#8M – DZIEŃ KOBIET PROTESTEM

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 160 kwiecień 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

8 marca br. na całym świecie odbył się Międzynarodowy Strajk Kobiet. W blisko 60 krajach panie wyszły o godzinie „K”, czyli o 18.00, na ulice, by wyrazić swój sprzeciw wobec pogardy władz względem praw kobiet. Protestom przygrywało tłuczenie w garnki i patelnie, były też gwizdki i bębny. Główne place w miastach zapełniły się symbolicznymi czerwonymi kartkami dla rządów „faulujących” kobiety. Odbyły się też marsze protestacyjne, jednak uczestniczyły w nich nie tylko kobiety (choć te można było spotkać w każdym wieku: od niemowląt i kilkulatek przez nastolatki, studentki, matki, kobiety dojrzałe aż po staruszki). Uczestnikami byli także mężczyźni, również w każdym wieku. W niektórych przypadkach ich liczba prawie dobiegała do liczby walczących o swoje prawa kobiet. Wielu manifestacjom towarzyszyły kontrdemonstracje, które miały zagłuszyć krzyk kobiet w Polsce, w krajach Unii i na innych kontynentach.

DZIEŃ KOBIET NIE HOŁDEM, ALE PROTESTEM

Dzień Kobiet w swym zamyśle nie miał być świętem hołubiącym kobiety, ale przypominającym ich walkę o swoje prawa i godne życie. Po raz pierwszy obchodzono go w 1909 r. w USA w celu upamiętnienia strajku pracownic fabryk odzieżowych w Nowym Jorku. Na początku historii święta walczono o prawo do głosowania, możliwość sprawowania urzędów państwowych, dostęp do edukacji, prawo do pracy i poprawę jej warunków. Pierwsze dekady tego święta nie były więc związane wcale z uhonorowaniem kobiety kwiatkiem, ale z demonstracjami i walką o fundamentalne prawa człowieka. Oficjalnie 8 marca został ogłoszony Dniem Kobiet w 1975 r. przez ONZ. Historia manifestacji związanych z walką o prawa kobiet istnieje też w Polsce. Warto zaznaczyć, że od 2000 r. protesty organizowane są corocznie w Warszawie przez środowisko feministyczne. Tegoroczna manifestacja nie była jednak charakterystyczna tylko dla feministek – podobnie jak w Czarny Poniedziałek 3 października 2016 r., teraz także zwykłe Polki włączyły się aktywnie w protest, chcąc podkreślić niezgodę na politykę rządu uderzającą w kobiety. Organizatorem akcji był Ogólnopolski Strajk Kobiet.

O CO TEN HAŁAS

Postulaty protestujących, wbrew powszechnej i błędnej opinii, to nie legalizacja aborcji. Mimo że manifest poruszał naprawdę kluczowe dla współczesnych Polek problemy, to jednak wiele z nich zostało zagłuszonych powtarzanym jak mantra słowem „aborcja”. Tymczasem w żadnej kobiecie nie powinno być zgody na ograniczanie już i tak z bólem wywalczonych praw kobiet na różnych płaszczyznach codziennego życia.

  • „Moje prawa nie są na receptę”

Jeden z czterech kluczowych filarów protestów dotyczył praw reprodukcyjnych kobiet, ale podkreślał wiele innych kwestii: utrzymanie standardów opieki okołoporodowej (z których niedawno Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało), dofinansowanie in vitro (dotacje cofnięto już w połowie zeszłego roku), dostęp do bezpłatnej antykoncepcji (w tym przywrócenie tabletek „dzień po” jako antykoncepcji awaryjnej) oraz do zabiegów sterylizacji, dostęp do bezpiecznego przerywania ciąży, a także badań prenatalnych najnowszej generacji (które pozwolą jak najlepiej zadbać o zdrowie matki i dziecka).

  • „Stop przemocy wobec kobiet”

Kolejny filar protestów, równie ważny jak poprzedni, to wdrożenie i stosowanie konwencji antyprzemocowej, a wraz z nią przesunięcie finansowania z Kościoła na organizacje zajmujące się fachowo walką z przemocą wobec kobiet i przemocą domową. W tym punkcie równie ważne jest bezwzględne ściganie i karanie sprawców przemocy domowej, jak i tej wykraczającej poza związki rodzinne, a także bezwzględne ściganie gwałcicieli. Jednocześnie należy zapewnić odpowiednią ochronę ofiarom oraz uniemożliwić sprawcom kontakt z nimi. Postulowano także walkę z mową nienawiści – bardzo powszechną formą przemocy we współczesnej Polsce. Protesty jednogłośnie nawoływały też do przywrócenia poradni psychologicznej dla ofiar przemocy Niebieska Linia.

  • „Równe płace”

Kolejnym powodem do wyrażenia sprzeciwu była sytuacja ekonomiczna kobiet. Protestujące apelowały o zabezpieczenie emerytalne nieodpłatnej pracy kobiet, o równość płac ze względu na płeć, ściąganie alimentów oraz karanie dłużników (w tym podniesienie progu uprawniającego do świadczenia) i wsparcie społeczne dla rodzin osób niepełnosprawnych. Co smutne, protest zbiegł się ze słynnymi, acz niechlubnymi słowami polskiego europosła, że „kobiety muszą zarabiać mniej, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne”. Na większości manifestacji – nie tylko w Polsce – głośno sprzeciwiano się i takim postawom polityków wobec kobiet.

  • „Klauzula bez sumienia”

Kolejny z postulatów dotyczył także spraw fundamentalnych we współczesnej Polsce: rzetelnej edukacji seksualnej (oraz zmiany kierowniczki zespołu opracowującego podstawy programowe, związanej m.in. z Radiem Maryja), wysokiego poziomu szkolnictwa związanego z wiedzą naukową, przerzucenia nauki religii na parafie oraz finansowania jej z budżetu Kościoła, skutecznej walki z pedofilią. Protestujące wskazywały też na konieczność rezygnacji z tzw. „klauzuli sumienia”, która może blokować wiele niezbędnych działań związanych z życiem kobiety, matki czy dziecka. W tym punkcie często nawoływano do faktycznego rozdzielenia władzy państwowej od kościelnej.

PROTEST LOKALNY, PROTEST GLOBALNY

Demonstracje w Polsce odbyły się w ponad 80 miastach. Ich liczebność trudno określić – dane pojawiające się oficjalnie są kilkukrotnie niższe niż te podawane przez organizatorów. Najliczniejsze marsze odnotowano w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, ale kobiety protestowały też w mniejszych miastach. Na całym świecie też protestowano licznie – w 56 krajach, w około 250 miastach – chociaż liczbę uczestniczek, nawet przybliżoną, ciężko określić. Tam, gdzie kobietom zakazano protestu, przed drzwiami domów miały pojawiać się miotły jako symbol niezgody na niegodne traktowanie. Faktyczne dane dotyczące uczestniczek mogą więc być mocno zaniżone, gdyby wziąć pod uwagę wszelkie przejawy protestu na całym świecie tego dnia.

Postulaty w większości krajów były podobne – równe prawa w sferze ekonomicznej, prawa chroniące sferę seksualną i rozrodczą, walka z wszelkimi formami przemocy i dyskryminacji, a także szacunek, poważne traktowanie i prawo głosu w swojej sprawie. Na całym świecie kobiety przestrzegały przed popularnymi dzisiaj ruchami populistycznymi jako zagrożeniem wojną, konfliktami zbrojnymi i destabilizacją istniejącej w świecie równowagi.

Kluczową rolę w proteście odegrał internet, w tym media społecznościowe. Hasztag #8M stał się symbolem manifestacji, a szczegółowe informacje, zbiórki, zdjęcia ukazywały się na Facebooku i na oficjalnych stronach protestów (polskiej: strajkkobiet.eu i międzynarodowej: parodemujeres.com).

 

Ewelina Wolna-Olczak

 

Gazetka 160 – kwiecień 2017

 

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: