KRÓLOWA ŚNIEGU

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 177 grudzień 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Lato ma w sobie pewną nerwowość. Łapiesz pazernie promienie słońca i wysysasz z urlopu, ile się da. Tak długi dzień i tyle atrakcji, że aż żal siedzieć w jednym miejscu. Jesień przychodzi znienacka. Wraz z pożółkłymi liśćmi i dżdżystą aurą przynosi nostalgię i skłania do refleksji, zatrzymania się w czasoprzestrzeni i zadumy. Jesieni nie przeszkadza mniej światła, przeciwnie – lubi przydymione mgłą, dłuższe wieczory. A zima? A zima dla wielu mogłaby nie istnieć. Ze swoimi misternie utkanymi płatkami śniegu wkrada się za kołnierz i osiada na skostniałych od mrozu uszach. Zima nie ma półcieni – albo ją lubisz, albo jej nienawidzisz. Czy da się odnaleźć w tym dokuczliwym chłodzie choćby odrobinę pociechy? W jaki sposób oswoić szron, by stał się wstępem do uczty duchowej?

HEJ, CHOCHOŁY!

Zimę doceni ten, komu dał w kość wiosenny reżim i wielogodzinne katorżnicze ćwiczenia latem. Zimą nikt nie paraduje w bikini lub w slipach. Możesz beztrosko założyć dres i przeskalowany płaszcz, by przykryć efekt lekkomyślnych mrocznych wieczorów uprzyjemnionych tłuściutką kolacją. Zimą nie musisz eksponować bicepsów, tricepsów i kaloryfera na brzuchu. Możesz śmiało wmawiać, że pod trzema golfami i wielowarstwowymi połami prochowca skrywasz bożyszcze siłowni, bo przecież warunki klimatyczne nie sprzyjają, abyś mógł cokolwiek publicznie udowodnić.

Zimą możesz zapomnieć o falach, lokach i kokach. Bo jeśli nawet nakręcisz czuprynę na tuzin wałków, to prawdopodobieństwo, że finezyjne upięcie przetrwa pierwszy podmuch zadymki śnieżnej, jest minimalne. Lepiej z marszu załóż moherową czapkę (kominiarka też ujdzie) i zapomnij o tym, co przykrywa ten futrzak nad czołem. W zimowych nakryciach głowy tkwi pewna nieopisana beztroska i ulga – masz fryzurę z głowy! Idąc tym tropem, nie musisz martwić się również o manicure i pedicure. Wszystko, co niedorobione, ukruszone i wyszczerbione, zręcznie schowasz w kamaszach z cholewką oraz w rękawicach. To, co tuszujesz pod zimowym pancerzem i fasadą z kożucha, już do wiosny pozostanie twoją słodką tajemnicą. Tymczasem ciesz się bezkarnością i rozpasaniem, jakie niesie ten przejściowy sezonowy przystanek w szczelnej wełnianej skorupie.

KSIĘŻYC W PEŁNI

Apetyt na kalorie przybiera na sile wraz ze spadkiem temperatury. Prawdą jest, że człowiek ma większe zapotrzebowanie energetyczne, gdy zmuszony jest utrzymywać stałą temperaturę ciała (pamiętaj jednak, że zimą jest ono podwyższone jedynie o maksymalnie 10 proc.!). Wiadomo, że czasy jaskiniowców i polowania z oszczepem na dziką zwierzynę mamy już za sobą, niemniej jednak pozostanie pod domową strzechą dla czynnego zawodowo człowieka jest niemożliwe do wykonania. Osoba, która przez dłuższy czas przebywała na zewnątrz w niskiej temperaturze, z pewnością potrzebuje bardziej kalorycznego posiłku niż kanapowiec, który swą aktywność sprowadza do zabawy pilotem do telewizora. Zwiększonym apetytem mogą też tłumaczyć się użytkownicy komunikacji miejskiej, narażeni na długie postoje na przystankach czy wychłodzenie podczas przesiadek. Powodów do konsumpcji nadprogramowego pączka nie mają natomiast eksploratorzy czterech kółek, którzy zimę oglądają jedynie zza szyb samochodu. Wysokokaloryczny obiad wybacza się także osobom lekko odzianym, bez nakrycia głowy i w obuwiu nieprzystosowanym do warunków atmosferycznych. Gdy w arktyczny wieczór dopadnie cię wilczy apetyt, możesz ze spokojnym sumieniem skusić się na suplement w postaci deseru. Bo czy dla słodkiej przyjemności nie warto zrobić hartującej przebieżki wokół osiedla?

ŚWIATEŁKO DO NIEBA

Finansiści biją na alarm! Z powodu niskich temperatur rokrocznie notuje się rekordy zużycia energii elektrycznej i gazu, choć specjaliści uspokajają, że na czarną godzinę przewidują moce zarezerwowane w gazociągach krajowych i transgranicznych. Ten popyt na energię w szczycie zimowym, a tym samym horrendalnie wysokie ceny za usługi, z pewnością cieszą elektrownie, producentów i dystrybutorów paliw, ale skromnych mieszkańców miast już niekoniecznie. Ty jednak możesz na zimie zarobić (a przynajmniej nie stracić), pozbawiając się dobrowolnie oświetlenia elektrycznego i polegając jedynie na świetle naturalnym. Brzmi jak wyzwanie króla Ćwieczka? Niekoniecznie! Świeczki zapachowe to nie tylko źródło światła czy dekoracja, ale także idealny umilacz czasu. Każdy lubi przyjemny zapach, który rozprowadza się po mieszkaniu.

Niektóre jednak, zamiast wpływać na nastrój i zdrowie, mogą cię podtruwać. Naukowcy udowodnili, że wiele świec z wosku parafinowego (parafina to najtańszy i najpopularniejszy składnik świec) wydziela niebezpieczny benzen (substancję rakotwórczą), jak i toluen (związek chemiczny powodujący zawroty głowy, zaburzenia koncentracji, a nawet osłabiający układ oddechowy). Dlatego sięgnij po świece wykonane z wosków naturalnych (pszczelego lub sojowego), które spełniają swoją terapeutyczną rolę bez infekowania użytkownika. Prześledź także uważnie ulotkę, na której producent podaje skład knota – niektóre, aby zachować stabilność, mają dodatek ołowiu, który może uszkadzać płuca! Wybieraj te z knotami bawełnianymi lub drewnianymi.

Warto przy tym pamiętać, że świec zapachowych nie należy stawiać w jednym szeregu. Umieść je w widocznym miejscu, aby kontrolować ogień. Unikaj korytarzy czy przedpokojów, ponieważ uciążliwy przeciąg powoduje zbyt szybkie ich wypalenie. Pojemnik ze świecą zawsze kładź na dodatkowej tacy – rozgrzany wosk może nawet przez szkło spowodować uszkodzenie blatu mebla. Jeśli już przebrnąłeś przez etap dokonywania wyboru i zakupu, ciesz się tym nastrojowym poetycznym detalem osładzającym oziębłą porę roku.

TERMY DOMOWE

Jeśli zdecydowałeś się na oszczędzanie energii świetlnej, to nadwyżkę pieniędzy mądrze zainwestuj. Zima jest przenikliwa do szpiku kości, więc nie daj się przekonać rodzinie, że tylko krótki, chłodny prysznic wzmacnia ciało i oddziałuje na system odpornościowy organizmu, bowiem długa, ciepła kąpiel wpływa na duszę i tenże organizm odpręża. Rytuał kąpielowy jest przywilejem zimy, jej nieodłącznym atrybutem. Zima zaleca aromatyczne sole, mieniące się bomby kąpielowe i wszelkie środki myjące zawierające laurylosiarczan sodu, który z jednej pompki płynu do kąpieli stworzy trzy metry kwadratowe piany – aż po sufit łazienki. Jeśli bliscy zarzucą ci bezpodstawne czerpanie wody z wodociągu, zapal przy wannie świecę – udowodnisz, że pobieranie zbyt dużej ilości wody rekompensujesz oszczędnością prądu.

LETARG

Zima powoduje hibernację, wprowadza w stan nieważkości, usypia. Zima tłumi wszelkie aktywności. Lato brzydzi się drzemką, oskarża ją o marnotrawstwo. Czasu, pogody, sposobności, możliwości. Zima stoi na drugim biegunie. Konieczność drzemki stanowi jej główne przesłanie, dlatego nawołuje do niej o każdej porze dnia. Nie próbuj z nią walczyć – spowolniony metabolizm osłabia twe siły perswazji. Jeśli natarczywie wprowadza sen pod twoje powieki, ustąp jej. W dzisiejszych czasach drzemka uznawana jest za środek niefarmakologiczny, który wpływa na regenerację sił. Regularne kimanie obniża poziom kortyzolu w organizmie i w bardzo szybki, a jakże przystępny i kuszący sposób, pozwala pozbyć się stresu w ciągu dnia. Dodatkowo bosko wpływa na koncentrację i procesy zapamiętywania oraz zwiększa czujność. Bierz przykład z małych dzieci – nawet półgodzinna drzemka polepsza ich nastrój, niweluje frustracje i powoduje, że czerpią większą przyjemność z wykonywanych zadań.

OUTSIDER

Jeśli lato przeciągnęło cię po wszystkich grillach w sąsiedztwie i porwało na każdy parkiet w mieście, zima przynosi ci w prezencie pokutę. Nie wymagaj od siebie brylowania w towarzystwie czy podejmowania gości w każdy weekend. Zimą masz prawo przyjąć postawę odludka, introwertyka oraz milczka i zaszyć się w swoim izolującym całunie, przy blasku woskowej świecy. Zima daje ci rozgrzeszenie. Wykorzystaj ten czas na zaległe lektury, odłożone na półkę filmy i przedatowane czasopisma. Zima nie ma w sobie pośpiechu, amoku czy pobudzenia. W zimę wpisany jest bezczyn, przestój, stagnacja. Może nawet „tumiwisizm”? Zima nie ponagla. Nie wpadaj więc w panikę, gdy kolejny piątek zaszywasz się pod ciepłym pledem zamiast gnać z towarzystwem na tańce. Nie miej wyrzutów sumienia, jeśli porywającą książkę przedłożysz nad plotki z przyjaciółmi. Kiedy szron obkleja okna, zaciągnij zasłony. Nie wpuszczaj do swej twierdzy nikogo, kto skłania cię do działania, podpuszcza do podejmowania decyzji czy zachęca do interakcji. Zima niczego nie wymaga, niczego nie wymusza i niczego nie oczekuje. Bądź nieprzystępnym, burkliwym, apatycznym pustelnikiem. Zima ci wszystko wybaczy!

 

To, co nie przystoi latem, zawsze uchodzi zimą. Nie wytykaj jej oziębłości, nieczułości i odrętwienia. Bo to królowa, Królowa Śniegu.

 

 

Sylwia Znyk

WYDARZENIA


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA