ODA DO PRZYJAŹNI

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 173 lipiec 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Międzynarodowy Dzień Przyjaźni obchodzony jest na całym świecie 30 lipca. Jego początki sięgają 2011 roku, kiedy to Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, zwane Parlamentem Narodów, przyjęło uchwałę o zainicjowaniu święta propagującego przyjaźń między krajami, narodami, kulturami i osobami fizycznymi. Projekt ma na celu zbudować pomosty między grupami społecznymi, a także dać impuls do kampanii na rzecz pokoju.

O ISTOCIE

Dobroduszność, koleżeńskość, jowialność, miłosierdzie, opiekuńczość, przychylność, szlachetność, komitywa, partnerstwo, zespołowość – to tylko kilka synonimów słowa przyjaźń. Przyjaźń nie jest jednowymiarowa. Możesz budować ją na wielu płaszczyznach relacji międzyludzkich. Na gruncie rówieśniczym, zawodowym, politycznym, religijnym. Przyjaźń jest bezpłciowa, nie zna wieku, nie ma wykształcenia ani nie określa się w statusie finansowym. Jest platformą ponad podziałami. Nie mając żadnych ograniczeń, stanowi idealne miejsce do dialogu. Tylko od ciebie zależy, czy chcesz go prowadzić. Na przyjaźń nigdy nie jest za późno.

PRZYJACIEL OD SERCA

Przyjaźń to obok miłości uczucie, którego potrzebujemy do życia jak tlenu. Jednak znaleźć wspaniałego przyjaciela to jak wyłowić z morza złotą rybkę. Żyjemy w czasach, w których liczba przyjaciół określa naszą wartość. Zamieszczasz w mediach społecznościowych zdjęcia, posty, filmy i oczekujesz natychmiastowej aprobaty – kciukiem podniesionym w górę lub spontanicznym komentarzem. I choć możesz nazbierać w ten sposób setki polubień i dziesiątki pochlebstw, to jednak po drugiej stronie monitora pozostajesz nadal sam. Jak palec. Bo kontakty wirtualne są powierzchowne, bezemocjonalne, chłodne. Tu intencje są jałowe, a prawdziwe oblicze ukrywa się pod fasadą sztucznych min, gestów, pod bujdami ubranymi w zgrabne hasła, pod zwodniczymi mistyfikacjami. To nie przyjaźń; to atrapa. Dla szpanu, blichtru, pozorów. Bo niby masz spektakularne grono znajomych, a tak naprawdę tworzą je klakierzy zwani potocznie lizusami lub wazeliniarzami.

Ludzie pragną bliskości, zaufania, życzliwości. Wszystkiego tego, co może zaoferować prawdziwy przyjaciel – z krwi i kości, a nie ten, który kryje się pod zabawnym pseudonimem i maskuje wyretuszowanym zdjęciem. Prawdziwy przyjaciel jest obok (nie zawsze fizycznie, ale zawsze duchowo), gotowy do wsparcia, a nawet poświęcenia. Co ważniejsze, niczego nie oczekuje w zamian – wystarczy mu, że jesteś. Jest absolutnie bezinteresowny, honorowy, sprawiedliwy i wyrozumiały. Gdy trapią cię zmartwienia i szukasz porady, on zawsze pozostaje obiektywny i trzeźwo myślący. Gdy mu powierzysz sekret, masz pewność, że jest wiarygodny, dyskretny, taktowny i uczciwy.

Przyjaciel nie grzeje się w twoim blasku ani też nie buduje pozycji na twoich niepowodzeniach, przeciwnie – twoje sukcesy odbiera jak własne; napawają go dumą. Do tego nie musisz zakładać masek, aby wkupić się w jego względy. Akceptuje cię takim, jakim jesteś. Z całym inwentarzem emocji (od radości i euforii po histerię i rozpacz), z całym wachlarzem przywar (od nałogów, przyzwyczajeń po dziwactwa i słabości) i z wszelkimi przymiotami (od mocnych punktów charakteru po swoisty temperament).

Przyjaźń nie wymaga certyfikatu. W żadnym urzędzie jej nie zatwierdzisz; jedynie życie zweryfikuje jej miarę, wagę i rangę. Nie wyrazisz jej przez słowa. Tylko działanie potrafi ją zdefiniować. Przyjaźń ma być na dobre i złe. Wtedy, gdy strzelają fajerwerki, i wtedy, gdy grają marsza żałobnego. Bo człowiek nie jest z natury jednowymiarowy. Jest jedną wielką emocją.

POMOST ZAMIAST TAMY

Jeśli potrafisz wyciągnąć rękę do przyjaciela, znajomego z pracy czy sąsiada, z pewnością korona ci z głowy nie spadnie, jeśli wyciągniesz rękę do osoby innej narodowości, innego wyznania i o odmiennej kulturze. Międzynarodowy Dzień Przyjaźni ma na celu przełamanie lodów, zmianę nastawienia, zmodyfikowanie opinii i ewolucję poglądów. Wszystko po to, by wyzbyć się ksenofobii. Najważniejszy jest szacunek – do siebie i do innych. Gdy otworzysz się na innych i pozwolisz jednocześnie poznać swoje wnętrze, stworzysz stałą, głęboką relację.

Okazuje się bowiem, że pomimo różnic fizjonomicznych i geograficznych wszyscy ludzie mają wspólny fundament. Każdy człowiek ma potrzebę bezpieczeństwa, miłości i wolności. Hołdujemy różnym bogom, ale tym samym wartościom. Dostrzegaj różnorodność zamiast różnic. Patrz na to, co łączy, a nie na to, co dzieli. Trzeba tylko opuścić swe zastałe granice myślenia i skostniałe stanowisko, by dostrzec wspólne punkty zaczepienia. Lepiej szukać spoiwa, cementu niż chwytać za młot i burzyć to, co z pozoru wydaje się bezużyteczne i niskogatunkowe. Nie podsycaj gniewu medialną papką i nie obarczaj winą jednostek za błąd systemu. Nie oceniaj bliźniego ani po odcieniu skóry, ani po wyborze bóstwa, do którego wyciąga swe ręce w modlitwie. Nie szydź także z szat, które go zdobią. Bo podobnie jak ty odczuwa ból, ma swoje pragnienia, marzenia, podskórne lęki i fobie.

W przyjaźni nie ma miejsca na manipulację, krępowanie swobody, zawłaszczanie przestrzeni (cielesnej i psychicznej). Akceptuj przyjaciela bezkrytycznie i w całej okazałości. Szanuj jego przekonania. Podobnie jak ty jest jednostką autonomiczną i pełnoprawną. Przyjaciel nie poniża, nie drwi, nie kwestionuje, nie wyraża wątpliwości. Jest tolerancyjny, niekonfliktowy, bez uprzedzeń.

Moc przyjaźni tkwi w tym, że jako jedyne uczucie targające ludzkim sercem nie jest ambiwalentna. Nie może być dwoista, bo jest budowana na gruncie harmonii i pokoju. Stanowi przymierze, pakt. Idąc w tym kierunku, nie neguj innych narodowości, ale staraj się stworzyć z nimi sojusz. Nikt nie wymaga od ciebie bezpodstawnych ofiar i heroicznych czynów. Twoje zadanie sprowadza się do okazania wrażliwości i zainteresowania losem bliźnich. Przyjazny stosunek powoduje wzajemne zrozumienie. Pokój jest zawsze lepszym rozwiązaniem niż wojna. Jedyną walką, jaką musisz stoczyć, jest rozprawienie się z własnymi uprzedzeniami, dyskryminacją i ortodoksyjnym myśleniem. To walka na rzecz pokoju właśnie.

IDŹ NA CAŁOŚĆ!

Wyobraź sobie swój wymarzony dom. Dbasz o niego – pucujesz okna, odkurzasz dywany, wietrzysz, dekorujesz. Odwdzięcza ci się poczuciem bezpiecznej i estetycznej przestrzeni gotowej i do relaksu, i do zabawy. Jednak z biegiem lat i nawałem obowiązków odpuszczasz sobie domowe powinności. Dom w krótkim czasie zamienia się w złomowisko i rupieciarnię. Nie masz z niego pożytku, a odrestaurowanie zniszczeń zajmie ci wiele czasu. Być może stracisz go i będziesz skazany na nową inwestycję. Ten wyimaginowany dom jest jak przyjaźń, która wymaga równie dużo uwagi. Gonitwa za pieniądzem i awansem sprawia, że pielęgnowanie związków i podtrzymywanie dobrych stosunków schodzi na dalszy plan. Szkoda, bo zaniedbana, lekceważona i opuszczona relacja podupada, a w efekcie ulega degradacji.

Wiele miast w Międzynarodowym Dniu Przyjaźni organizuje koncerty, festyny lub parady. Cel jest szczytny, więc i ty możesz się dołączyć. Jeśli wolisz kameralne grono, zabierz przyjaciela do kawiarni, do parku lub do kina. Przyjaciel nie oczekuje, że porwiesz go w rejs dookoła świata lub sprezentujesz trzypoziomowy apartament z ogrodem na dachu. Wystarczy, że dasz mu w podarunku siebie i swoją uwagę, czyli to, czego nie można kupić za żadne pieniądze, a tak naprawdę w życiu liczy się najbardziej. Pokaż mu, że ci zależy. Na nim i na waszej wzajemnej bliskości. Angażując się na rzecz tej jednej, wydawałoby się, mikroskopijnej w galaktyce interakcji, wzmacniasz całe społeczeństwo.

Wyjdź poza własne podwórko. Zainteresuj się sąsiadami, współpracownikami, kolegami ze szkoły. Podpytaj o ich kulturę i zachęć do integracji. Zorganizuj w ogrodzie, w miejscu pracy lub w szkole kampanię na rzecz promowania lokalnych mniejszości i budowania międzynarodowych więzi. Zainspiruj znajomych do wyciągnięcia z szaf strojów ludowych (Polacy w tej dziedzinie też mają się czym chwalić!), poproś o przygotowanie kilku dań regionalnych (pierogi i ogórki kiszone zawsze robią furorę!), włącz folklorystyczną muzykę. Stwórz barwny korowód. Dziedzictwo narodowe nie oznacza alienacji.

Nie od razu Kraków zbudowano, tak samo z doskoku nie stworzysz pełnowartościowej przyjaźni. Każda przyjaźń, niezależnie od zasięgów, wymaga czasu. Czasu na zbudowanie wspólnoty opartej na solidarności, zaufaniu, zaangażowaniu, determinacji, bezinteresownej hojności i bezwzględnej akceptacji. W wiecznym maratonie przez płotki, jakim jest życie, warto ten czas odnaleźć. Żebyś miał z kim świętować nie tylko 30 lipca.

 

Sylwia Znyk

Gazetka 173 – lipiec – sierpień 2018


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA