DLACZEGO TRZEBA SPAĆ

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 176 listopad 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Pozbawienie możliwości snu jest jedną z najbardziej wyrafinowanych i okrutnych tortur. W naszym zabieganym świecie sami stajemy się swoimi oprawcami, choć nie zawsze z własnej woli. Dni są zbyt krótkie, by sprostać obowiązkom – długim godzinom pracy, satysfakcjonującej opiece nad dziećmi, zajmowaniu się domem, nie mówiąc już o czasie wolnym na rozwijanie rodzinnych i przyjacielskich więzi czy poświęcanie się swemu hobby. Często więc odbieramy sobie godziny przeznaczone na sen. Z jakim skutkiem?

BRAK ZDROWIA

Najszybciej brak snu odbija się na pracy mózgu. Zmniejsza się refleks, słabnie czujność – stąd tylko o krok do wypadków w pracy, w domu, na drodze. Wielu kierowców doświadczyło chwilowego zaśnięcia w czasie kierowania samochodem – znaczna liczba kolizji ma właśnie tu swoją przyczynę. Niewyspany mózg będzie szukał każdej okazji, by choć trochę pospać. A takich okazji w ciągu dnia może być sporo. Zasnąć można przy czytaniu książki i oglądaniu telewizji, siedząc w kinie, teatrze, na zebraniu, w autobusie czy tramwaju, a nawet gdy stoi się w korku czy na światłach.

Szybko pojawia się zmęczenie, które wpływa na nasze codzienne zachowania. Jemy gorzej, gdyż nie mamy siły na własnoręczne przygotowanie posiłku, a gotowe dania są na wyciągnięcie ręki. Tym bardziej nie mamy ochoty na jakąkolwiek aktywność fizyczną – przecież i tak jesteśmy wystarczająco znużeni.

Niewystarczająca ilość snu wpływa bardzo negatywnie na odporność organizmu i możliwość rozwoju chorób, w tym cukrzycy. To właśnie w czasie snu nasz organizm wykonuje niezbędną pracę, by zachować ciało w zdrowiu i pozwolić mózgowi sprostać wyzwaniom codzienności. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że nawet jedna bezsenna noc może doprowadzić do utraty tkanki mózgowej, a na pewno powoduje różne zaburzenia w funkcjonowaniu mózgu. „Zaspany” mózg przełącza na czuwanie niektóre ze swoich obszarów, co prowadzi do licznych błędów.

BRAK PAMIĘCI

Mózg każdego dnia przetwarza mnóstwo informacji, ale właśnie z tego powodu musi odpoczywać, aby sprawnie działać. Niewyspanie czy niewysypianie się prowadzi do zaburzeń funkcji poznawczych. A tych jest całkiem sporo i są one nam potrzebne każdego dnia. Pamięć, uwaga, koncentracja, rozumowanie, umiejętność uczenia się, uzdolnienie do pracy, umiejętność odtworzenia nauczonych rzeczy – nasz mózg wciąż pracuje na wysokich obrotach.

Codziennie zdobywamy wiedzę o otoczeniu oraz komunikujemy się z nim, a także utrwalamy zdobytą właśnie wiedzę, by wykorzystać ją później. Częsty błąd popełniają uczniowie i studenci, którzy przed egzaminami albo w trakcie sesji uczą się długo także nocą. Jeśli uczenie się ma być efektywne, to okresy intensywnej nauki muszą być przerywane pokrzepiającym snem – inaczej mózg nie jest w stanie zapamiętać informacji ani wydobyć ich z miejsca składowania. Objawia się to poczuciem tzw. pustki czy luki w pamięci. Brak snu jest zabójczy szczególnie dla młodych organizmów.

ROZHUŚTANE EMOCJE

Nocny wypoczynek ma wyciszyć mózg i przygotować go do emocjonalnych wyzwań, które niesie dzień. Jeżeli poprzez brak snu pozbawimy się takiego odpoczynku, na negatywne efekty nie będziemy długo czekać. Mózg osoby niewyspanej postrzega świat inaczej. Widoczną oznaką tego jest emocjonalne rozregulowanie, czyli nadwrażliwość na bodźce i ogólna drażliwość. Reakcje na sytuacje dnia codziennego stają się przesadzone – łatwo zarówno o histeryczny śmiech, jak i płacz.

Przeszkadzają nam drobiazgi, na które wyspani i zrelaksowani nie zwrócilibyśmy większej uwagi albo po prostu wzruszylibyśmy ramionami. Teraz byle co doprowadzić nas może do szewskiej pasji albo stanu depresji. Widać to doskonale na przykładzie osób, które ze względu na wykonywany zawód są pozbawione snu, jak na przykład pielęgniarki pracujące na nocnych zmianach. Zachowanie takich osób zmienia się – rośnie irytacja i gwałtowność, brakuje cierpliwości. Zmniejsza się empatia i zdolność współpracy. Na niewyspanych osobach łatwiej wymusić konkretne zachowania, skłonić je do ryzyka, zwłaszcza w kwestiach finansowych, gdyż odbierają rzeczywistość zbyt optymistycznie. Bardziej podatne są na manipulacje.

BRAK SZCZUPŁEJ SYLWETKI

Naukowcy doszli do dość zaskakującej konkluzji. Brak snu jest przyczyną tycia. Na przybieranie na wadze ma wpływ nie tylko to, że późne kładzenie się do snu sprzyja podjadaniu po kolacji. Chodzi o zaburzenia związane ze metabolizmem. Szczególną rolę w tych procesach spełniają dwa hormony o przeciwstawnym działaniu – leptyna i grelina.

Leptyna to hormon odpowiadający za pojawienie się uczucia sytości. Poziom leptyny wzrasta po każdym posiłku, co jest informacją dla mózgu, że jesteśmy najedzeni. Pozostaje on na wysokim poziomie w czasie snu. Problem pojawia się, gdy poziom leptyny spada – odczuwamy wtedy głód, nawet jeśli całkiem niedawno coś zjedliśmy. Niedobór snu przyczynia się do obniżenia ilości tego hormonu we krwi, a tym samym do zwiększenia ochoty na jedzenie.

Grelina zaś to hormon odpowiedzialny za powstanie w organizmie uczucia głodu. Jej poziom spada więc po posiłku i rośnie powoli przez całą noc. To sprawia, że rano budzimy się z chęcią na śniadanie. Jeśli jednak zmniejszamy czas nocnego wypoczynku, to poziom leptyny się zmniejsza, a wzrasta nadmiernie – greliny. Konsekwencją tego zaburzenia jest zwiększone odczuwanie głodu, tak jakbyśmy poprzedniego dnia pościli. Organizm dąży więc do tego, żeby wyrównać niedobory. Po nieprzespanej nocy jesteśmy w stanie zjeść nawet o 500 kalorii więcej niż wtedy, gdy jesteśmy wyspani. Oba hormony muszą zachować równowagę – inaczej pojawia się przybieranie na wadze, a w konsekwencji otyłość. Należy więc się wysypiać, by być szczupłym.

NIE ZA DŁUGO, NIE ZA KRÓTKO

Przyjmuje się, że osiem godzin snu na dobę jest średnią optymalną dla osoby dorosłej, by zapewnić pełny odpoczynek fizyczny i psychiczny. Dzieci i młodzież mogą spać dłużej, a osoby starsze – krócej. Jednak średnio śpimy o godzinę, a nawet dwie, krócej niż nasi dziadkowie. Na wydłużenie aktywności dziennych i skrócenie nocnego odpoczynku wpływa rytm dzisiejszego życia: wydłużone dojazdy do pracy czy szkoły i z powrotem, wieczorne aktywności przeciągające się do późnej nocy – wyjścia do kina, teatru, na koncert, oglądanie telewizji, przeglądanie internetu; wychowywanie dzieci przez jednego rodzica, brak pomocy ze strony rodziny.

Idealną sytuacją byłaby możliwość zachowania naturalnego rytmu zasypiania i budzenia się. Nie jest to dziś raczej możliwe, ale można spróbować zwrócić uwagę choćby na wieczorne „znaki” organizmu dotyczące właściwej pory snu. Gdy ziewamy, a powieki stają się coraz cięższe, to najlepsza chwila na zaśnięcie. Jeśli wtedy ją przezwyciężymy i pozostaniemy aktywni, zaburzamy cykl snu o kilkadziesiąt minut, przez co mogą się pojawić problemy z zasypianiem, gdy to my chcemy zasnąć, a nie nasz organizm. Z kolei rano czujemy się niewyspani i dźwięk budzika jest niemalże torturą.

Czas nocnego odpoczynku musi być odpowiednio długi, by pozwolić organizmowi na regenerację. Każde zaburzenie snu odbija się bowiem na naszym samopoczuciu, a w konsekwencji i na zdrowiu. Sen to zdrowie – to powiedzenie powinno być naszym mottem każdego dnia.

 

Sylwia Maj

Gazetka 176 – listopad 2018


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA