NIE LEKCEWAŻ SYMBOLI NARODOWYCH

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 175 październik 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

W roku 2004 państwo „oddało” nam symbole narodowe, ale…

Każdy symbol narodowy nabiera nagle wyjątkowego znaczenia. „Serce roście”, jak pisał Kochanowski, kiedy widzi się gdzieś polską flagę czy orła białego. Ale dopiero ustawa z 31 stycznia 1980 roku (z wielokrotnymi nowelizacjami) usankcjonowała to, czym jest symbol Rzeczypospolitej Polskiej. A jest nim hymn narodowy, godło państwowe i flaga państwowa. Przez stulecia zmieniały się odcienie czerwieni i bieli na fladze czy kształt orła. Rok 1990 przyniósł konkretny zapis dotyczący godła narodowego – biały orzeł w złotej koronie na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, ze złotym dziobem i szponami, umieszczony na czerwonym polu. A w roku 2004 państwo „oddało” nam wszystkim symbole narodowe, których do dziś, zgodnie z prawem, możemy używać.

POLSKA FLAGA W PSICH ODCHODACH

Symbole państwa objęte są ochroną prawną. Znieważenie flagi, godła czy hymnu podlega karze przewidzianej przez Kodeks karny. Mimo to ciągle zdarzają się sytuacje, w których prawo musi interweniować.

W roku 2008 głośno było o programie Kuby Wojewódzkiego na antenie TVN, w którym prowadzący zachęcał swoich gości do wbicia miniaturowych polskich flag w atrapy psich odchodów. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła wtedy grzywnę na stację telewizyjną. Wojewódzki tłumaczył, że był to jedynie happening. Sąd uchylił decyzję KRRiT, ale w roku 2013 sąd wyższej instancji uznał, że nadawca telewizyjny ma prawny obowiązek szanować symbole narodowe i prawomocnym wyrokiem utrzymał półmilionową karę pieniężną dla TVN.

HYMN ZNAMY, ALE…

Kodeks karny chroni hymn pod kątem tekstu, melodii, tempa, tonacji. Z tą też są problemy, bo większość z nas nie ma wykształcenia muzycznego czy wokalnego i tonacja F-dur jest dla nas za wysoka. Dlatego najczęściej automatycznie odśpiewujemy hymn w tonacji C-dur, bo tak po prostu łatwiej. Niemniej, nie za wszystko musimy zostać ukarani, choć zmiana na przykład słów hymnu czy wspomnianej wyżej tonacji jest ingerencją w jego prawnie chronioną treść. Na szczęście to najczęściej zmiana NIEświadoma.

Niemal wszyscy popełniamy ten sam błąd, który pojawił się stosunkowo niedawno, bo w XIX wieku. Już w drugiej linijce hymnu zdecydowana większość Polaków śpiewa „póki my żyjemy”, a poprawna wersja brzmi „kiedy my żyjemy”. Wybicki celowo użył słowa „kiedy”, które w tym przypadku oznacza „skoro”, „ponieważ”, więc nie ma ograniczenia czasowego.

Kolejny błąd pojawia się w trzeciej zwrotce hymnu. Rozpoczyna się ona słowami: „Jak Czarniecki do Poznania”, a mimo to większość Polaków wstawia tam nazwisko niejakiego „Czarneckiego”. Tymczasem Wybicki pisał o hetmanie polnym koronnym Stefanie Czarnieckim, który choćby podczas potopu szwedzkiego prowadził liczne wojny podjazdowe z najeźdźcą. Ta sama zwrotka niesie ze sobą jeszcze jedną łamigłówkę. Jej ostatnia linijka brzmi: „Wrócim się przez morze”. Wielu z nas jednak nagminnie śpiewa albo „rzucim się”, albo „wrócił się”. Prawdopodobnie wynika to z tego, że „wrócim” jest słowem przestarzałym i automatycznie szukamy jego zastępnika.

Największy błąd popełniamy jednak, śpiewając inną zwrotkę. Jej pierwsze dwie linijki brzmią: „Już tam ojciec do swej Basi mówi zapłakany”. Nie wiedzieć z jakiego powodu i kiedy, ale utrwalił się już nie tylko błąd, ale kompletna zmiana tekstu na: „Mówił ojciec do swej Basi cały zapłakany”.

Być może to dobrze, że nie wszyscy znają cały sześciozwrotkowy tekst „Mazurka Dąbrowskiego” (choć aktualna wersja hymnu obejmuje cztery zwrotki). Kto wie, jakie jeszcze zmiany by się w nim pojawiły?

NERGAL I SPRAWA GODŁA

Dwa lata temu lider zespołu Behemoth, Adam Darski, został oskarżony o publiczne znieważenie polskiego godła. W materiałach promujących trasę koncertową „Rzeczpospolita Niewierna” Nergal wykorzystał wizerunek białego orła i połączył go z czaszkami, wężami i odwróconymi krzyżami. W kwietniu Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił piosenkarza. Wokalista tłumaczył w sądzie, że projekt graficzny zawierał jedynie „emblemat ptaka”. Sąd argumentował wyrok tym, że „rysunek orła (…) nie może być uznany za zawierający w swojej treści godło RP, albowiem brak mu istotnego, niezbędnego elementu, jakim jest korona. Orzeł bez korony nie jest bowiem godłem RP”. Krótko mówiąc, prawo, które broni symboli narodowych, zadziałało w drugą stronę.

ORZEŁ NA TĘCZOWYM TLE

Podczas Marszu Równości w Częstochowie pojawił się baner z białym orłem na tęczowym tle. Natychmiast zareagował na to minister spraw wewnętrznych i administracji, który złożył zawiadomienie do prokuratury, stwierdzając, że znieważono symbol narodowy. Chodziło o to, że chroniony prawem kolor czerwony tła, na którym pojawia się godło RP, zastąpiono tęczą. Jeśli przyjrzymy się sprawie Nergala, to mamy do czynienia z bardzo podobną sytuacją. Uczestnicy Marszu Równości użyli na banerze sylwetki orła, a nie jego wizerunku chronionego prawem. Natychmiast zareagowała też Partia Razem, która powieliła sporny wizerunek i zażądała od ministra nasłanie policji i prokuratury także na nią samą. Podpisując się w ten sposób pod hasłem: „Polska dla wszystkich. Bez nienawiści”. Sprawa w toku.

SYMBOLE NIE NA SPRZEDAŻ

Kodeks karny przewiduje odpowiednie kary za znieważanie, bezczeszczenie, niszczenie, uszkadzanie czy usuwanie symboli narodowych: pozbawienie wolności do roku albo grzywnę w wysokości do 5000 zł. Stosowna ustawa zakazuje także umieszczania symboli narodowych na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego. Oznacza to, że nie może się na nich znaleźć żaden symbol chroniony ustawą. Czyli jeśli producent piwa zdecyduje się umieścić na puszce godło, to może liczyć się z surową karą. Ale ustawodawca przewidział pewne odstępstwa. Otóż w pełni legalne jest używanie stylizowanych i artystycznie przetworzonych symboli, tak zwanych wariacji, jeśli wykorzystany symbol przypomina godło lub flagę i nie wiążą się z tym żadne negatywne skojarzenia.

Ustawa nie precyzuje, co oznacza stylizowanie i artystyczna przeróbka. Zakłada się więc, że choćby zmiana proporcji obrazów, zmiana szczegółu, zmiana odcienia czerwieni już zezwoli na komercyjne ich wykorzystanie. Dla przykładu, piłka w kolorze biało-czerwonym nie ma już nic wspólnego z flagą. Przy okazji, podczas Euro 2012 były sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Wiesław Johann, złożył do prokuratury rejonowej Warszawa-Mokotów zawiadomienie dotyczące używania barw narodowych w celach marketingowych. Prokuratura jednak odmówiła wszczęcia postępowania i uznała, że nie doszło do profanacji. Orzeł nadrukowany na koszulce też nie jest już godłem, bo nie znajduje się na ustawowo przewidzianym tle. Malowanie biało-czerwonych wzorów na twarzach podczas imprez sportowych także nie znieważa symbolu narodowego, bo go tylko przypomina, ale nim nie jest – w myśl stosownej ustawy. W przypadku flagi sama zmiana proporcji, czyli długości lub szerokości, już jest uznawana za artystyczną interpretację.

A co z flagami zniszczonymi przez deszcz i wiatr czy też z miniaturowymi papierowymi chorągiewkami, które też dość często pojawiają się na różnego rodzaju uroczystościach? Oczywiście w przypadku tych drugich niedopuszczalne jest wyrzucenie ich do śmietnika. W obu przypadkach zaleca się ich godne zniszczenie. Poszarpaną lub papierową flagę należy przeciąć wzdłuż, oddzielając barwy narodowe, a następnie spalić.

SYMBOLE DO LIFTINGU

Z okazji 100-lecia niepodległości rząd przygotowuje drobne zmiany, które mają dotknąć wszystkie trzy symbole narodowe. Specjalny projekt opracowuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale objęty jest on ścisłą tajemnicą. Niewiele detali dociera też do Polskiego Towarzystwa Heraldycznego. Wiadomo, że ministerstwo chce wyeliminować różnice w wyglądzie polskiej flagi. Ustawa zasadnicza wyraźnie mówi o bieli i czerwieni. Problem polega na tym, że do dziś używa się przestarzałej przestrzeni barw CIELUV. Wielu uważa, że przez to bieli bliżej do szarości, a czerwieni bliżej do koloru buraka. Pod uwagę bierze się ustalenie odcienia czerwieni na amarantowy lub karmazynowy. Tym bardziej że praktycznie co urząd, to inne odcienie flagi na nim wiszącej.

Brane są też pod uwagę zmiany w hymnie narodowym. Być może ma to związek z błędami, jakie popełnia większość Polaków. Godło także miałoby być poprawione. Mówi się o dołożeniu krzyża w koronie orła, o ile będzie ona zamknięta, bo tak nakazuje polska heraldyka. Wiele jednak wskazuje na to, że tak się nie stanie. Najczęściej mówi się o dostosowaniu barw narodowych do wymogów współczesnej grafiki – wyeliminowanie półcieni z godła, dodanie prześwitów w koronie orła i wyraźne wyeksponowanie konturów. Chodzi też o ujednolicenie nazewnictwa, które określać będzie symbole narodowe. Obecnie to, co jest herbem, nazywane jest godłem. A tymczasem godłem tak naprawdę jest jedynie wizerunek orła. Bez czerwonego tła. Choć wydawać by się mogło, że przeciętnego Polaka interesuje wygląd znaku narodowego, a nie jego nazwa…

Według ostatniego sondażu CBOS z września 2017 roku ponad 45 proc. ankietowanych przyznaje, że wywiesza flagę narodową podczas uroczystości państwowych, 33 proc. ma przedmioty zdobione symbolami narodowymi, a 18 proc. chodzi w ubraniach nimi przyozdobionych. Ważne tylko, żeby robić to zgodnie z literą prawa. Zwłaszcza w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

 

Filip Cuprych

Gazetka 175 – październik 2018


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA