25 LAT LUDZI WIELKICH SERC

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 158 luty 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

To był najbardziej szalony finał, jaki zorganizowano w Brukseli. Od czasu wykiełkowania pomysłu do wielkiej imprezy w gminie Etterbeek minęły trzy miesiące. Nasz sztab miał tylko dwa miesiące na poznanie się oraz wymyślenie i wprowadzenie wszystkich szalonych pomysłów w życie. I to się udało. Blisko 30 osób, które swoim wielkim zapałem, ambicjami i kontaktami dały się namówić na to, by zagrać we wspólnej orkiestrze zjednoczonych serc i stworzyć jeden z najbarwniejszych finałów w Europie.

XXV Finał od początku miał być imprezą nie tylko rockandrollową – miał być imprezą dla dzieci i przez dzieci współtworzoną. Ćwierćwiecze publicznego wspierania oddziałów pediatrycznych, a od pewnego czasu również i oddziałów geriatrycznych, to dobra okazja, by to zaakcentować w sposób szczególny. Warto uświadomić sobie, że dziś wśród kwestujących podczas finałów WOŚP dorosłych ludzi spotykamy tych, którzy żyją dzięki pierwszym maszynom, w jakie fundacja Jerzego Owsiaka wyposażała polskie szpitale na początku swojej działalności. Spotkaliśmy wiele dzieci – doskonale zmotywowanych – które bardzo chciały pomóc, bardzo chciały zbierać pieniądze, by podarować innym dzieciom szansę na lepsze, zdrowe życie. To wszystko wydarzyło się podczas tej edycji WOŚP.

Grupa artystyczna Let’s Dance z Antwerpii odpowiedziała na nasz pomysł jako pierwsza i w efekcie przyjechało do Brukseli ok. 40 dzieciaków w różnym wieku, by roztańczyć salę w Etterbeek. Dzieci ze szkoły muzycznej Lazar Music School dały popis swych umiejętności, wykonując utwory na fortepianie, a w innych częściach sali trwały w tym samym czasie zajęcia plastyczne oraz wiele gier i zabaw. Samo malowanie buziek trwało bez mała 5 godzin – non stop! Kto przyszedł na finał, mógł wykonać sobie zwariowane zdjęcia w fotobudce, kupić kartki wykonane przez dzieci ze szkoły polskiej, poklepać po ramieniu prawdziwych szturmowców Imperium i dostać balon w wybranym przez siebie kształcie. Atrakcji było znacznie więcej i wciąż pojawiały się nowe.

Gdy o godzinie 17.00 rozpoczął się blok koncertowy, sala wypełniła się po brzegi. Rockowa grupa ze Szczecina, Chevy, rozpaliła ogień pod muzycznym stosem. Łukasz Drapała – frontman Chevy’ego – dał się nawet namówić na poprowadzenie licytacji i zrobił to… z niewiarygodnym skutkiem. Piłka z podpisem Kamila Grosickiego, którą artysta licytował, osiągnęła kwotę 470 euro i był to najwyżej wylicytowany fant tego dnia! Gdy na scenie pojawiła się Pierwsza Poznańska Niesymfoniczna Orkiestra Ukulele, rozpoczęła się uczta dla widzów lubiących utwory popularne i lubiane, lecz niekoniecznie w wydaniu, w którym je wszyscy znamy. W przerwach między utworami licytacje szalały. Flaga z podpisami olimpijczyków, zwiedzanie Parlamentu z panią poseł Jazłowiecką, WOŚP-owe gadżety podpisane przez Jurka czy piłkarzyki od byłego premiera Jerzego Buzka to tylko część rzeczy, które można było wylicytować.

O godzinie 19.00 na scenie pojawiła się największa gwiazda tego finału – goth-rockowa grupa Closterkeller z charyzmatyczną Anją Orthodox, której głos roznosił ściany gminnej sali Etterbeeku.

Równo o 20.00 rozpoczęło się Komórkowe Światełko do Nieba i był to jeden z najbardziej niezapomnianych momentów wieczoru: w ciemnej sali, wraz z artystami, przy WOŚP-owym hymnie wszyscy włączyli swoje telefony i symbolicznie zakończyli XXV Finał.

Trzeba przyznać, że sama zabawa nie była jedyną atrakcją, jaką Bruksela przygotowała w tym roku. Już w piątek poprzedzający finał w hotelu Aloft odbył się cykl licytacji, podczas których osiągnięto rekordową kwotę – blisko 9 tys. euro! W sobotę po sztabowej konferencji prasowej z udziałem Closterkeller i Chevy nagraliśmy największy w Brukseli mannequin challenge, który stał się hitem internetu i był wielokrotnie pokazywany w TVN. A w galerii Atelier Ziaeian Art & Kitchen na Grand-Place odbyło się wieczorne spotkanie z Anją Orthodox, na którym był komplet gości.

Wspomnijmy też o naszych wolontariuszach – fantastycznych, bezinteresownych i obdarzonych niezwykłym zapałem ludziach, którzy kwestowali na ulicach całej Brukseli; przy sklepach, pod kościołami i w największych skupiskach Polaków. Każdy, kto wrzucił do puszki coś od siebie, każdy, kto kupił WOŚP-owe ciasta, kto licytował nasze fanty – sprawił, że w Brukseli padł rekord zebranych pieniędzy. W chwili oddawania tego tekstu do druku naliczyliśmy ich już 41 600,80 euro! I za to wielkie serducho bardzo jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczny – siema!

 

 

Piotr Wiśniewski

Szef Sztabu WOŚP Bruksela

Gazetka 158 – luty 2017

 


PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: