NOWA SZKOŁA

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 165 październik 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Nowe zeszyty, nowy tornister i nowy piórnik powodują zachwyt i zachęcają do wkroczenia w nowy rok szkolny z większym zapałem. Jednak nie wszystko, co nowe, wzbudza entuzjazm. Nowa szkoła wywołuje z reguły u dziecka reakcje przeciwne – lęk, stres, obawę przed odrzuceniem, a niejednokrotnie depresję.

JAK WYJAŚNIAĆ?

Decyzja o zmianie szkoły może mieć różne podłoża – znalazłeś pracę w innej dzielnicy (lub mieście) i dojazd do poprzedniej placówki masz utrudniony lub wyemigrowałeś z kraju za chlebem, trzymając za rękę dziecko, które, oderwane od swych przyjaciół, zalewa się łzami.

By zapobiec konfliktom, już na etapie wstępnych projektów uprzedź potomka o planowanej rewolucji. Wyjaśnij, skąd wynika zamysł zmiany miejsca zamieszkania i jakie przyniesie to konsekwencje. Otwórz się (zwłaszcza przed przenikliwym nastolatkiem) i opowiedz o swoich wątpliwościach. Ty też nie wiesz, czy nowe stanowisko pracy przypadnie ci do gustu, czy nowi współpracownicy z chęcią przyjmą cię w swe szeregi i czy nowe lokum będzie wygodniejsze od obecnego. Jednak zachowaj przy tym zdrowy rozsądek i nie wpadaj w przesadną panikę. Przerzucanie lęku na dziecko powoduje uprzedzenie do wydarzenia, które może okazać się w jego życiu fascynującą przygodą! Powiedz, że każda zmiana jest wielką niewiadomą, ale gdyby nie ewolucja, człowiek stałby w miejscu. Przyznaj, że odczuwasz niepokój, ale przy tym jesteś pozytywnie nastawiony i chętnie zmierzysz się z nowym wyzwaniem. Bo owo „wyzwanie” to słowo klucz; jak ognia unikaj sformułowania „problem”.

SZUKAJ ROZWIĄZAŃ

Gdy finalizacja przeprowadzki jest bliska i atmosfera wśród domowników staje się napięta, wyciągnij kartkę na stół. Zasugeruj dziecku, by zapisało w pierwszej rubryce, co traci, przenosząc się do nowej szkoły, a w drugiej to, co zyskuje. Najczęściej pierwszą wypełnia jedno zdanie – „stracę przyjaciół”, a w drugiej widnieje pusta przestrzeń.

Jeśli małolat do całej afery nastawiony jest jak pies do jeża, musisz mu pomóc znaleźć jaśniejszą stronę. Podpowiedz, że nowa „buda” jest większa i nowocześniejsza (np. dla fanów sportu – przestronna sala gimnastyczna, dla geeków komputerowych – fascynujące rozwiązania technologiczne, dla amatorek tańca – profesjonalne studio), że znajduje się w dużym mieście (aż trzy kompleksy kinowe!), że jest bliżej domu (późniejsze pobudki – ten argument zawsze działa!).

Temat utraty przyjaciół jest dotkliwy, więc przy pakowaniu walizek podsuń dziecku sposoby podtrzymania relacji z przyjaciółmi na odległość. O komunikatorach internetowych wie z pewnością więcej od ciebie, ale daj mu coś namacalnego, co będzie je podtrzymywać na duchu przez pierwsze tygodnie po opuszczeniu dotychczasowego gniazda – wykup bilet samolotowy na weekendowy wypad w odwiedziny do znajomych (w przypadku zmiany kraju), spisz najlepsze połączenia krajowe (w przypadku zmiany miasta) lub zorganizuj parapetówkę dla maluchów (okazja do zaproszenia kumpli z dawnego podwórka).

NA TROPIE PRZYJACIÓŁ

Przeprowadzkę zaplanuj na okres wakacji, by dziecko zaczęło rok szkolny w nowej klasie. To we wrześniu odnawiane są przyjaźnie, zawiązywane nowe sympatie, budowana jest pozycja w grupie; następuje wybór liderów klasowych i przydzielanie zadań.

Jeśli twoja pociecha ma widoczną dysfunkcję czasową (aparat ortodontyczny) lub stałą (okulary korygujące, aparat słuchowy lub zauważalne znamię wywołujące kompleksy), porozmawiaj z wychowawcą o tym, jak wprowadzić dziecko do klasy bez zbędnych uwag, przytyków czy szykan.

W starej szkole twój milusiński miał rzesze znajomych i to im zwierzał się ze swych trosk i opowiadał dowcipy. W nowym miejscu nie ma jeszcze grona towarzyszy, więc rodzic staje się jego powiernikiem i sojusznikiem. Choćbyś sam kipiał z emocji po pierwszych dniach pracy z nową ekipą, zawsze po szkole skup uwagę na dziecku. Pytaj, zachęcaj do dialogu, refleksji, wspomnień. Poza okazaniem wsparcia dostajesz informacje, w jakim stanie emocjonalnym jest malec, i możesz w porę zareagować, kiedy sytuacja go przerasta.

Paradoksalnie, w nowej szkole najtrudniejsze nie są lekcje, ale przerwy. To przerwa skupia uczniów, pozwala wykazać się talentami; kreuje przywódców, giermków i błaznów. Spytaj dyrekcję, jakie proponuje formy spędzania czasu wolnego – podczas dużych przerw często organizowane są kółka zainteresowań, np. szachowe, plastyczne, muzyczne. Warto także wkręcić ucznia w realizowanie większych projektów (konkursy, zbiórki na szczytne cele, publiczne występy artystyczne).

Bądź dobroduszny i wykaż się odrobiną luzu. Pomóż potomkowi zorganizować popołudniową przekąskę dla kolegów ze szkolnej ławy. Niech poznają jego zainteresowania pozaszkolne, jego miejsce odpoczynku i relacje rodzinne. Młody z pewnością pochwali się kolekcją fidget spinnerów i kartami Pokemon, a nastolatek udostępni nowe gierki na konsolę. Ze swojej strony zapewnij relaksującą i intymną atmosferę (choćby zżerała cię ciekawość, nie zagaduj gości – to nie ty jesteś gospodarzem!).

UTRZYMAĆ POZIOM

Obawy dziecka dotyczą przede wszystkim sfery towarzyskiej. Bywa, że tak mocno skupia się ono na zdobywaniu przychylności kolegów, że zapomina o celu, w jakim chodzi do szkoły. Przynajmniej na początku roku szkolnego nie oszczędzaj na dodatkowych szkoleniach czy odpłatnych zajęciach, podczas których można odrobić lekcje przy wsparciu pedagoga. Zmieniwszy kraj, zainwestuj w korepetycje z języka obcego, najlepiej z native speakerem, który poza nauką swobodnej konwersacji zerknie także do zeszytów i skoryguje błędy.

Zagadaj znajomych, czy zgodziliby się na wspólne odrabianie lekcji przez maluchów. W grupie zawsze raźniej, a ty upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu – zapewnisz edukację i towarzystwo jednocześnie.

POD KONTROLĄ

Każde nowe miejsce wymaga rekonesansu. Pytasz o najbliższe sklepy, dowiadujesz się, gdzie jest przychodnia lekarska i szpital, szukasz fajnych miejscówek na piknik w centrum miasta i śledzisz fora internetowe skupiające mieszkańców twojej okolicy. Wybierając szkołę dla dziecka, także udaj się na zwiady. Niekoniecznie ta za płotem jest najlepszą opcją. Popytaj nowo poznanych sąsiadów o ich poglądy. Z pewnością mają własne doświadczenia (zwłaszcza gdy są rodzicami) lub przekażą opinie znajomych o okolicznych placówkach edukacyjnych. Czasami za murami gmachu kryją się sekrety znane tylko nielicznym.

Przed podjęciem decyzji przeprowadź śledztwo na własną rękę. W godzinach popołudniowych wciel się w przypadkowego przechodnia i podejrzyj, jaka atmosfera panuje przed szkołą. Zanotuj, kto strzeże wejścia do budynku i czy osoby niepowołane mają do niego dostęp. Najlepiej, gdy szkoła jest pod opieką patrolu (prywatnego lub państwowego w postaci policji). Gmach powinien mieć także zainstalowane kamery monitorujące zarówno przestronne korytarze, jak i drzwi wejściowe. Bezpieczeństwo dziecka traktuj ponad wszystko. Obserwuj także uczniów – zwróć uwagę na to, w jaki sposób się odzywają; czy używają wulgaryzmów lub przemocy (także słownej) wobec siebie. Zachowanie małolatów da ci obraz tego, w jakim towarzystwie obracać się będzie twój potomek. Już w tym momencie poznajesz jego kolegów i ich sposób bycia.

Jeśli jesteś opiekunem małego dziecka, przeistocz się w duszę towarzystwa. Przed szkołą często stoi grono rodziców czekających na swe pociechy. To oni mogą dostarczyć ci informacji z pierwszej ręki. Wypytuj ich śmiało o zdanie na temat poziomu nauczania w placówce, o metody pracy na lekcjach i o problemy klasowe. Używając uroku osobistego, spróbuj naciągnąć ich na niewinne plotki, bo tylko wtedy dotrzesz do prawdy. Zapamiętaj przyjazne twarze; być może wkrótce będziesz razem z nimi odmierzał czas do ostatniego dzwonka w ciągu dnia.

Nie odpuszczaj w ciągu roku szkolnego. Na bieżąco (najprościej drogą elektroniczną) utrzymuj kontakt z nauczycielami, którzy poinformują cię o postępach malca lub ewentualnych brakach. Zaprzyjaźnij się ze szkolnym psychologiem – on pierwszy zwróci uwagę, gdy uczeń zacznie narzekać na nieuzasadniony ból brzucha, głowy lub nudności. Wymiana informacji między szkołą a rodzicami to podstawa udanej współpracy. Nie bój się pytać pedagogów o sytuacje, z którymi musieli się zmierzyć. To ważne, by szkoła nie bagatelizowała zatargów między uczniami i potrafiła zastosować środki (nawet radykalne), by ukrócić scysje.

Zmiana szkoły daje dużo korzyści. Uczeń nawiązuje nowe kontakty towarzyskie, ma szanse zrobić drugie dobre wrażenie (zwłaszcza gdy w poprzedniej placówce nie był orłem), poznaje inne metody nauczania (nowe grono pedagogiczne) i odkrywa nowe pasje (często pod wpływem nowego wychowawcy lub nowo poznanych rówieśników). Wychodząc z takiego założenia, dajesz dziecku fory już na starcie.

Sylwia Znyk

Gazetka 165 – październik 2017

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: