POWTÓRNE ŻYCIE PLASTIKU

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 175 październik 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

My, obywatele cywilizacji wysokorozwiniętych, zazwyczaj do dobrobytu jesteśmy przyzwyczajeni. Oczywistością są dla nas pewne dobra i wygody, które nie śniły się nawet najbardziej szalonym wizjonerom. Wyobraźmy sobie naszą codzienność bez butelki wody w plecaku, patyczka do uszu w łazience, płynu do naczyń w kuchni czy jednorazówki na ziemniaki w sklepie. A wcale nie tak dawno obywaliśmy się – jako ludzkość – bez niektórych z tych rzeczy. A już na pewno obywaliśmy się bez ich opakowań. Tymczasem dzisiaj, ponieważ technologia traktowana jest jako dobrodziejstwo, a nie przekleństwo, w myśl rozmachu konsumpcyjnego potrzebujemy wszystkiego, ładnie i czyściutko zapakowanego, w nowiutkich pojemnikach, buteleczkach, siateczkach. To „wszystko” zazwyczaj wykonane jest z tworzyw sztucznych. Potocznie mówiąc – z plastiku.

ROZPUSZCZENI W PLASTIKU

Za co kochamy plastik? Za jego plastyczność – można z niego wykonać przedmioty o dowolnym kształcie, kolorze, fakturze, wadze, giętkości… Jest wytrzymały i idealnie nadaje się do tworzenia trwałych urządzeń, narzędzi, zabawek, przedmiotów codziennego użytku. Ma wiele zastosowań w różnych dziedzinach życia – od przemysłu, poprzez rolnictwo i różnego rodzaju usługi, po medycynę, edukację, nawet lotnictwo. Jest tani. I ta zaleta okazuje się też jedną z największych wad plastiku. Produkcja tworzyw sztucznych osiągnęła z tego powodu horrendalne rozmiary. Jako materiał ogólnodostępny plastik przestał być przez człowieka szanowany i dzisiaj jego synonimem zazwyczaj są śmieci.

Minione kilka dekad rozpuściło ludzkość. Wydawało nam się, że plastik jest niezbędny w naszym życiu, więc w przeciągu niespełna 70 lat wyprodukowaliśmy go ponad 8 mld ton. Odpadami stało się 6 mld ton, a tylko 2 mld są w faktycznym użyciu. Powoli jednak myślenie ludzi się zmienia. Nie jest to zmiana powodowana refleksją, ale katastrofalnym stanem zaśmieconej planety, na której przecież mamy nadzieję żyć jeszcze przez kilka stuleci bądź tysiącleci. Tymczasem tworzywa sztuczne powoli wypierają florę i faunę z ich naturalnych środowisk. Wyparcie człowieka wydaje się więc kwestią czasu.

Największym problemem plastikowych rzeczy jest ich długowieczność. W zależności od rodzaju tworzywa sztucznego biodegradacja zwykłych opakowań zajmuje setki lat. Tymczasem ich wyprodukowanie to często sekundy, a przydatność – minuty. Rachunek co najmniej podejrzany, a jeśli obejrzymy dokładnie powierzchnię Ziemi – okaże się tragiczny!

3R – REDUCE, REUSE, RECYCLE

Wokół nas znajduje się coraz więcej odpadów, które nie są w żaden sposób utylizowane. Jeden człowiek potrafi wytworzyć rocznie kilkaset kilogramów śmieci (w tym kilkadziesiąt kilogramów tworzyw sztucznych), a rekordziści przekraczają tonę. Na wysypiska trafia około 70 proc. odpadów, a utylizacji można poddać zaledwie kilkanaście procent (w tym do 10 proc., jeśli chodzi o tworzywa sztuczne).

Wojnę z różnorakimi problematycznymi odpadami podjęto już jakiś czas temu, jednak potrzeba czasu, żeby strategia walki trafiła zarówno do ich ostatecznych użytkowników, jak i do największych wytwórców tworzyw sztucznych. Jedną z polecanych metod jest tzw. strategia 3R, która promuje unikanie tworzenia nowych odpadów (reduce), wielokrotne wykorzystywanie tych samych produktów, przedmiotów (reuse) oraz odzysk surowców wtórnych (recycle).

Jeśli chodzi o redukcję produkcji śmieci, to najbliższy jest jej popularyzowany w ostatnich latach styl życia zero waste, czyli całkowicie eliminujący odpady na co dzień. Wymaga on jednak ogromnej pracy i nawet jeśli nie stać nas na tak radykalne zmiany, to możemy zastosować chociaż część zaleceń w celu zmniejszenia produkcji odpadów we własnym gospodarstwie domowym. Wystarczy ograniczyć kupno produktów ze zbędnymi lub podwójnymi, potrójnymi opakowaniami, kupować faktycznie tylko to, czego potrzebujemy, unikać reklamówek oraz produktów jednorazowego (i zarazem krótkotrwałego) użytku.

Ponowne wykorzystanie zużytego produktu dotyczy zarówno własnych rzeczy, jak i używanych. Kiedyś było to normą, dzisiaj – kiedy prawie każdego na wszystko stać – wszyscy chcą mieć wszystko nowe. Tymczasem jest jeszcze kilka placówek, które przyjmują zużyte przedmioty. Jest kilka produktów, które mają opakowania zwrotne. Nie wyrzucajmy z automatu wszystkiego, co nam się znudzi lub zepsuje – czasem drobne odświeżenie lub naprawa okazują się o wiele lepszą inwestycją niż zakup nowej rzeczy.

Ostatni etap to recykling. Ostatni w tym wypadku oznacza także ostateczny, bo o wiele lepiej jest nie produkować śmieci lub użyć czegoś ponownie niż przetworzyć.

PROBLEMATYCZNA SEGREGACJA

Chociaż w ostatnim czasie pojawiła się moda na przetworzone produkty (za które niejednokrotnie musimy słono zapłacić często tylko ze względu na oznaczenie recycle), nie jest to jednak wcale proces łatwy ani tym bardziej najbardziej skuteczny w walce z plastikiem. Aby móc w ogóle mówić o procesie utylizacji, musimy dokonać właściwej segregacji. A z tym nawet miłośnicy ekologicznych rozwiązań miewają problem.

Metale i tworzywa sztuczne – zasady segregacji w Belgii

Warto wiedzieć!

Jeśli chodzi o tworzywa sztuczne, to segregacji podlegają one w Polsce razem z metalami (od lipca bieżącego roku). Tym sposobem do worków lub koszy oznaczonych żółtym kolorem wrzucamy np.: odkręcone i zgniecione plastikowe butelki po napojach, nakrętki, o ile nie zbieramy ich osobno w ramach akcji dobroczynnych, plastikowe opakowania po produktach spożywczych, opakowania wielomateriałowe (np. kartony po mleku i sokach), opakowania po środkach czystości (np. proszkach do prania), kosmetykach (np. szamponach, paście do zębów) itp., plastikowe torby, worki, reklamówki, inne folie, aluminiowe puszki po napojach i sokach, puszki po konserwach, folię aluminiową, metale kolorowe, kapsle, zakrętki od słoików, zabawki (zabawki z tworzywa sztucznego, o ile nie są wykonane z trwale połączonych kilku surowców) itp. Nie wrzucamy do nich natomiast butelek i pojemników z zawartością, opakowań po lekach i zużytych artykułów medycznych, opakowań po olejach silnikowych, części samochodowych, zużytych baterii i akumulatorów, puszek i pojemników po farbach i lakierach, zużytego sprzętu elektronicznego i AGD.

MODA NA RECYKLING

Kiedy już poprawnie posegregujemy odpady, część z nich ma szansę na powtórne życie w nowym wcieleniu. Najpierw jednak muszą one zmienić swoje dotychczasowe oblicze – zmieniając strukturę chemiczną lub nie. Ten pierwszy sposób, nazywany materiałowym lub mechanicznym, polega na rozdrobnieniu odpadów w celu uzyskaniu regranulatu, który można potem przekształcić. Druga metoda to recykling chemiczny, wykorzystujący np. rozpuszczalniki, wysoką temperaturę lub gaz. Produkt, który powstał w procesie recyklingu, oznaczony jest charakterystycznym trójkątem z trzema strzałkami, wewnątrz którego znajduje się liczba oznaczająca kod użytego materiału, a pod nim skrót literowy. Takie trójkąciki, mimo że są bardzo pożądane, niejednokrotnie rozkręcają dzisiaj biznes recyklingowy.

Oto bowiem szlachetna sztuka recyklingu stoi coraz częściej w cenie. Najwięcej zarabia sektor odzieżowy, meblowy, AGD, a nawet sportowy. Recyklingowy trójkąt możemy znaleźć nie tylko na odzieży, obuwiu, sprzęcie narciarskim czy outdoorowym, meblach ogrodowych, zabawkach, ale przede wszystkim na przedmiotach codziennego użytku, które wcale nie muszą być droższe przez sam fakt posiadania znaku powtórnej utylizacji. Tym sposobem produkty wtórne po procesie przetwarzania to także butelki do chemii gospodarczej, ramy okienne z PVC, worki na śmieci, elementy wyposażenia samochodów, wiadra, kanistry, pojemniki, doniczki, słupki drogowe, ogrodzenia, ekrany przeciwhałasowe, płyty termoizolacyjne, długopisy i wiele innych.

Jeśli moda na recykling się utrzyma, to powinna sięgnąć dalej – i to nie w postaci strategii marketingowych wielkich marek, ale domowej działalności zwykłego człowieka. Holenderski projektant Dave Hakkens jest autorem Precious Plastic. W zakresie tego projektu skonstruował domową maszynę do recyklingu plastiku, dzięki której w prosty, tani i przyjazny dla środowiska sposób każdy może podjąć się recyklingu niepotrzebnych plastikowych odpadów. Być może jest to jedna z metod, która pomoże rozwinąć naszą świadomość na temat tego, dlaczego warto ograniczyć krążącą po Ziemi horrendalną ilość plastiku. Zanim niedawno odkryci „plastikożercy” (w postaci bakterii i gąsienic, które za pomocą zmutowanego enzymu rozkładają plastik) potwierdzą swą faktyczną nieziemską moc w walce z tworzywami sztucznymi, warto skupić się na własnej działalności mającej wpływ na powtórne życie niepotrzebnych rzeczy.

 

 

Ewelina Wolna-Olczak

Gazetka 175 – październik 2018


WYDARZENIA


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA