UWAGA, OSZUŚCI!

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 174 wrzesień 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Oszuści mogą dopaść każdego z nas. Czyhają na seniorów, osoby szukające pracy, robiące zakupy przez internet. Są coraz bardziej zuchwali, a policja niestety nie zawsze jest w stanie pomóc ofiarom.

Polowanie na seniorów

Chyba każdy słyszał o tzw. metodzie na wnuczka, polegającej na wyłudzaniu od starszych ludzi pieniędzy. Pod koniec lipca w Łodzi zakończył się proces jednego z gangów parających się tym procederem. Na ławie oskarżonych zasiedli kurierzy odbierający od ofiar gotówkę i kobieta przekazująca ją szefom grupy. Tych ostatnich nie udało się policji namierzyć. Wszyscy oskarżeni zgonie twierdzili, że osób zlecających nigdy w życiu nie widzieli i nie znają ich personaliów.

Gangsterzy szukali ofiar w starych książkach telefonicznych, sukcesywnie sprawdzając poszczególne miejscowości. Wybierali osoby o imionach niezbyt dzisiaj popularnych, by mieć pewność, że dodzwonią się do ludzi w podeszłym wieku. W czasie rozmowy podawali się za bliskich krewnych rozmówcy i mówili, że ktoś z rodziny spowodował wypadek i koniecznie potrzebna jest duża kwota, by uratować go przed więzieniem. Łódzkim oszustom udało się w ten sposób wyłudzić 1,4 mln złotych, których pokrzywdzeni raczej nie mają szans odzyskać. Wyrok wprawdzie nakazuje oskarżonej kobiecie, przekazującej mocodawcom pieniądze, oddać zagrabione kwoty, jednak oficjalnie nie posiada ona żadnego majątku, więc nie ma możliwości uzyskania od niej jakichkolwiek zwrotów.

Niestety, takich gangów działa w całej Europie bardzo wiele i często pozostają bezkarne. Modyfikują ciągle sposoby działania. Przed dzwoniącymi wnuczkami policja ostrzega w mediach ogólnokrajowych i regionalnych, wątki z oszustami pojawiają się w popularnych serialach, więc seniorzy rzadziej dają się w ten sposób ograbiać. Gangsterzy nagabują zatem starsze osoby, podając się za policjantów czy funkcjonariuszy innych służb mundurowych…

Kilka tygodni temu w Warszawie zatrzymano osoby próbujące odebrać od 80-letniej kobiety kilka tysięcy złotych. Sprawcy podawali się za pracowników CBA prowadzących akcję przeciwko złodziejom kradnącym pieniądze z kont bankowych za pomocą internetu. Wmówili starszej pani, że jej oszczędności są w niebezpieczeństwie, bo złodzieje znają numer jej konta i wszystkie potrzebne hasła i lada chwila mogą je przelać na własne konto. By się przed tym uchronić, kazali kobiecie wypłacić pieniądze i oddać je im. Obiecali złożyć je w policyjnym depozycie, dysponowali nawet bardzo poważnie wyglądającymi dokumentami mającymi poświadczać odbiór gotówki. Kobieta uwierzyła i od razu udała się do banku. Opowiedziała pracownicy placówki całą historię, a ta od razu zawiadomiła policję. Bandyci zostali złapani na gorącym uczynku. Okazało się, że w ten sposób okradli w samej Warszawie kilkanaście osób.

Praca przez internet, wysokie zarobki! Zapraszamy uczniów, studentów, mamy na urlopie wychowawczym!

Takich ogłoszeń pełno jest w różnych facebookowych grupach. Osoby je zamieszczające nie podają żadnych swoich danych i proszą o kontakt w prywatnej wiadomości. Pół biedy, jeśli okaże się, że „wysokie zarobki” to prowizja, którą można uzyskać ze sprzedaży kosmetyków, a praca przez internet to tak naprawdę jedyna i niepowtarzalna okazja dołączenia do grona konsultantów znanej firmy kosmetycznej. Zdarza się jednak, że za tego typu ogłoszeniami stoją oszuści próbujący wyłudzić nasze dane lub wciągnąć nas w nielegalny proceder.

W niektórych bankach nie jest wymagane podpisywanie papierowej umowy przy zakładaniu konta. Wystarczy wypełnić wniosek w internecie, a następnie potwierdzić zawarte w nim dane przelewem z rachunku w innym banku. To wygodne rozwiązanie, ale jeśli udostępnimy swoje dane oszustom, może się okazać, że mamy do spłacenia pożyczki, których nigdy nie braliśmy! Zwabieni ofertą łatwej i bardzo dobrze płatnej pracy, która zajmie nam tylko dwie godziny dziennie, z radością przystajemy na podpisanie z oszustem umowy o pracę. Daje nam to poczucie, że nasz przyszły pracodawca to osoba uczciwa i dbająca o wszelkie formalności. A tymczasem naciągacz, dysponując naszymi danymi osobowymi, otwiera konto bankowe na nasze nazwisko. By je aktywować, nakłania ofiarę do przesłania na taki rachunek przelewu na symboliczny grosz – najczęściej motywuje to chęcią zapisania w systemie firmy naszego numeru konta. Później może z łatwością wziąć „chwilówkę”, a o spłatę firma pożyczkowa będzie nagabywała nas.

Strzeżcie się także osób oferujących prowizję za przelewanie ze swojego konta pieniędzy na rachunki wskazane przez zlecającego. To nic innego jak pranie brudnych pieniędzy, za co grożą bardzo wysokie kary! Zadanie zwerbowanej osoby polega na przyjmowaniu zleconych przez przestępców przelewów na własne rachunki bankowe. Następnie ma przesyłać je dalej, zwykle za pośrednictwem serwisów świadczących usługi szybkich międzynarodowych przekazów pieniężnych dla osób fizycznych. Zapłata wynosi nawet 10 proc. przelewanej kwoty. W rzeczywistości chodzi o zalegalizowanie kwot pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł.

Część z osób tak „pracujących” nie zdaje sobie sprawy, że uczestniczy w procesie prania brudnych pieniędzy. Niejednokrotnie wszystko jest tak zorganizowane, by wyglądało jak rekrutacja do pracy. Zainteresowani otrzymują od zleceniodawców umowy cywilnoprawne, regulaminy i instrukcje. Jeśli prokuraturze uda się wykazać, że dana osoba świadomie brała udział w procederze i wiedziała, że uczestniczy w przestępstwie, może zostać skazana nawet na 10 lat pozbawienia wolności i musi liczyć się z koniecznością zwrócenia zarobionych pieniędzy.

„Z należytym szacunkiem i zakresie piszę ci z mojego biura, które będą z ogromną korzyścią dla nas obu”

Dostaliście kiedyś maila od „uchodźcy politycznego”, któremu holenderski urząd migracyjny zablokował konto, a jedynym ratunkiem dla biednego zbiega jesteś właśnie ty, nasz drogi czytelniku, i twój opiewający na niewielką kwotę przelew, dzięki któremu środki uchodźcy zostaną odblokowane? Autor maila nie szuka pomocy bezinteresownie, jako człowiek honoru proponuje za pomoc sowitą nagrodę – nawet kilkadziesiąt tysięcy euro. Prawdziwa okazja, prawda?

Może zdarzyć się również, że odziedziczysz majątek po dalekim krewnym, którego nigdy nie miałeś okazji poznać. Z wiadomości od jego prawnika dowiesz się, że wujek mieszkał w jakimś bardzo egzotycznym miejscu i był majętną osobą. By uzyskać spadek, musisz jedynie dopełnić kilku niezbędnych formalności, za które oczywiście trzeba zapłacić. Prawnik wysyła ci numer konta, często nawet fakturę. Kwoty nie są wysokie i niestety wciąż trafiają się osoby, które pieniądze wysyłają. Oczywiście nie dostają nic w zamian, bo bogaty wujek i uchodźca to tylko pretekst do wyłudzenia.

Tego typu proceder to tzw. oszustwo nigeryjskie, polegające na wysyłaniu drogą elektroniczną wiadomości, która najczęściej jest napisana w języku angielskim, w celu wciągnięcia odbiorcy w grę psychologiczną. Wzruszająca historia ma przekonać odbiorcę do wysłania na specjalnie przez oszustów założone konto jakiejś sumy mającej rzekomo komuś pomóc lub służyć jako opłata za dokumenty potrzebne do uzyskania np. spadku czy wygranej w zagranicznej loterii. Przestępstwo nigeryjskie jest ścigane, ale samo dotarcie do oszustów okazuje się niezwykle trudne, a odzyskanie wpłaconych pieniędzy – praktycznie niemożliwe.

Oszuści na portalach zakupowych

Zakupy przez internet to wygoda i przyjemność. Większość transakcji przebiega uczciwie i obie strony są zadowolone. Zdarza się jednak, że możemy zostać oszukani. Bardzo ważnym zagadnieniem jest coraz powszechniejsze zjawisko przejmowania przez oszustów naszych kont w serwisach. Jeden z naszych czytelników korzystał z portalu AliExpress, kupując od czasu do czasu drobiazgi w cenach nie przekraczających 2 euro. Jakież więc było jego zdziwienie, gdy zalogował się pewnego dnia na swoje konto i w historii transakcji zobaczył, że ktoś w nocy kupił w jego imieniu eleganckie buty za 60 euro i drogi sprzęt elektroniczny. Karta kredytowa była na stałe przypisana do profilu, więc transakcje nie wymagały dodatkowych poświadczeń. Hakerzy zmienili adres wysyłki na numer skrytki pocztowej. Jedynie szybka interwencja w administracji portalu, u sprzedawców i w banku uchroniła go przed stratą pieniędzy.

By uchronić się przed takimi kłopotami, nie należy logować się do banku ani na portale, w których na stałe mamy zapisany numer swojej karty kredytowej, z komputerów ogólnodostępnych, np. w pracy czy w kawiarenkach internetowych. Nie otwierajmy podejrzanie wyglądających maili, nie klikajmy w dziwne linki, nie dajmy się nabrać na maile, w których proszeni jesteśmy o podawanie swoich loginów i haseł.

Zasadę ograniczonego zaufania powinniśmy stosować także polując na darmowe okazje. Na wrocławskim portalu z ogłoszeniami sąsiedzkimi od wielu tygodni pojawia się oferta książek za darmo. Wystawiający jednak od razu zastrzega, że nie ma możliwości odbioru osobistego, nawet we Wrocławiu, w grę wchodzi jedynie wysyłka kurierem, płatna z góry. Tego typu ofert w całej Polsce jest dużo więcej. Oszuści w wiadomości prywatnej wysyłają link do systemu płatności online, który przekierowuje na fałszywą stronę Dotpay. Ofiara próbuje się z niej zalogować do swego banku, a w tym samym czasie oszuści uzyskują dostęp do jej konta.

Kupując na portalach sprzedażowych, zwracajmy uwagę na opinie wystawiane przez innych użytkowników, a na stronach z ogłoszeniami lokalnymi, typu OLX, nie wysyłajmy z góry żadnych pieniędzy. OLX rekomenduje odbiór osobisty jako jedyny sposób odbioru przedmiotów z ogłoszenia i zaleca zawsze umówić się z wystawiającym w celu dokładnego obejrzenia oferowanych przedmiotów. Wszelkie podejrzane ogłoszenia można i należy zgłaszać administracji serwisu, by uchronić mniej ostrożnych użytkowników przed oszustami.

Jak uchronić się przed oszustami? Przede wszystkim trzeba być ostrożnym i stosować zasadę ograniczonego zaufania. O każdej próbie wyłudzenia należy informować policję. Jeśli wydaje nam się, że strona logowania do banku wygląda inaczej, nie wahajmy się zadzwonić na infolinię. Lepiej dwa razy się upewnić, niż stracić pieniądze.

 

Anna Albingier

Gazetka 174 – wrzesień 2018


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA