CZY SUROWE ZNACZY ZDROWE?

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 172 czerwiec 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że należy się zdrowo odżywiać. Zdrowo, czyli racjonalnie i ze świadomością, że dieta powinna być zbilansowana, tak by dostarczać organizmowi potrzebnych składników odżywczych. Prawda, że brzmi to bardzo prosto i logicznie? Tylko co właściwie powinniśmy jeść i jak komponować posiłki, jeśli chcemy zrzucić kilka kilogramów lub borykamy się z alergią lub nietolerancją pokarmową?

Z pomocą przychodzą twórcy diet, którzy zapewniają nas, że jeśli będziemy postępować zgodnie z ich wskazówkami, na pewno schudniemy, będziemy się świetnie czuć i przy okazji olśnimy wszystkich młodszym wyglądem. Przy wyborze konkretnego sposobu układania menu powinniśmy poradzić się specjalisty, który weźmie pod uwagę nasz stan zdrowia, indywidualne predyspozycje do tycia itp. Częściej jednak zamiast do gabinetu lekarskiego wolimy zajrzeć do internetu. A stamtąd możemy się dowiedzieć, że Madonna, Gwyneth Paltrow i Demi Moore dobrą formę i wieczną młodość zawdzięczają diecie raw food.

RAW FOOD DIET, CZYLI WITARIANIZM

W Polsce witarianizm nie jest jeszcze zbyt popularny, ale w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych robi furorę. Jak wskazuje nazwa, dieta ta opiera się na surowych produktach, głównie roślinnych. Ortodoksyjny witarianin powinien spożywać od 70 do 100 proc. produktów nieprzetworzonych, surowych, świeżych, bez ich wcześniejszego mrożenia, gotowania, smażenia czy pieczenia w wysokiej temperaturze. Może przygotowywać z nich musy, soki, szejki, susz itp. Podstawą menu są głównie warzywa, owoce, orzechy, ziarna, nasiona, kiełki i wodorosty.

Nie wolno poddawać żywności obróbce cieplnej w temperaturze wyższej niż około 42–47℃, gdyż, jak przekonują zwolennicy tego sposobu żywienia, tradycyjne sposoby przyrządzania posiłków, oparte na wykorzystywaniu energii ognia, zabijają najcenniejsze enzymy, witaminy i inne składniki odżywcze. Jedzenie przygotowywane na sposób witariański jest zaledwie ciepłe, ma temperaturę zbliżoną do pokojowej.

Nie przydadzą się więc nam poczciwe patelnie, brytfanki i garnki. Zamiast nich należałoby się zaopatrzyć w dehydrator, czyli urządzenie do suszenia żywności, dzięki któremu można np. zrobić nie tylko jarmużowe chipsy, ale także witariańskie ciasto. Podstawowy sprzęt to blender o dużej mocy oraz wyciskarka. Dzięki nim można stworzyć naprawdę smaczne i niebanalne posiłki.

CO JEŚĆ?

Dieta oparta na surowych produktach laikowi kojarzyć się może z ciągłym chrupaniem marchewki i jabłek. Witarianie, wbrew pozorom, nie są skazani na monotonię, mogą bowiem produkty żywnościowe moczyć, suszyć i miksować, by następnie komponować z nich zdrowe dania.

Moczyć trzeba orzechy, ziarna i pestki. Namaczanie tego typu produktów jest polecane niezależnie od tego, na jakiej diecie akurat jesteśmy lub jaką filozofię żywieniową wyznajemy. Namoczone orzechy są nie tylko bardziej lekkostrawne, bo nie obciążają nadmiernie układu pokarmowego, ale też bardziej odżywcze, ponieważ lepiej przyswajamy z nich witaminy i mikroelementy.

Suszenie jest witariańskim odpowiednikiem gotowania i pieczenia. Jak już wspominałam, witarianie korzystają ze specjalnych maszyn, tzw. dehydratorów, dzięki którym są w stanie przygotować nie tylko suszone śliwki czy plasterki jabłek, ale także dania przypominające te tradycyjne.

Witariańskie ciasta lub pizze oprócz nazwy nie mają nic wspólnego ze znanymi nam potrawami, ale i tak stanowią ich stosunkowo dobry zamiennik, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, jak restrykcyjna jest dieta raw. Miksowanie za pomocą blenderów oraz robotów kuchennych służy natomiast do przygotowywania smoothies, kremów, orzechowego masła oraz witariańskich zup. Dla witarianina blender dobrej jakości jest podstawowym sprzętem, bo większość przepisów opiera się właśnie na produktach rozdrobnionych, z których robione są zgodne z tą dietą potrawy.

Witarianie jedzą nawet swoje „chlebki”. By raczyć się takim przysmakiem, należy namoczyć przez noc ziarna, np. słonecznika, komosy ryżowej i chia. Następnie przepłukujemy je, a potem blendujemy aż do uzyskania gęstej masy. Do chlebkowej pulpy zaleca się dodać coś, co wzbogaci smak, np. natkę pietruszki, czosnek, szczypiorek – tutaj można puścić wodze kulinarnej fantazji i eksperymentować. Następnie taką masę wkładamy do suszarki, a jeśli jej nie posiadamy, smarujemy nią papier do pieczenia lub śniadaniowy i kładziemy na ciepły kaloryfer. Po całonocnym podgrzewaniu chlebek powinien być gotowy. Przepis zaczerpnęłam z bloga ChooseLife.pl, na którym znaleźć można także rady, jak zrobić raw burgera, lody z dodatkiem kalafiora czy owocowe ciasta.

Przygotowywanie tych posiłków jest jednak dość czasochłonne, więc podstawą diety początkujących witarian są koktajle sporządzane z surowych warzyw i owoców. Można miksować ze sobą dosłownie wszystko i szukać swego ulubionego smaku. Namawiam do spróbowania pysznego koktajlu z selera naciowego, gruszki i kiwi. Wrzucamy produkty do blendera, dolewamy wody i po chwili możemy delektować się witaminową bombą.

ZALETY WITARIANIZMU

Dieta oparta na surowych produktach niewątpliwie ma wiele zalet. Osoby zafascynowane witariańskim stylem życia twierdzą, że spożywanie surowych produktów jest naturalną dietą gatunku ludzkiego. Dawniej to właśnie proste, nieprzetworzone składniki stanowiły podstawę piramidy żywnościowej. Jedzono o wiele więcej warzyw i owoców. Na stołach naszych przodków mięso gościło zazwyczaj rzadko, było traktowane jak rarytas. Dzisiaj podgrzanie jedzenia nie stanowi żadnego problemu, dawniej zaś musiano radzić sobie bez obróbki termicznej, co ponoć wychodziło ówczesnym ludziom na dobre. Zdaniem witarian gotowanie niszczy występujące w żywności naturalne enzymy, które stanowią energię pokarmów, pomagają trawić jedzenie i wchłaniać substancje odżywcze.

Bardzo chwalone są także lecznicze właściwości raw food. Dieta ta działa bowiem odmładzająco, gdyż dostarcza organizmowi o wiele większej ilości witamin i minerałów niż te oparte na potrawach gotowanych. Pomaga także zapobiegać nowotworom – dzieje się tak dzięki unikaniu wchłaniania przez organizm szkodliwych i kancerogennych związków chemicznych wytwarzanych w czasie smażenia na oleju w wysokich temperaturach. Pozytywnym aspektem jest również utrata masy ciała, ponieważ menu oparte prawie wyłącznie na surowych warzywach i owocach dostarcza mniej kalorii.

UWAGA, TO MOŻE BYĆ NIEBEZPIECZNE!

Pomimo wielu korzyści płynących z diety witariańskiej specjaliści są raczej sceptyczni. Chwalą wprawdzie jej odchudzającą moc, ale przestrzegają, że długotrwałe stosowanie tego typu menu może prowadzić do niekorzystnych dla zdrowia niedoborów, zwłaszcza witaminy B12, która niezbędna jest do prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego i pokarmowego, wpływa dobrze na układ nerwowy, zapobiega powstawaniu anemii i wzmacnia odporność na stres.

Częstym problemem witarian jest również zbyt niska podaż żelaza, białka, wapnia, cynku, selenu i witaminy D, czyli substancji, od których w bardzo dużym stopniu zależy kondycja organizmu. Problemem w przypadku tej diety jest bardzo ograniczona możliwość właściwego jej zbilansowania ze względu na dość wąski zakres produktów spełniających kryteria raw food.

Ostatnia wątpliwość związana jest z samą ideą spożywania surowego jedzenia. Jedzenie warzyw i owoców niepoddawanych żadnej obróbce cieplnej daje nam pewność, że witaminy i minerały w nich zawarte nie uciekną w czasie gotowania, ale już w przypadku jajek i mięsa naraża nas na bardzo poważne problemy zdrowotne, takie jak możliwość zatrucia się salmonellą oraz bakteriami bytującymi w nieświeżym mięsie.

ZACHOWAJ ZDROWY ROZSĄDEK

Diety zyskują i tracą popularność. Kilka lat temu zachwycaliśmy się dietą doktora Dukana, dzisiaj więcej mówi się o jej niekorzystnym wpływie na organizm. Dlatego zawsze należy kierować się zdrowym rozsądkiem i unikać wpadania w skrajności. Zamiast skorzystać z porady dietetyka czy alergologa, wolimy sami wystawiać sobie recepty, kierując się aktualnie panującą modą.

Całkowita eliminacja wybranych produktów przy niewłaściwym bilansowaniu braków może doprowadzić nas do poważnych kłopotów zdrowotnych. Również pochopne rezygnowanie z obróbki cieplnej potraw nie wydaje się dobrym pomysłem, choćby dlatego, że nie każdy sposób przygotowywania posiłków wiąże się z wydzielaniem niebezpiecznych dla zdrowia substancji. Warto zrezygnować ze smażenia na głębokim oleju, ale posiłki przygotowywane na parze czy w piekarniku nie są szkodliwe.

Korzystajmy z diety raw food, ale w mądry sposób. Pijmy zdrowe koktajle i jedzmy jak najwięcej surowych warzyw i owoców. Już po kilku tygodniach zobaczymy pozytywne zmiany – ubędzie nam kilogramów, poprawi się stan włosów i cery. Nie popadajmy jednak w przesadę i pamiętajmy, że we wszystkim należy zachować umiar i rozsądek.

 

Anna Albingier

Gazetka 172 – czerwiec 2018


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA