • odmawianie dostępu do wspólnych środków finansowych

Dziś były już mąż Asi odbywa zasądzoną karę pozbawienia wolności. Dodatkowo zostały mu ograniczone prawa rodzicielskie oraz skierowano go na przymusowe leczenie. Asia znalazła w sobie siłę i odwagę, aby powiedzieć przemocy STOP. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że pochodzi z bardzo ciepłej, wielodzietnej rodziny, gdzie mimo częstego braku środków finansowych na nowe ubrania czy szkolne wycieczki, nigdy nie brakowało serdeczności, wzajemnego szacunku oraz tolerancji. Asia od rodziców otrzymała ogromy dar: wiedzę, jak powinna wyglądać normalna, dobra rodzina, oraz siłę, aby dążyć do zrealizowania tych standardów w swoim dorosłym życiu. Nawet przez chwilę nie pomyślała: „bije, bo kocha” albo że to jej wina, że Paweł się tak zachowuje. Przypuszcza, że właśnie to trzeźwe spojrzenie i nieobarczanie siebie winą za postępowanie byłego partnera w jakiś sposób ją uratowało i pozwoliło wyrwać się z koła przemocy.

Asia dużo pracuje, aby móc sprostać comiesięcznym wydatkom na utrzymanie domu oraz dziecka, ale mimo to zawsze znajdzie czas, aby pobawić się z Bartkiem czy poczytać mu książeczkę na dobranoc. Na razie nie jest jeszcze gotowa do stworzenia nowego związku z innym mężczyzną. Ma duże grono znajomych, korzysta z psychoterapii – daje sobie czas na odbudowanie poczucia wartości, które Paweł przez kilka lat systematycznie niszczył. Mimo trudnych doświadczeń z ostatnich lat Asia znajduje się na bardzo dobrej drodze, aby doznany uraz nie stanowił w przyszłości ciężaru uniemożliwiającego stworzenie nowych, właściwych relacji. Choć przeszłości nie da się wymazać z pamięci, Asia patrzy w przyszłość z nadzieją, głęboko wierząc, iż spotka mężczyznę, dla którego słowo „miłość” będzie oznaczało przede wszystkim szacunek dla drugiej osoby…

Na zakończenie należy podkreślić, że absolutnie każda osoba, która doznaje aktów przemocy, ma szansę zmienić swoją sytuację. Nie jest to z pewnością łatwa decyzja, a procedura prawna jest również emocjonalnie obciążająca, ale trzeba pamiętać, że warto podjąć ten wysiłek, aby raz na zawsze uniezależnić się od sprawcy i zacząć żyć.

 

Agnieszka Maria Sità

 

W kolejnym numerze: „Jestem ofiarą przemocy domowej – co robić? Do kogo zwrócić się o pomoc?” – poradnik dla osób mieszkających w Belgii.

 

Agnieszka Sità – absolwentka prawa i kryminologii Uniwersytetu Łódzkiego, studiów podyplomowych w zakresie prawa europejskiego na Uniwersytecie w Katanii, posiada dyplom interdyscyplinarnych studiów z zakresu wiktymologii oraz psychotraumatologii Uniwersytetu Paryż V oraz Centrum Psychotraumatologii Motoyer w Brukseli.

W każdy pierwszy piątek miesiąca w godzinach 9.00–16.30 organizuje bezpłatnie konsultacje dla młodzieży oraz osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej.

Więcej informacji na stronie www.porada.be lub pod numerem telefonu 0495 28 98 24.

 

 

Gazetka 170 – kwiecień 2018

Nr 170 kwiecień 2018
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Asia (w celu zachowania pełnej anonimowości imiona bohaterów zostały zmienione), drobna szatynka po trzydziestce, mieszka w Brukseli od 7 lat. Przyjechała tu, ponieważ w regionie, z którego pochodzi, ciężko jej było znaleźć pracę. Gdy jedna z koleżanek powiedziała, że firma, w której pracuje w Belgii, szuka dziewczyn do sprzątania, Asia spakowała walizkę i ruszyła pełna nadziei na zachódEuropy.

Pawła – budowlańca – poznała w Brukseli u wspólnych znajomych. Od razu coś między nimi zaiskrzyło. Paweł był szarmancki. Kiedy mógł, przyjeżdżał po nią do pracy, zapraszał ją do restauracji, kupował kwiaty, prezenty… Po kilku miesiącach znajomości Asia zaszła w ciążę. Paweł wydawał się zadowolony. Zorganizował nawet dla nich huczne wesele w miejscowości, z której pochodził. W szóstym miesiącu ciąży pojawiły się komplikacje i lekarz zalecił Asi, aby zaprzestała pracy, nie dźwigała ciężkich przedmiotów i jak najwięcej leżała. Teraz to Paweł musiał zająć się przynoszeniem zakupów, praniem, myciem okien. Asia od razu zorientowała się, że ta rola wybrankowi jej serca nie do końca pasuje. Paweł robił jej uszczypliwe uwagi, że się leni na kanapie, a on zasuwa na budowie, a potem jeszcze ma cały dom do ogarnięcia.

Po narodzinach ich syna Bartka sytuacja jeszcze się pogorszyła. Mimo że Asia zajmowała się dzieckiem oraz domem, Pawłowi przeszkadzało to, że syn płacze, że Asia poświęca tyle czasu małemu, że nie jest już tak, jak kiedyś…

Pierwszy raz Paweł uderzył Asię w pewien piątkowy wieczór, kiedy wrócił po paru piwach wypitych z kumplami po pracy. Asia nie pamięta, o co konkretnie mu chodziło. Sądzi, że może uszła z niego cała ta „frustracja” związana z nową sytuacją. W następnych miesiącach atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. Paweł na każdym kroku okazywał swoje niezadowolenie, szukał zaczepki, poniżał Asię, nazywając ją idiotką, która do niczego się nie nadaje, która marnuje mu życie.

Kiedy Asia poprosiła go, aby pozostawiał co miesiąc pewną sumę pieniędzy na prowadzenie domu oraz na dziecko, Paweł wpadł w szał i na oczach Bartka dotkliwie ją pobił.

Asia była wiele razy popychana, szturchana, policzkowana. Pawłowi nigdy nie przeszkadzało nawet to, że Asia trzyma na ręku małe dziecko lub że Bartek jest świadkiem takich scen.

Pewnego dnia, po czterech latach związku, Asia zdecydowała, że chce odejść od męża, ponieważ nie jest już dłużej w stanie wytrzymać tej sytuacji. Sądziła, że Paweł nie będzie się temu sprzeciwiał, skoro był z niej jako żony tak bardzo niezadowolony. Niestety, wiadomość o tym, że Asia chce rozwodu, wywołała w Pawle furię. Powiedział, że prędzej ją zabije, niż pozwoli jej odejść wraz z dzieckiem. Na koniec znowu ją pobił, żeby sobie nie myślała, że są to tylko „puste słowa”…

***

Historia Asi nie jest odosobniona. Niestety, przemoc domowa jest w dalszym ciągu w wielu rodzinach tematem tabu, w związku z czym statystyki nie oddają w pełni skali problemu. Liczba zgłaszanych na policję aktów przemocy jest w dużym stopniu powiązana z aspektem kulturowym danego kraju. Im dalej na północ i zachód Europy, tam, gdzie żywsza jest idea równouprawnienia, odnotowuje się o wiele więcej zgłoszeń w porównaniu z Europą Środkową i Południową. Dla przykładu, według najnowszych policyjnych statystyk w Polsce w 2017 r. 67 984 kobiety złożyły skargę na policji w wyniku doznanych aktów przemocy (nieznana jest natomiast liczba zgłoszeń innym podmiotom, np. opiece społecznej, psychologom itp.). W tym samym czasie w Belgii, która ma prawie czterokrotnie mniejszą liczbę mieszkańców, zgłoszono na policję prawie 300 tys. skarg.

Szacunki Eurobarometru wskazują na to, że w krajach Unii Europejskiej średnio 34 proc. kobiet w wieku od 15 do 66 lat doświadczyło w swoim życiu choć jednego z rodzajów przemocy ze strony swojego partnera. Znamienny jest fakt, że ponad 30 proc. kobiet, które doświadczają przemocy w dorosłym życiu, było także ofiarami przemocy (seksualnej, fizycznej bądź psychicznej) w dzieciństwie.

 

RODZAJE PRZEMOCY

Fizyczna

Psychiczna

Seksualna

Ekonomiczna

  • popychanie
  • odpychanie
  • obezwładnianie
  • przytrzymywanie
  • policzkowanie
  • szczypanie
  • kopanie
  • duszenie
  • bicie otwartą ręką i pięściami
  • bicie przedmiotami
  • ciskanie w kogoś przedmiotami
  • parzenie
  • polewanie substancjami żrącymi
  • użycie broni
  • porzucanie w niebezpiecznej okolicy
  • nieudzielanie koniecznej pomocy itp.
  • wyśmiewanie poglądów, religii, pochodzenia
  • narzucanie własnych poglądów
  • karanie przez odmowę uczuć, zainteresowania, szacunku
  • stała krytyka
  • wmawianie choroby psychicznej
  • izolacja społeczna (kontrolowanie i ograniczanie kontaktów z innymi osobami)
  • domaganie się posłuszeństwa
  • ograniczanie snu i pożywienia
  • degradacja werbalna (wyzywanie, poniżanie, upokarzanie, zawstydzanie), stosowanie gróźb itp.
  • wymuszanie pożycia seksualnego
  • wymuszanie nieakceptowanych pieszczot i praktyk seksualnych
  • wymuszanie seksu z osobami trzecimi
  • sadystyczne formy współżycia seksualnego
  • demonstrowanie zazdrości
  • krytyka zachowań seksualnych itp.
  • odbieranie zarobionych pieniędzy
  • uniemożliwianie podjęcia pracy zarobkowej
  • niezaspakajanie podstawowych materialnych potrzeb rodziny
  • kontrolowanie wszystkich wydatków
  • odmawianie dostępu do wspólnych środków finansowych

Dziś były już mąż Asi odbywa zasądzoną karę pozbawienia wolności. Dodatkowo zostały mu ograniczone prawa rodzicielskie oraz skierowano go na przymusowe leczenie. Asia znalazła w sobie siłę i odwagę, aby powiedzieć przemocy STOP. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że pochodzi z bardzo ciepłej, wielodzietnej rodziny, gdzie mimo częstego braku środków finansowych na nowe ubrania czy szkolne wycieczki, nigdy nie brakowało serdeczności, wzajemnego szacunku oraz tolerancji. Asia od rodziców otrzymała ogromy dar: wiedzę, jak powinna wyglądać normalna, dobra rodzina, oraz siłę, aby dążyć do zrealizowania tych standardów w swoim dorosłym życiu. Nawet przez chwilę nie pomyślała: „bije, bo kocha” albo że to jej wina, że Paweł się tak zachowuje. Przypuszcza, że właśnie to trzeźwe spojrzenie i nieobarczanie siebie winą za postępowanie byłego partnera w jakiś sposób ją uratowało i pozwoliło wyrwać się z koła przemocy.

Asia dużo pracuje, aby móc sprostać comiesięcznym wydatkom na utrzymanie domu oraz dziecka, ale mimo to zawsze znajdzie czas, aby pobawić się z Bartkiem czy poczytać mu książeczkę na dobranoc. Na razie nie jest jeszcze gotowa do stworzenia nowego związku z innym mężczyzną. Ma duże grono znajomych, korzysta z psychoterapii – daje sobie czas na odbudowanie poczucia wartości, które Paweł przez kilka lat systematycznie niszczył. Mimo trudnych doświadczeń z ostatnich lat Asia znajduje się na bardzo dobrej drodze, aby doznany uraz nie stanowił w przyszłości ciężaru uniemożliwiającego stworzenie nowych, właściwych relacji. Choć przeszłości nie da się wymazać z pamięci, Asia patrzy w przyszłość z nadzieją, głęboko wierząc, iż spotka mężczyznę, dla którego słowo „miłość” będzie oznaczało przede wszystkim szacunek dla drugiej osoby…

Na zakończenie należy podkreślić, że absolutnie każda osoba, która doznaje aktów przemocy, ma szansę zmienić swoją sytuację. Nie jest to z pewnością łatwa decyzja, a procedura prawna jest również emocjonalnie obciążająca, ale trzeba pamiętać, że warto podjąć ten wysiłek, aby raz na zawsze uniezależnić się od sprawcy i zacząć żyć.

 

Agnieszka Maria Sità

 

W kolejnym numerze: „Jestem ofiarą przemocy domowej – co robić? Do kogo zwrócić się o pomoc?” – poradnik dla osób mieszkających w Belgii.

 

Agnieszka Sità – absolwentka prawa i kryminologii Uniwersytetu Łódzkiego, studiów podyplomowych w zakresie prawa europejskiego na Uniwersytecie w Katanii, posiada dyplom interdyscyplinarnych studiów z zakresu wiktymologii oraz psychotraumatologii Uniwersytetu Paryż V oraz Centrum Psychotraumatologii Motoyer w Brukseli.

W każdy pierwszy piątek miesiąca w godzinach 9.00–16.30 organizuje bezpłatnie konsultacje dla młodzieży oraz osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej.

Więcej informacji na stronie www.porada.be lub pod numerem telefonu 0495 28 98 24.

 

 

Gazetka 170 – kwiecień 2018

Nr 170 kwiecień 2018
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W dzisiejszych czasach przyzwyczajeni jesteśmy do informacji o wypadkach na drogach. Nie ma dnia, żebyśmy w radiu, telewizji, internecie nie napotkali informacji o karambolach, zderzeniach, kolizjach. Niestety, pochodną tych informacji są bardzo często informacje o ofiarach śmiertelnych. Sąsiad przez przypadek potrącił pieszego, który zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Koleżanka jechała na weekend z rodziną i z powodu zderzenia czołowego zginęła na miejscu. Znajomy zabił się na prostej drodze, jadąc za szybko na motorze. Kto z nas nie zna takich historii nie tylko z mediów, ale i z własnego otoczenia? Zawsze mamy nadzieję, że to nie nam się przytrafi, nie my będziemy sprawcami lub ofiarami… Jednak będąc kierowcą, nie wolno usypiać swojej czujności. Bo nie znasz dnia ani godziny…

POZORNE SUKCESY

Jeszcze na początku 2017 r. prasa informowała o niebezpiecznej tendencji: liczba wypadków w Polsce rosła, a w tym samym czasie w Europie malała. Na szczęście miniony rok był bardziej optymistyczny niż poprzednie pod względem liczby wypadków i ich ofiar – potwierdzają to dane przedstawione przez Komendę Główną Policji. Wszystkich wypadków w Polsce w 2017 r. było ponad 32 tys., rannych zostało blisko 40 tys. osób, zginęło 2810. W porównaniu z rokiem 2016 liczba wypadków spadła o 2,8 proc., rannych o 3,4 proc., a ofiar śmiertelnych o 7,1 proc. Optymizm jednak nieco przygasa, gdy zestawimy wyniki polskie z europejskimi – średnia dla Unii Europejskiej wynosi 51 ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na milion mieszkańców, podczas gdy w Polsce – 79 (wyliczenia za 2016 rok). Znaczną poprawę bezpieczeństwa na drogach można zauważyć wśród bliskich Polsce państw – w Czechach, na Węgrzech czy na Łotwie.

Mówiąc o bezpieczeństwie na drogach, nie można nie wspomnieć o kierowcach prowadzących pod wpływem alkoholu. Mimo że w 2017 r. odnotowano kolejny sukces – spadek liczby pijanych kierowców – to niestety statystyki przerażają. Na blisko 18 mln przeprowadzonych kontroli wykryto prawe 110 tys. nietrzeźwych kierowców. Poprawa jest znacząca – w porównaniu z 2016 r. liczba kierujących pod wpływem alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) spadła o 19 proc., a liczba nietrzeźwych kierowców (powyżej 0,5 promila) – o 8 proc. Jednak liczba 110 tys. nietrzeźwych kierowców dalej przeraża, szczególnie pod względem tego, jak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji tak lekkomyślnego postępowania.

NIE ZABIJAJ

Wsiadając za kierownicę, miejmy świadomość, że na naszej drodze zawsze mogą pojawić się nieprzewidziane okoliczności. Nawet jeśli mamy pewność co do swych umiejętności, nie możemy odpowiadać za innych kierowców. Także nam mogą przytrafić się sytuacje, w których wina może być po naszej stronie. Dlatego zawsze warto pamiętać, że jako kierowca odpowiadamy za ludzkie życie w każdej minucie. Naprawdę, pięć minut nas nie zbawi, a innych może kosztować zdrowie i życie. Pamiętajmy, że kierując swoim pojazdem, możemy też nieświadomie pokierować życiem innych ludzi. Warto zatem stosować się do kilku ważnych zasad – zawsze, nawet na drogach wewnętrznych, nawet w nocy, nawet przy idealnej pogodzie.

  • Przestrzegaj zawsze przepisów i zwracaj uwagę na znaki drogowe.
  • Unikaj nadmiernej prędkości nawet przy świetnych warunkach pogodowych.
  • Unikaj niepotrzebnej brawury, wyprzedzania bez konieczności oraz w miejscach niebezpiecznych.
  • Zachowaj szczególną ostrożność w miejscach określanych jako „czarne punkty”.
  • Unikaj rozproszenia w trakcie jazdy – rozmowy telefoniczne, jedzenie, zajmowanie się dzieckiem mogą osłabić twoją uwagę i doprowadzić do wypadku.
  • Dostosowuj jazdę do warunków atmosferycznych oraz natężenia ruchu drogowego.
  • Regularnie sprawdzaj stan techniczny swojego pojazdu oraz natychmiast eliminuj usterki.
  • Regularnie sprawdzaj swój stan zdrowia, szczególną uwagę zwracając na wzrok i słuch.
  • Śledź zmiany w przepisach drogowych.
  • Unikaj jazdy na pamięć.
  • Zawsze zapinaj pasy bezpieczeństwa oraz pilnuj, aby twoi pasażerowie także mieli je zapięte.
  • Zwracaj uwagę na pieszych i rowerzystów, których mijasz, szczególnie w miejscach bez sygnalizacji świetlnej oraz wyznaczonych dróg rowerowych czy chodników.
  • Reaguj, jeśli jesteś świadkiem wypadku drogowego – być może twoja pomoc uratuje komuś życie.
  • Nigdy nie wsiadaj do samochodu po alkoholu.

 

 

Ewelina Wolna-Olczak

Gazetka 170 – kwiecień 2018

Nr 170 kwiecień 2018
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W dzisiejszych czasach przyzwyczajeni jesteśmy do informacji o wypadkach na drogach. Nie ma dnia, żebyśmy w radiu, telewizji, internecie nie napotkali informacji o karambolach, zderzeniach, kolizjach. Niestety, pochodną tych informacji są bardzo często informacje o ofiarach śmiertelnych. Sąsiad przez przypadek potrącił pieszego, który zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Koleżanka jechała na weekend z rodziną i z powodu zderzenia czołowego zginęła na miejscu. Znajomy zabił się na prostej drodze, jadąc za szybko na motorze. Kto z nas nie zna takich historii nie tylko z mediów, ale i z własnego otoczenia? Zawsze mamy nadzieję, że to nie nam się przytrafi, nie my będziemy sprawcami lub ofiarami… Jednak będąc kierowcą, nie wolno usypiać swojej czujności. Bo nie znasz dnia ani godziny…

POZORNE SUKCESY

Jeszcze na początku 2017 r. prasa informowała o niebezpiecznej tendencji: liczba wypadków w Polsce rosła, a w tym samym czasie w Europie malała. Na szczęście miniony rok był bardziej optymistyczny niż poprzednie pod względem liczby wypadków i ich ofiar – potwierdzają to dane przedstawione przez Komendę Główną Policji. Wszystkich wypadków w Polsce w 2017 r. było ponad 32 tys., rannych zostało blisko 40 tys. osób, zginęło 2810. W porównaniu z rokiem 2016 liczba wypadków spadła o 2,8 proc., rannych o 3,4 proc., a ofiar śmiertelnych o 7,1 proc. Optymizm jednak nieco przygasa, gdy zestawimy wyniki polskie z europejskimi – średnia dla Unii Europejskiej wynosi 51 ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na milion mieszkańców, podczas gdy w Polsce – 79 (wyliczenia za 2016 rok). Znaczną poprawę bezpieczeństwa na drogach można zauważyć wśród bliskich Polsce państw – w Czechach, na Węgrzech czy na Łotwie.

Mówiąc o bezpieczeństwie na drogach, nie można nie wspomnieć o kierowcach prowadzących pod wpływem alkoholu. Mimo że w 2017 r. odnotowano kolejny sukces – spadek liczby pijanych kierowców – to niestety statystyki przerażają. Na blisko 18 mln przeprowadzonych kontroli wykryto prawe 110 tys. nietrzeźwych kierowców. Poprawa jest znacząca – w porównaniu z 2016 r. liczba kierujących pod wpływem alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) spadła o 19 proc., a liczba nietrzeźwych kierowców (powyżej 0,5 promila) – o 8 proc. Jednak liczba 110 tys. nietrzeźwych kierowców dalej przeraża, szczególnie pod względem tego, jak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji tak lekkomyślnego postępowania.

NIE ZABIJAJ

Wsiadając za kierownicę, miejmy świadomość, że na naszej drodze zawsze mogą pojawić się nieprzewidziane okoliczności. Nawet jeśli mamy pewność co do swych umiejętności, nie możemy odpowiadać za innych kierowców. Także nam mogą przytrafić się sytuacje, w których wina może być po naszej stronie. Dlatego zawsze warto pamiętać, że jako kierowca odpowiadamy za ludzkie życie w każdej minucie. Naprawdę, pięć minut nas nie zbawi, a innych może kosztować zdrowie i życie. Pamiętajmy, że kierując swoim pojazdem, możemy też nieświadomie pokierować życiem innych ludzi. Warto zatem stosować się do kilku ważnych zasad – zawsze, nawet na drogach wewnętrznych, nawet w nocy, nawet przy idealnej pogodzie.

  • Przestrzegaj zawsze przepisów i zwracaj uwagę na znaki drogowe.
  • Unikaj nadmiernej prędkości nawet przy świetnych warunkach pogodowych.
  • Unikaj niepotrzebnej brawury, wyprzedzania bez konieczności oraz w miejscach niebezpiecznych.
  • Zachowaj szczególną ostrożność w miejscach określanych jako „czarne punkty”.
  • Unikaj rozproszenia w trakcie jazdy – rozmowy telefoniczne, jedzenie, zajmowanie się dzieckiem mogą osłabić twoją uwagę i doprowadzić do wypadku.
  • Dostosowuj jazdę do warunków atmosferycznych oraz natężenia ruchu drogowego.
  • Regularnie sprawdzaj stan techniczny swojego pojazdu oraz natychmiast eliminuj usterki.
  • Regularnie sprawdzaj swój stan zdrowia, szczególną uwagę zwracając na wzrok i słuch.
  • Śledź zmiany w przepisach drogowych.
  • Unikaj jazdy na pamięć.
  • Zawsze zapinaj pasy bezpieczeństwa oraz pilnuj, aby twoi pasażerowie także mieli je zapięte.
  • Zwracaj uwagę na pieszych i rowerzystów, których mijasz, szczególnie w miejscach bez sygnalizacji świetlnej oraz wyznaczonych dróg rowerowych czy chodników.
  • Reaguj, jeśli jesteś świadkiem wypadku drogowego – być może twoja pomoc uratuje komuś życie.
  • Nigdy nie wsiadaj do samochodu po alkoholu.

 

 

Ewelina Wolna-Olczak

Gazetka 170 – kwiecień 2018

Nr 170 kwiecień 2018
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Belgijskie dzieci wybiegają w Niedzielę Wielkanocną do ogródków w poszukiwaniu czekoladowych jajek. W niektórych parkach urządza się nawet „polowania” na te słodkie przysmaki.

Trudno powiedzieć, kto jako pierwszy wpadł na pomysł wyrobu czekoladowych pisanek. Wiadomo jedynie, że na zachodzie Europy już w XVII i XVIII w. obdarowywano dzieci z okazji Wielkanocy zabawkami w kształcie jaj, wypełnionymi słodyczami. Ale bądźmy szczerzy – połączenie symbolu Wielkanocy i mocno kakaowego przysmaku musiało być kwestią czasu. I tak czekoladowe jajka stały się nieodzownym elementem tych świąt – także w Belgii.

GORZKI RARYTAS

Popularność zyskały na początku XIX w. we Francji i Niemczech, gdzie rozpoczęto ich produkcję na większą skalę. Różniły się jednak od dzisiejszych, bo też i ówczesna czekolada niezupełnie trafiłaby w obecne gusta – była twarda i gorzka. A przy tym zawierała prawie 50 proc. tłuszczu, więc pewnie odpowiadała za niejeden przypadek bólu brzucha – była trudna do strawienia. Cukiernicy musieli więc dodawać różne składniki, aby choć trochę osłodzić jej smak.

Dopiero holenderska prasa do produkcji kakao, którą wynalazł C.J. Van Houten (tak, to on założył istniejącą do tej pory firmę), wszystko zmieniła. Maszyna do oddzielania masła kakaowego z ziaren kakaowca umożliwiła uzyskanie czystego kakao – i to właśnie stoi za późniejszym niebywałym sukcesem czekolady o najróżniejszych kształtach. W 1866 r. firma Cadbury wprowadziła u siebie tę rewolucyjną metodę produkcji ciemnej czekolady, dzięki której zawierała ona o połowę mniej tłuszczu. Czekolada stała się gładsza i zwyczajnie smaczniejsza, a w dodatku łatwiej dawała się formować. To właśnie koncern Cadbury wypuścił w 1875 r. na rynek pierwszą linię czekoladowych pisanek, które były wydrążone w środku i wypełnione cukrem migdałowym. Dopiero 30 lat później wyprodukowano pierwsze jajka wielkanocne z czekolady mlecznej i był to strzał w dziesiątkę. Dziś cieszą się one największą popularnością – puste lub z nadzieniem o najwymyślniejszych smakach.

CO W CZEKOLADZIE SIEDZI

Ten słodki wyrób otrzymuje się z ziaren kakaowca, drzewa rosnącego głównie w krajach równikowych. Zebrane ziarna są suszone na słońcu, a następnie wysyłane do producenta czekolady w celu dalszej przeróbki. Tam pali się je i miażdży, aby powstało sproszkowane kakao, które jest wyciskane aż do utworzenia masła kakaowego. Czekolada jest mieszanką masy kakaowej i cukru, z dodatkiem masła kakaowego (ale niekoniecznie) oraz innych składników. O jej jakości decyduje wybór ziaren kakao, a różne dodatki wpływają na jej zapach, kolor i smak.

O kolorze czekolady decydują proporcje każdego ze składników:

  • czekolada ciemna lub gorzka zawiera zwykle do 70 proc. kakao,
  • mleczna ma większą ilość mleka w proszku,
  • w białej znajduje się tylko tłuszcz z kakao, cukier i mleko.

I w tym miejscu pojawia się obecnie problem. Belgia wraz z Francją przegrały zaciętą walkę dotyczącą składu prawdziwej czekolady. W 2000 r. Unia Europejska zezwoliła na dorzucanie „innych tłuszczów roślinnych” i dalsze nazywanie wyrobu czekoladą. Aby więc mieć pewność, że degustujemy tę prawdziwą, bez dodatku margaryny, należy czytać uważnie skład podany na opakowaniu. W Belgii istnieje przeogromna różnorodność czekolad i czekoladek i nie zawsze można rozpoznać dokładny skład produktu. Jednak można mieć całkowite zaufanie do większości belgijskich producentów.

Prawdziwi amatorzy czekolady twierdzą, że jedynie gorzka zasługuje na miano tej prawdziwej. Jednak większość z nas woli mleczną, nadziewaną na tysiące sposobów, z bakaliami czy orzechami – lub też białą (choć dla niektórych to absolutne świętokradztwo). Nie zapominajmy też o batonikach, czekoladzie do rozsmarowywania ani o przepysznych pralinkach.

RÓŻOWA NOWOŚĆ

Przez dziesiątki lat znane były tylko trzy rodzaje czekolady, ale w ubiegłym roku szwajcarska firma Barry Callebaut zaskoczyła wszystkich. Po 13 latach pracy wyprodukowano – różową! I to całkowicie naturalną, pozbawioną jakichkolwiek sztucznych barwników i aromatów smakowych, w dodatku bardziej kremową, o lżejszej konsystencji niż pozostałe rodzaje. Swój kolor zawdzięcza ziarnom rubinowego kakaowca pochodzącego z Wybrzeża Kości Słoniowej, Ekwadoru i Brazylii. Pozyskiwany z nich puder dzięki specjalnej obróbce nie traci swego charakterystycznego koloru. Jak smakuje „Ruby”? Otóż nie jest ani gorzka, ani mleczna, ani słodka, ma za to delikatnie owocowy (a dokładniej – jagodowy) smak. Mniam!

NAJPOPULARNIEJSZE W BELGII

Belgijskie czekoladki należą – nie bez powodu – do najlepszych na świecie. Ale czy na pewno wszystkie produkowane są w Belgii? Co do tych producentów można mieć pewność:

  • Leonidas
  • Pierre Marcolini
  • Neuhaus – razem z Corné Port-Royal i Jeff de Bruges tworzą United Belgian Chocolate Makers, co oznacza, że cała produkcja odbywa się na terenie Belgii.

Natomiast Godiva została odsprzedana w 1966 r. Campbell Group Company, a w 2007 r. trafiła w ręce tureckiej grupy Ülker. Jej dyrektor generalny kieruje firmą z Nowego Jorku. W USA istnieje jedna fabryka Godivy, ale brukselska manufaktura działa cały czas.

H.S.

Kalendarz

6 Kwi
FLORALIES – WYSTAWA KWIATÓW
06.04.2019 - 05.05.2019
8 Kwi
WYSTAWA BRUEGEL – UNSEEN MASTERPIECES
08.04.2019 - 30.06.2019
8 Kwi
WYSTAWA COMPRENDRE LA BELGIQUE
08.04.2019 - 30.06.2019
19 Kwi
ORANŻERIE KRÓLEWSKIE
19.04.2019 - 10.05.2019
20 Kwi
PLANETARIUM DLA DZIECI
20.04.2019 - 17.07.2019
24 Kwi
BALKAN TRAFIK FESTIVAL
24.04.2019 - 28.04.2019
24 Kwi
LES NUITS BOTANIQUE
24.04.2019 - 05.05.2019
25 Kwi
ART BRUSSELS
25.04.2019 - 28.04.2019
26 Kwi
I LOVE SCIENCE FESTIVAL
26.04.2019 - 28.04.2019
1 Maj
FÊTE DE L'IRIS
01.05.2019 - 05.05.2019
1 Maj
150 LAT TRAMWAJU BRUKSELSKIEGO
01.05.2019 - 05.05.2019

Współpraca

Statystyki

Użytkowników:
1788
Artykułów:
2767
Odsłon artykułów:
12936865

Licznik odwiedzin

9817357
DzisiajDzisiaj695
WczorajWczoraj514
Ten tydzieńTen tydzień1221
Ten miesiącTen miesiąc1356
Wszystkie dniWszystkie dni9817357
Zalogowani użytkownicy 0
Goście 12