Smog – trująca chmura

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 159 marzec 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

W ciągu zaledwie pięciu dni – od 5 do 9 grudnia 1952 r. – w Londynie zmarło 4 tys. osób, a 150 tys. trafiło do szpitala z objawami ciężkiej niewydolności oddechowej. Ostatecznie ofiar śmiertelnych było więcej – aż 12 tys. Choć może to brzmieć jak scenariusz kiepskiego filmu grozy, do tych zdarzeń naprawdę doszło. A winna wszystkiemu była – mgła.

Londyńczycy są do mgły przyzwyczajeni, dlatego nie wzbudziła ona natychmiastowej paniki, chociaż ograniczała widoczność do zaledwie metra i sparaliżowała ruch na drogach. Okazało się jednak, że substancja unosząca się w powietrzu zawiera niebezpieczne dla zdrowia gazy pochodzące ze spalania, a utrzymywała się tak długo, ponieważ zimne, nieruchome powietrze zostało „uwięzione” pod warstwą cieplejszego. Tak poznaliśmy smog (od ang. smoke ‘dym’ i fog ‘mgła’), a urzędnicy dostrzegli, że konieczne są odpowiednie przepisy ograniczające emisję trujących gazów – w 1956 r. uchwalono w Wielkiej Brytanii ustawę o czystym powietrzu. Od tamtych wydarzeń minęło ponad 60 lat, a my znowu stoimy przed tym samym problemem.

JAK POWSTAJE SMOG

Zmorą miast, ale i innych obszarów, jest ogromne zanieczyszczenie powietrza, za które trzeba niestety winić działalność człowieka. Jeśli dodamy do tego znaczne zamglenie i bezwietrzną pogodę, mamy gotową receptę na smog.

Istnieją dwa rodzaje smogu. Pierwszy, smog typu Los Angeles, powstaje przede wszystkim latem w strefach subtropikalnych. W jego skład wchodzą tlenki węgla, tlenki azotu i węglowodory, ulegające potem reakcjom fotochemicznym, w wyniku których powstają: PAN (azotan nadtlenku acetylu), aldehydy oraz ozon.

 

Natomiast drugi jest smog londyński, występujący głównie od listopada do stycznia w umiarkowanej strefie klimatycznej podczas inwersji temperatur – i to właśnie o nim jest ostatnio tak głośno. Na ogół im wyższa wysokość, tym niższa temperatura, ale podczas inwersji jest na odwrót: temperatura powietrza wzrasta wraz z wysokością, czyli np. w dolinach jest niższa niż na szczytach gór. A że zimne powietrze jest ciężkie i gęstsze, osiada ono tuż przy powierzchni ziemi razem z zanieczyszczeniami, co sprzyja powstawaniu smogu. Podczas bezwietrznej pogody dymy i pyły nie mogą ulecieć do góry i pozostają nisko, dopóki nie pojawi się silniejszy wiatr.

 

Nie jest tajemnicą, że główną przyczyną smogu w Polsce jest niska (na wysokości 40 m) emisja pyłów i szkodliwych gazów. Skąd biorą się w powietrzu? Pochodzą z kilku źródeł, ale najpoważniejszym powodem jest spalanie węgla i drewna (a także śmieci z tworzyw sztucznych) w domowych piecach i kotłach oraz transport samochodowy – np. spalanie paliwa w silnikach Diesla. Zakłady przemysłowe także przyczyniają się do powstawania zanieczyszczeń, ale, co zaskakujące, w mniejszym stopniu.

ZABÓJCZA MIESZANKA

Oddychanie zanieczyszczonym powietrzem ma bardzo poważny wpływ na zdrowie. Maleńkie drobinki zalegają w powietrzu i razem z oddechem dostają się do układu oddechowego, a następnie do krwiobiegu, skąd mogą zaatakować każdy narząd naszego ciała. Smog winić można za powstawanie nowotworów dróg oddechowych (np. raka płuc), astmy oraz wielu innych chorób. Jego obecność zwiększa ryzyko występowania zawałów serca, udarów mózgu i chorób układu krwionośnego. Ale to nie wszystko. Badania prowadzone przez wiele lat w Krakowie pokazują, że jakość powietrza nie pozostaje bez wpływu na dzieci kobiet, które w ciąży oddychały powietrzem o dużym stężeniu pyłów i benzo(a)pirenu. Okazuje się, że rodzą one dzieci mniejsze i o niższej wadze, a także o mniejszym obwodzie głowy i pojemności płuc, które mają w dodatku niższy iloraz inteligencji (średnio o cztery punkty IQ), a w późniejszych latach są mniej odporne na infekcje.

Przyjrzyjmy się teraz dokładnie temu, co trafia do naszych płuc razem ze smogiem i jak zagraża naszemu zdrowiu.

- Ozon (O3) troposferyczny podrażnia drogi oddechowe, nasila objawy u astmatyków i osób z chorobami płuc. Trująca jest już jedna cząstka tego gazu na milion części powietrza.

- Dwutlenek azotu (NO2) powoduje uszkodzenie płuc, zmniejsza zdolność krwi do przenoszenia tlenu i może być przyczyną chorób nowotworowych.

- Tlenek węgla (czad, CO) uniemożliwia normalny transport tlenu w krwi, co może zmniejszać ilość tlenu dostarczanego do serca. W dużym stężeniu prowadzi do zatrucia, śpiączki, a nawet śmierci.

- Benzen (C6H6) w większych ilościach jest toksyczny, w mniejszych powoduje „jedynie” mdłości, wymioty, obniża poziom białych krwinek, niszczy szpik kostny; przenika przez płuca do krwi i stamtąd do tkanki tłuszczowej.

- Dwutlenek siarki (SO2) podrażnia górne drogi oddechowe; nawet jego umiarkowane stężenie może zmniejszać wydolność płuc u astmatyków.

- Benzo(a)piren (C20H12) to rakotwórczy związek chemiczny (obecny też w dymie papierosowym).

- Pył PM10 to pył zawieszony o średnicy 10 μm, który wnika głęboko do układu oddechowego, transportując niebezpieczne cząstki. Zanieczyszczenia oddziałują negatywnie na rozwój dziecka już w okresie płodowym, prowadzą też do raka płuc i zawałów serca.

- Pył PM2,5 to pył zawieszony o średnicy 2,5 μm i zarazem najbardziej szkodliwy dla zdrowia element zanieczyszczenia – na tyle mały, że bez problemu przedostaje się z płuc do krwi.

SMUTNE DANE

Za najbardziej zanieczyszczone miejsca na świecie uważa się zwykle miasta w Indiach i Chinach, co potwierdza raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2016 r., ale ten sam dokument wskazuje, że aż 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej (czyli o największym stężeniu najbardziej szkodliwego pyłu PM2,5) znajdują się w Polsce. Na czele listy jest Żywiec, za nim Pszczyna, a na czwartym miejscu Rybnik. Jednak to w dużych miastach – w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu – smog zatruwa najwięcej mieszkańców.

W dane aż trudno uwierzyć, a media codziennie alarmują o wielokrotnie przekraczanych normach. W styczniu br. w południowej Polsce odnotowano kolejne niechlubne rekordy – normy pyłów PM10 i PM2,5 zostały przekroczone nawet o ponad 3 tys. proc. (!). Podczas gdy inne europejskie miasta obniżają roczną wartość rakotwórczego benzo(a)pirenu (np. Londyn do 0,21 ng/m³), w Polsce waha się ona między 6–9 ng/m³, a w niektórych miastach sięga nawet 15 ng/m³. Według Głównego Inspektora Sanitarnego poziomy alarmowe, kiedy to samorządy powinny podjąć specjalne działania doraźne, przekroczone zostały także w wielu miastach na Śląsku. W Krakowie (m.in. z powodu niekorzystnego położenia – w niecce) normy te są przekroczone przez ok. 140 dni w roku. Przepisy unijne zezwalają jedynie na 35 takich dni, a tymczasem okazuje się, że w ciągu pierwszych siedmiu tygodni br. już 16 polskich miast przekroczyło dopuszczalny limit roczny.

CZY WIESZ?

- Nie palisz? Całodzienne oddychanie zanieczyszczonym powietrzem w Krakowie jest jak wypalenie 10 papierosów, w Katowicach – 7, we Wrocławiu – 5, w Warszawie – 4.

- W Polsce umiera rocznie z powodu smogu ok. 40 tys. osób, na całym świecie aż 3 mln.

- Wielkość pyłu podawana jest w mikrometrach (symbol μm); jeden mikrometr to tysięczna milimetra.

JAK SIĘ CHRONIĆ

Niestety, sami nie jesteśmy w stanie dużo zrobić – w zasadzie możemy tylko próbować ograniczać skutki. Eksperci zalecają przede wszystkim, by sprawdzać jakość powietrza, a poza tym, aby:

- oddychać przez nos – to naturalny filtr powietrza,

- jak najczęściej wyjeżdżać poza miasto, bo nawet krótka zmiana powietrza jest korzystna,

- unikać podróżowania w godzinach szczytu,

- zrezygnować z samochodów i używać komunikacji miejskiej,

- korzystając z samochodu, mieć zamknięte okno,

- podczas spacerów lub jazdy na rowerze unikać ruchliwych ulic,

- zadbać o odpowiednią dietę (bogatą w witaminy A, C i E oraz selen, które pomagają organizmowi neutralizować nadmiar wolnych rodników – powstają one w wyniku m.in. oddychania zanieczyszczonym powietrzem i przyczyniają się do rozwoju astmy oskrzelowej i innych chorób),

- w dni, kiedy dopuszczalne poziomy zanieczyszczeń są przekroczone, najlepiej zostać w domu i nie otwierać okien, jeśli wychodzą one na ulicę,

- kupić do domu oczyszczacz powietrza,

- używać specjalnych masek, które ograniczają wdychanie szkodliwych substancji.

ROLA PAŃSTWA

Wszystko to jednak nie wystarczy, jeśli powietrze nadal nie będzie spełniało norm, trzeba więc walczyć z przyczynami. Wiadomo, że największa część zanieczyszczeń w Polsce jest emitowana przez słabej jakości piece grzewcze, opalane w dodatku niskiej jakości węglem. Wiadomo też, że często wynika to z biedy, więc samo wprowadzenie norm dla węgla lub pieców nie wystarczy. Według analityków potrzebne są przemyślane działania systemowe. Rząd powinien wprowadzić program dotacji, tak aby wymiana starych instalacji na ekologiczne oraz termomodernizacja domów jednorodzinnych były opłacalne. Należy wspierać niskoemisyjne i odnawialne źródła energii. Proponowane przez Ministerstwo Energii normy jakości węgla niewiele zmienią, ponieważ nadal dopuszczają do użytku miał, muły i floty – które odpowiadają za 70 proc. unoszących się nad Polską zanieczyszczeń. Minister energii Krzysztof Tchórzewski nie widzi jednak potrzeby wycofania z rynku miału węglowego i twierdzi, że polski węgiel nie truje, co jest oczywistą nieprawdą. Konieczne są też działania na poziomie samorządów. Kraków wprowadził uchwałę antysmogową, według której we wrześniu 2019 r. będzie obowiązywał zakaz stosowania paliw stałych do ogrzewania; miasto finansuje też wymianę szkodliwych dla środowiska pieców. Tylko dzięki przemyślanym działaniom odgórnym jesteśmy w stanie choć częściowo uchronić się przed smogiem.

Halina Szołtysik

Gazetka 159 – marzec 2017

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: