CZAS NA RESET

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 176 listopad 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Patologiczna bezsenność, nieustanny niepokój, nadmierne napięcie, niestabilne nastroje, wzrost poziomu hormonów stresu. Znasz to? Mówi się, że przebodźcowanie to choroba cywilizacyjna. Ilość informacji i obrazów, które codziennie atakują nasz kruchy system nerwowy, wzrasta z dekady na dekadę. Do tej pory człowiek projektował komputery, teraz zaczyna stawać się jednym z nich. Pochłania gigabajty danych, przetwarza niezliczone informacje i śledzi obraz za obrazem. Co gorsza, wiele z tych treści to chłam, komercja i papka. A procesor przegrzewa się, uruchamia tryb awaryjny, szwankuje przepustowość łączy, kuleje izolacja. Dlatego nie bój się wcisnąć czasami przycisku „skan antywirusowy”, „reset” lub „off”.

NA SENSORYCZNEJ HUŚTAWCE

Relaksować możesz się na różne sposoby – czytając książkę, słuchając kojącej muzyki czy zanurzając się w wannie pełnej musujących bąbelków. Możesz także zorganizować spontaniczną domówkę, poplotkować przy kawie z przyjaciółmi lub grać do upadłego na uwielbianej perkusji. Niektórzy, aby się odprężyć, potrzebują separacji sensorycznej, a inni przeciwnie – do wyzwolenia przyjemności potrzebują konkretnych, sensualnych impulsów. Jedni, aby „przewietrzyć głowę”, spacerują po lesie, inni odpoczywają w tłumie.

Świat, który stworzyliśmy, zaczyna przerastać nas samych. Aby zachować równowagę, znajdź odtrutkę dostosowaną do indywidualnych potrzeb ciała i duszy. Poszerz spektrum metod odprężania i poszukaj nowych technik relaksacyjnych, przynoszących luz psychiczny i fizyczny, regenerację, odprężenie i rozładowanie złości. Skoro świat płynie do przodu jak rwąca rzeka, ty też nie stój w miejscu i odkrywaj nowe nurty.

FLOATING ZNACZY DRYFUJ…

Wszystko zaczęło się w 1954 roku, kiedy neurolog i psychoanalityk John C. Lilly na potrzeby badań nad zachowaniem mózgu zbudował specjalny kontener wypełniony osoloną, ciepłą wodą i zaczął umieszczać w nim pacjentów. Zbiornik izolacyjny ograniczał dopływ bodźców z zewnątrz. Pomiary lekarza okazały się zaskakujące – udokumentował, że przeforsowanie układu nerwowego człowieka jest spowodowane w 90 proc. przez dźwięk, światło i siłę grawitacji. Izolacja sensoryczna wpływa na organizm neutralizująco, a nawet łagodząco.

Na bazie eksperymentów wspomnianego neurologa funkcjonuje dziś metoda relaksacji zwana floatingiem (inaczej R.E.S.T. – po polsku Terapia Ograniczonej Stymulacji Środowiskowej). Osoba biorąca udział w sesji floatingowej kładzie się na wodzie i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że cały czas utrzymuje się na jej powierzchni! Za sekretem floatingu kryje się specjalna kabina deprywacyjna (od słowa deprywacja – pozbawienie możliwości działania), kształtem przypominająca nowoczesną wannę, tyle że zamykaną od góry na wzór kapsuły. Wanna wypełniona jest wodą (o temperaturze 35 stopni Celsjusza), w której rozpuszczono sól Epsom (sól angielska, bezzapachowa, z pH obojętnym dla skóry), czyli siarczan magnezu. Wysokie stężenie roztworu unicestwia siłę przyciągania ziemskiego, stąd możliwość unoszenia się ciała na powierzchni wody. W dodatku kabina redukuje o 90 proc. dopływ stymulantów z zewnątrz, więc uczestnik sesji nic nie widzi (chyba że zażyczy sobie włączenia małej lampki LED) i nic nie słyszy (poza początkowymi dźwiękami natury sączącymi się dyskretnie z głośników). Mózg ze stanu czuwania przechodzi do rozluźnienia, a na koniec osiąga stan medytacji, jakby sen bez utraty świadomości. Nagle myśli przestają uciekać, umysł oczyszcza się z wiecznie wyświetlanych obrazów, a świat staje w miejscu.

Wpływ bodźców na człowieka to kwestia indywidualna. Znaczenie ma zarówno czas stymulacji i liczba stymulantów, jak i relacja między bodźcami a osobą stymulowaną. Deprywacja sensoryczna znakomicie wpływa na kreatywność. Mózg wydobywa ze swych czeluści genialne idee, pomysły i wynalazki. Bo taka wymuszona nuda, pustka i monotonia stymulują i pobudzają do działania. Jednak eksperymenty nie mogą trwać za długo – wielogodzinna deprywacja działa destrukcyjnie i zamiast redukować stres, prowokuje jego nasilenie.

Floating wpływa ponadto na rozluźnienie mięśni. Łagodzi bóle i oczyszcza ciało z toksyn. Wzmacnia układ krążenia, nerwowy, oddechowy i odpornościowy. Przywołuje hormony szczęścia.

Podczas seansu można być nago lub w kostiumie. Aby w pełni cieszyć się zbawiennym wpływem floatingu na ciało i duszę, należy poddawać się zabiegom 2–3 razy w miesiącu. Jeden seans trwa od 45 do 60 minut, a jego koszt to około 45–60 euro (lepiej skorzystać z karnetów).

ASMR ZNACZY MÓW DO MNIE SZEPTEM….

Znasz ASMR? Jeśli nie, to jeszcze wszystko przed tobą. Ten trend właśnie obiega świat i z pewnością za moment będzie o nim głośno. Pod tym skrótem kryje się angielska nazwa Autonomous Sensory Meridian Response, czyli upraszczając – zjawisko przyjemnego mrowienia w okolicach głowy, uszu, szyi, karku. Taka reakcja ciała może być wywołana przez różne bodźce zewnętrzne – wizualne, słuchowe, dotykowe czy zapachowe.

Jeśli wpiszesz na platformie YouTube hasło „ASMR”, zaleje cię spektrum propozycji. Tu swoje bodźce-wyzwalacze znajdą amatorzy szeptów, dmuchań, chuchań, mlaskania, cmokania, siorbania (tak, to się dzieje naprawdę!), skrobania, a nawet szurania. Oprócz jednostajnych dźwięków możesz zafundować sobie także wirtualną wizytę u fryzjera, lekarza, w restauracji lub sklepie, odtwarzając tzw. „role play”, czyli filmy ze scenariuszem. Artystów skupionych według tego zjawiska wciąż przybywa i stale ulepszają swoje metody oddziaływania na wielbicieli podobnych doznań.

Do impulsu dźwiękowego dochodzi jeszcze wzrokowy – w filmach trwających nawet dwie godziny obserwujemy fanatyków ASMR, którzy z namaszczeniem traktują swój mikrofon, nierzadko przybrany specjalnymi nakładkami w postaci uszu. Doznania potęguje nagrywanie binauralne (z łac. bi – podwójny, auris – ucho). To technika nagrywania dźwięku za pomocą dwóch mikrofonów, dzięki którym słuchacz odczuwa iluzję przebywania w miejscu nagrywania. Do tego celu służy model sztucznej głowy lub mikrofony douszne. Aby idealnie odtworzyć nagranie, konieczne są słuchawki, najlepiej szczelnie izolujące od dźwięków dobiegających z otoczenia.

Trzeba dodać, że dla postronnych obserwatorów te pomruki i półszepty mogą zakrawać na soft erotykę (bo nie czarujmy się, niektóre odgłosy brzmią „pościelowo”), dlatego z ASMR najlepiej zaprzyjaźnić się w zaciszu domowym, które sprzyja skupieniu i kontemplacji. Wyłącz telefon, zamknij drzwi, połóż się wygodnie na kanapie. Doświadczenie z racji wyjątkowej nastrojowości jest w zamyśle intymne i personalne, a odbiorcy ma zapewnić ukojenie, ulgę, otuchę i poczucie bezpieczeństwa. Jeśli ktoś nie odczuwa przyjemności z podobnych bodźców, z pewnością wyśmieje fana ASMR.

Naukowcy nadal szukają dowodów, czy ASMR wpływa na układ nerwowy, jednak jest to osobliwość trudna do zdiagnozowania, ponieważ na każdego odbiorcę działa inny impuls, a trudno czytać w czyjejś duszy. Doświadczenia wewnętrzne są zawsze interesującym zagadnieniem dla neuropsychologów, ale jeśli mamy do czynienia z efektem, którego nie da się ani zobaczyć, ani poczuć, a w dodatku dotyczy tylko grupy osób, a nie całej populacji, to nauka ląduje w ślepym zaułku. Jednak coś jest na rzeczy, skoro filmy o tej tematyce oglądają miliony widzów na całym świecie, a przecież – bądźmy szczerzy – nie mają one żadnej rozsądnej treści. Kuriozum, biorąc pod uwagę fakt, że żyjemy w czasach, gdy liczy się czas, konkret i multitasking.

Z pewnością ten internetowy fenomen nazywany często „terapią szeptem” lub „masażem mózgu” wpływa na redukcję stresu i ułatwia zasypianie. To pewien rodzaj medytacji, gdzie szelesty, szmery i szumy pełnią rolę hipnotyzującą. Jeśli lubisz mruczenie kota i szeptanie do ucha – wypróbuj ASMR. Bez oceniania, szydzenia, przypinania łatki absurdu i poddawania w naukową wątpliwość.

Relaksacja jest procesem wskrzeszającym harmonię w organizmie. Rozluźniasz mięśnie, spowalniasz oddech. Wyłączasz zmysły, odczuwasz niczym niezmącony błogostan. Przestajesz koncentrować się na świecie zewnętrznym, a całą energię skupiasz na sobie samym. Zanim twój twardy dysk odmówi posłuszeństwa, zagospodaruj czas na relaks. Rozluźnione ciało to odprężony umysł. Wycisz się. Dla zdrowotności.

 

 

Sylwia Znyk

Gazetka 176 – listopad 2018


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA