ZAGRAJ NA NOSIE

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 169 marzec 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Krótki poradnik dla mężczyzn, jak wybrać idealne perfumy

Dzień Kobiet nie musi wiać nudą i kojarzyć się jedynie z goździkiem owiniętym w celofan. Może być hipnotyzujący, upajający i pachnący bergamotką, drzewem sandałowym albo paczulą. To wszystko zależy od ciebie. Zapomnij o utartych szlakach. Zapomnij o podsuszonych bukietach i nadszarpniętych zębem czasu wyrobach czekoladopodobnych. Kup kobiecie perfumy. Zapach, który obudzi wasze zmysły.

CZY WYPADA?

Według etykiety dobrego wychowania utarło się przekonanie, że kobiecie nie powinno dawać się w prezencie kosmetyków (zwłaszcza z serii przeciwstarzeniowych), zwierząt (szczególnie jeśli związek jest w fazie początkowej i istnieje ryzyko obarczenia narzeczonej na wiele lat, niekoniecznie wspólnych), sprzętów kuchennych (żadna niewiasta nie chce być postrzegana jako kuchta, chociażby pasjonowała się sztuką gastronomii) oraz tzw. kurzołapów, czyli drobiazgów, które zalegają na półkach i nie stwarzają z darczyńcą więzi emocjonalnych.

W życiu jednak liczy się pasja, kreatywność i empatia, a nie zastane reguły. Bo być może twoja kobieta namiętnie testuje nowe kremy i spędza godziny w drogerii na wynajdywaniu innowacyjnych specyfików; być może marzy o futrzanym pupilu i nie straszne jej obowiązki z tym związane; być może fascynuje ją kuchnia japońska i często wspomina o urządzeniu do gotowania ryżu i tradycyjnym zestawie do sushi. Być może także lubi otaczać się chmurką niszowych perfum i śledzi alternatywne aromaty na rynku. Każda kobieta jest inna, wyjątkowa i niepowtarzalna. Dlatego nie ma ścisłych ram, w których można ją zamknąć i opisać.

WEŹ JĄ NA SPOSÓB

Zaleca się kupowanie perfum kobiecie, którą zna się dobrze, a przynajmniej wystarczająco. Taki prezent odpada na pierwszą randkę, ale już doskonale nadaje się na pierwszą rocznicę. Sprawdzi się także w roli niespodzianki dla siostry, mamy czy teściowej z okazji Dnia Kobiet.

Aby uszczęśliwić kobietę, mężczyzna musi zabawić się w Sherlocka Holmesa i zamienić własny nos w aparat detektywistyczny. To nic trudnego! Zamknij się na moment w damskiej łazience i uważnie przyjrzyj flakonom, które błyszczą na półce. Możesz przepisać nazwy perfum lub zrobić im zdjęcia. Z takimi dowodami rzeczowymi łatwiej będzie ci podjąć decyzję. Kobiety mają sprecyzowany gust i lubują się zazwyczaj w podobnej, stałej linii zapachowej. Możesz też podpytać przyjaciółkę, czy przypadkiem twoja kobieta nie ujawniła ostatnio swoich sekretnych marzeń o konkretnej woni lub nie zareagowała entuzjastycznie na jakiś bukiet zapachowy.

Musisz wiedzieć, że perfumy dzieli się na pięć nut zapachowych – kwiatową, owocową, zieloną, orientalną oraz drzewną. Każdej z nut przypisany jest kolor (choć niekiedy producent zmienia strategię, dlatego zanim zakupisz – przetestuj!). Nuty powstałe z owoców cytrusowych z reguły mają kolor żółty lub różowy; są rześkie, dodają energii, pobudzają jak wiosenne słońce i wywodzą się z siły przyrody. Zapachy orientalne przypisane są do barwy czerwonej i pomarańczowej, a ich woń ma swe źródło w przyprawach korzennych. Są ostre i przenikliwe. Zapachy zielone są odzwierciedleniem traw i liści, więc tak jak i one relaksują, dają wytchnienie, uspokajają skołatane nerwy i wyciszają. Kolor fioletowy przynależy do aromatów kwiatowych, zatem perfumy o tej barwie będą słodkie (czasem wręcz mdlące), ale też bardzo dziewczęce.

Każdy zapach dzieli się ponadto na trzy elementy bazowe – nutę głowy, serca i głębi (bazy). Pierwszą wyczuwamy tuż po otwarciu flakonu, więc jest największym wabikiem dla potencjalnego klienta i to ona często decyduje, czy zapach przypada do gustu. Jest intensywna, ale nietrwała – po półgodzinie ulatnia się. Nuta serca łączy natomiast dwie pozostałe i choć czasem niewyczuwalna, to ona odpowiada na zgrabne połączenie bukietu zapachowego. Ostatnim, najważniejszym elementem kompozycji jest nuta głębi. To ją czujesz najdłużej i taki jest jej zamysł. Dlatego wybierając zapach, nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie – poświęć jednemu nawet dwie godziny. Perfumy nie są substancją stałą. W kontakcie ze skórą rozwijają się, ulegają metamorfozie, adaptują się i doskonalą.

MIĘDZY WODĄ A MGIEŁKĄ

Nie każda czekolada jest czekoladą (choć fabrykanci uporczywie trzymają się tej nomenklatury), tak samo jak nie każde perfumy są de facto perfumami. Perfumy właściwe (parfum) zawierają zwykle do 40 proc. olejków zapachowych, mają wysokie stężenie alkoholu i wystarczy użyć kropli, by zapach trzymał się długo na skórze. Są prawdziwą esencją, więc udostępnia się je w małych, ekskluzywnych flakonach i za duże pieniądze. Woda perfumowana (eau de parfum lub EDP) zawiera o połowę olejków mniej niż perfumy, za to jest w przystępniejszej cenie i w większych pojemnościach. Woda toaletowa (eau de toilette lub EDT) posiada maksymalnie 12 proc. olejków, śladową ilość alkoholu, a co za tym idzie – niską trwałość. Jest jednak dobrym rozwiązaniem na upalne letnie dni, kiedy pozwala uwodzić, a nie udusić bukietem zapachowym. W gamie jest także woda kolońska (eau de cologne lub EDC), która kojarzy się głównie z męskim segmentem odbiorców i zawiera do 5 proc. stężenia olejków. Na ostatnim miejscu pod względem intensywności plasuje się mgiełka orzeźwiająca (eau fraiche). Nie zastąpi perfum, ale da namiastkę zapachu i zapewni odświeżenie w ciągu dnia.

ODBIÓR TYLKO OSOBISTY

Nie sugeruj się osądami osób postronnych. Nawet jeśli prześledzisz bestsellery największej sieci drogerii, nawet jeśli założysz wątek na forum i dostaniesz lawinę komentarzy, nawet jeśli udasz się z prośbą do sąsiadki, to i tak żaden ranking nie uwzględni faktycznych faworytów kobiety, której chcesz sprawić przyjemność.

To instynkt podpowiada o naszych preferencjach, nastroju i potrzebie. Przyglądając się szklanym buteleczkom, dowiesz się dużo o samej kobiecie – jej dążeniach, intencjach, pragnieniach, zamiłowaniach czy fantazjach.

Udaj się do perfumerii i poproś o konsultację. Ujawnij sprzedawcy, na jakie bukiety zapachowe stawia twoja kobieta, i poproś o wskazówki, które perfumy będą współgrały z jej dotychczasowymi ulubieńcami. Przetestuj trzy zapachy (daj sobie czas, aby z nimi pobyć dłużej) i dopiero później dokonaj wyboru. Nie pozwól się namówić na bezprecedensowe promocje (konsultant musi wyrobić tzw. „normę”, a jego zadaniem jest sprzedać konkretny produkt w danym tygodniu). Wystrzegaj się również zakupu całej serii kosmetycznej z danej linii zapachowej (wystarczy, że podejmujesz ryzyko zakupu perfum). Ważne, by pachnidło przypadło do gustu także i tobie. Nie ma nic gorszego niż partner, którego psychodeliczna woń nas odstręcza i przyprawia o mdłości.

W tym przypadku unikaj zakupów przez strony internetowe czy serwisy zrzeszające nieautoryzowanych sprzedawców. Omijaj szerokim łukiem bazary i indywidualnych przedstawicieli handlowych, atakujących zza rogu atomizerem z bliżej nieokreślonym eliksirem. Podróbka, choć z pewnością tańsza, nigdy nie dorówna oryginałowi. Jest zdecydowanie mniej trwała, więc zużywa się szybciej niż jej inspiracja. Dodatkowo często ma nieestetyczne, niskiej jakości opakowanie. Co przerażające, wiele podróbek wytwarzanych jest często w rozlewniach w skandalicznych warunkach, bez zachowania zasad higieny – w piwnicach lub magazynach (konsumenci znajdują w nich niekiedy włos lub strzępy niezidentyfikowanych przedmiotów). Falsyfikat może zawierać także niecertyfikowane, szkodliwe dla zdrowia składniki, których kontakt ze skórą spowoduje alergię, wysypkę czy przebarwienia. Nie daj się oszukać. Podczas zakupu perfum kieruj się zasadą, że możesz i chcesz narazić się na duży wydatek. Bezczelne cięcie kosztów to klapa murowana!

Korzystaj z usług licencjonowanych drogerii i perfumerii, ale i tu zachowaj czujność. Zwróć uwagę na to, czy opakowanie jest zabezpieczone folią – tylko wtedy masz pewność, że z flakonu nikt nic nie uszczknął (gafą byłoby sprezentowanie wybrakowanego produktu). Jeśli producent wypuścił na rynek zapach zamknięty w buteleczce bez dodatkowych zabezpieczeń, to ślady użycia możesz sprawdzić za pomocą atomizera i korka – jeśli są bezwonne, to znak, że nie były w obiegu; jeśli wyczuwasz wyraźnie kompozycję zapachową – odłóż na półkę i sięgnij po następną sztukę.

Pamiętaj, by zachować paragon. Nie wręczaj go kobiecie, ale dyskretnie powiadom ją, że istnieje opcja wymiany prezentu na inny, gdyby twoja koncepcja nie przypadła jej do gustu. To jednocześnie komunikat, że jesteś odpowiedzialny, świadomy i nienatarczywy.

Zrób wysiłek i przekonaj się, że niebezpieczne (w opinii publicznej) podarunki nie są wcale tak trudne i katastrofalne. Czasem lepiej wyjść przed szereg, pokazać swą błyskotliwą, pionierską i wysublimowaną naturę, niż okopać się na zawsze wśród oklepanych i spowszedniałych schematów. Jeśli nadal boisz się podjąć wyzwania, sprezentuj swojej kobiecie kartę podarunkową do perfumerii lub zabierz ją na randkę wśród półek z pachnidłami – niech sama wybierze miksturę, która zawładnie jej węchem lub o której być może marzy. Taki podarunek zostanie z nią na dłużej niż banalny goździk.

 

Sylwia Znyk

Gazetka 169 – marzec 2018

WYDARZENIA


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA