GRILL NA KÓŁKACH

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 172 czerwiec 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Lekarze alarmują, że pozostawienie dziecka na 15 minut w nagrzanym samochodzie może spowodować jego śmierć. Przy temperaturze 40°C narządy wewnętrzne malucha przestają działać. Przy 41,5°C – umiera. Przy 32°C w ciągu 10 minut temperatura wewnątrz samochodu wzrasta o 10°C i może sięgać nawet 60°C!

RZEKA TŁUMACZEŃ, MORZE ŁEZ

Nie wierzysz? Przeprowadź proste doświadczenie. W upalny dzień na desce rozdzielczej samochodu rozbij jajko. Po kilku minutach surowe zamieni się w sadzone.

Powodów, dla których rodzice zostawiają dzieci w samochodzie, jest wiele: malec śpi (więc nie chcą mu przeszkadzać), muszą tylko zapłacić za paliwo (więc szkoda czasu na walkę z fotelikiem), chcą zahaczyć jedynie o toaletę na parkingu (więc nie ma potrzeby zabierać ze sobą bagażu w postaci dziecka) lub zwyczajnie zapominają o tym, że na tylnym siedzeniu podróżuje mały pasażer (serio, serio). Dziecko to nie torba z zakupami. Autorzy amerykańskich kampanii społecznych doradzają, żeby za każdym razem, gdy wieziesz ze sobą dziecko na tylnym siedzeniu, zostawiać obok niego coś, po co sięgniesz przy wysiadaniu – torebkę, telefon, płaszcz. Możesz także wesprzeć się widoczną, kolorową maskotką, której zadaniem będzie przypomnienie o nieletnim pasażerze. Rozwiązanie jest jedno: wysiadasz z samochodu – zabierz ze sobą dziecko.

AKCJA REAKCJA

Zgodnie z Kodeksem karnym „nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego” (artykuł o stanie wyższej konieczności). Na podstawie tej definicji możesz śmiało reagować, gdy zobaczysz w samochodzie dziecko pozostawione na pastwę losu. Przede wszystkim jednak rozejrzyj się, czy wokół nie kręci się opiekun malucha – być może odszedł na moment wyrzucić śmieci, zatankować paliwo lub zadzwonić. Następnie wezwij na głos właściciela podejrzanego samochodu. Jeśli nikt nie zareaguje od razu (bo czas działa na niekorzyść), natychmiast zadzwoń na policję lub pod numer alarmowy 112 i zacznij działać.

Wybijanie szyby w aucie wbrew pozorom nie jest czynnością prostą (choć gangsterzy na filmach przeczą tej teorii). Aby zrobić to sprawnie, użyj ciężkiego przedmiotu, najlepiej gaśnicy przeciwpożarowej (znajdziesz ją w każdym aucie) lub dużego kamienia włożonego do skarpetki. Skoncentruj się na szybie, która nie jest bezpośrednio przy maluchu – odpryski szkła mogą go pokaleczyć. Sam też w miarę możliwości zabezpiecz się przed zranieniem – owiń ręce swetrem i załóż okulary, choćby przeciwsłoneczne. Stań bokiem do pojazdu i wybij szybę bokiem gaśnicy. Gdy czujesz, że sytuacja cię przerasta, poproś o pomoc osoby obok. Każdej z nich wyznacz zadanie, np. dostarczenie gaśnicy czy połączenie z policją. Taki incydent ściąga wielu gapiów, ale tłum bez przywódcy pozostaje nadal tłumem. Nie wyciągaj dziecka przez rozbitą szybę, tylko dostań się przez nią do klamki. Przenieś pokrzywdzonego w zacienione miejsce i schłodź letnią wodą.

Nie pozostań obojętnym i skorzystaj z prawa do udzielenia pierwszej pomocy. Brak działania to skazanie na niechybną śmierć. Przede wszystkim sprawdź, czy dziecko oddycha (czy widać ruch klatki piersiowej i słychać oddech?). Jeśli maluch nie oddycha, musisz przejść wprost do reanimacji. Otocz ustami nos i buzię dziecka i wykonaj 10 oddechów. Gdy ten zabieg nie przyniesie rezultatów, bezzwłocznie przejdź do drugiego etapu. Rozepnij ubranko dziecka i ustaw palce na jego klatce piersiowej. Wykonaj 30 ucisków, po czym znów 2 oddechy i wróć do ucisków. Reanimację powtarzaj do momentu, kiedy maluch zacznie reagować lub nadejdzie pomoc lekarska.

PASAŻER Z POTRZEBAMI

Jeśli podróżujesz z dzieckiem, zawsze myśl o jego komforcie. Zanim wsiądziecie do samochodu, koniecznie przewietrz wnętrze. Rozgrzana jak piekarnik tapicerka nie rokuje dobrego startu. Brak świeżego powietrza powoduje dekoncentrację, rozdrażnienie lub przeciwnie – otępienie, a żadna z tych emocji nie sprzyja odpowiedniemu skupieniu na drodze. Uważaj jednocześnie na przesadne korzystanie z klimatyzacji. Dziecko tylko w aucie poczuje jej dobrodziejstwo, natomiast po nagłym powrocie do upalnej rzeczywistości dozna szoku termicznego. W tej sytuacji zastosuj umiar, ustawiając temperaturę w pojeździe tak, by była tylko trochę niższa od tej na zewnątrz. Gdy musisz zatrzymać samochód, wybieraj miejsca postojowe, które są w cieniu, lub parkuj w zabudowanych halach garażowych. Uchylenie okna to rozwiązanie chwilowe – upał wdziera się do auta w zastraszającym tempie. Osłaniaj szyby przed słońcem specjalnymi nakładkami lub zabezpiecz je cienkim materiałem.

Miej także na uwadze inne niebezpieczeństwa, które czyhają na małe dziecko pozostawione w samochodzie. Drobne rączki bywają bystre i przedsiębiorcze. Nim się zorientujesz, maluch może wypiąć się z fotela (zapewne nieraz próbował tej sztuczki z szelkami w wózku), uruchomić silnik (zwłaszcza jeśli dysponujesz systemem bez konieczności używania kluczyka) lub zwolnić hamulec ręczny. Dodatkowo tak ekstremalna i dramatyczna izolacja od rodzica może kompletnie wyprowadzić maluszka z równowagi. Na nic jego szlochy i zawodzenia, skoro nikt nie przychodzi z pomocą. Oszczędź potomkowi traumy, bo inaczej za każdym razem będzie spoglądał na pojazd jak na pułapkę.

ŻAR Z NIEBA

Ze słońcem nie ma żartów. W upalne dni człowiek dorosły potrafi sam zadbać o własne potrzeby (przyjmować zwiększoną ilość płynów, osłaniać ciało przed promieniowaniem, stosować kremy z filtrem, unikać spacerów w południe czy chować się w ocienione miejsca), ale dziecko skazane jest na roztropność i uwagę opiekuna. Przegrzanie organizmu powoduje odwodnienie (maluch jest słaby, przygaszony, otępiały, brakuje mu śliny) lub udar cieplny (skóra sucha na zmianę z wilgotną, wysoka temperatura).

Zadbaj o podstawową ochronę dziecka. Podczas upałów zawsze osłaniaj jego głowę – w tej roli sprawdzi się czapka z daszkiem, bawełniany czepiec lub kapelusz słomkowy zabezpieczający także kark. Ważne, żeby nakrycie chroniło twarz i oczy (zwłaszcza jeśli szkrab nie toleruje okularów przeciwsłonecznych). Podczas przebywania na powietrzu nie przesadzaj z nadmierną ilością ubrań. Gdy temperatura przekracza 30°C, wystarczy skromne body lub nawet sama pielucha. Na wstępie odpadają śpioszki, buciki, skarpetki, sukienki z koronkowym wykończeniem czy uciskające gumki – skóra maluszka, tym bardziej podczas wysokich temperatur, jest spocona i skłonna do podrażnień. Niekiedy do osłonięcia ciała wystarczy pieluszka tetrowa. Ta zasada dotyczy nie tylko bielizny dziennej, ale i nocnej. Kołderki, kocyki i poduchy muszą poczekać do chłodniejszej jesieni.

Unikaj bezpośredniej ekspozycji na słońce. Spaceruj z dzieckiem rano lub późnym popołudniem. Przechadzki w samo południe, gdy słońce jest najwyżej, są niebezpieczne zarówno dla ciebie, jak i malucha. Miej zawsze przy sobie butelkę z wodą i mały ręczniczek, który zwilżaj i przykładaj do czoła, karku i skroni dziecka, gdy tylko poczujesz, że zaczyna doskwierać mu wysoka temperatura powietrza. Nie zapominaj o częstym nakładaniu kremów z filtrami przeciwsłonecznymi UVA i UVB.

JAMNIK W POTRAWCE

Brzmi przerażająco? A jednak! Właścicielom psów też zdarza się więzić swoje pupile w aucie. Ustawa o ochronie zwierząt wyraźnie mówi, że posiadacz zwierzęcia domowego ma obowiązek zapewnić mu odpowiednie schronienie podczas zimna, upałów i deszczu, stały dostęp do odpowiedniej karmy i wody oraz komfortowe pomieszczenie, tak by ten mógł swobodnie zmieniać pozycję. Upomina także, że zwierzę jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia, a nie rzeczą. Pies w nagrzanym pojeździe umiera, ponieważ się nie poci. Chłodzi się tylko przez dyszenie. Kona w męczarniach. Jeśli zauważysz uwięzionego czworonoga, reaguj, uwolnij cierpiętnika. Policja z pewnością zareaguje na zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, lecz w tak ekstremalnych warunkach liczy się każda minuta. Prawo stoi po stronie uciemiężonych i walczących o życie, ale zawsze asekuruj się dodatkowymi świadkami. W ten sposób zabezpieczysz się przed murowanym atakiem ze strony właściciela, który większą troską obdarza cztery koła niż cztery łapy.

Grill, brytfanna, patelnia, piekarnik, puszka… Takimi wyobrażeniami należy się posłużyć, by opisać warunki panujące w potężnie rozgrzanym aucie. Nie gotuj swoich bliskich.

 

Sylwia Znyk

Gazetka 172 – czerwiec 2018


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA