KTÓRY ROK MAMY OBECNIE?

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 177 grudzień 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Na całym świecie kończy się właśnie rok 2018. Dlaczego akurat taki? Wszystkie wielkie cywilizacje ustalały pomiar czasu, począwszy od kluczowego dla danej wspólnoty wydarzenia. Najczęściej wiązało się to z ważnymi wydarzeniami religijnymi lub państwowymi. Nie wszędzie jednak sprawa liczenia czasu wygląda tak jak w większości państw współczesnego świata. Konstrukcja kalendarzy jest zwykle podobna, bo opiera się na cyklach astronomicznych – rok złożony jest z 365 dni, bo taka miara czasu odzwierciedla ruch Ziemi dookoła Słońca. Natomiast numeracja lat to kwestia kulturowa i umowna.

2018 LAT OD…

2018 to rok liczony od narodzin Chrystusa. Datę narodzin Jezusa na 25 grudnia 753 r. kalendarza rzymskiego ustalił mnich Dionizjusz Mały w VI w. n.e. na podstawie dostępnych sobie źródeł. Zwrócił się do papieża z propozycją, by właśnie od daty obrzezania Jezusa, czyli od 1 stycznia 754 r., rozpocząć nową rachubę czasu – erę chrześcijańską (zwaną współcześnie też „naszą erą”). Rok ten nazwał rokiem I AD – Anno Domini. Choć papież był przychylnie nastawiony do tej propozycji, to stosowanie takiego sposobu liczenia czasu stało się powszechne dopiero w XV w.

Dziś wiemy, że Dionizjusz Mały pomylił się w swych obliczeniach, bo Chrystus narodził się trzy lata wcześniej, niż podał mnich. Zamieszanie wprowadza także brak w wyliczeniach Dionizjusza roku zerowego, co sprawia, że nadejście nowego tysiąclecia świętowano nie w noc sylwestrową 1999 r., ale rok później. Z drugiej jednak strony jego propozycja miała pozytywne znaczenie, gdyż pozwalała ustalić jednolitą chronologię historii świata. Do tej pory bowiem panowało pewne zamieszanie – daty wydarzeń w różnych krajach i epokach podawano według różnych kalendarzy, co powodowało problem z korelacją zdarzeń. Tak więc upływa właśnie rok 2018 po narodzinach Chrystusa. Jednak rok narodzin Jezusa nie jest jedyną datą graniczną.

OD POCZĄTKU ŚWIATA

Ów początek świata według kalendarza bizantyjskiego nastąpił 21 marca 5509 r. przed narodzinami Chrystusa, tak więc obecnie przypada rok 7526. Oczywiście tak precyzyjne ustalenie daty to wynik pracy o tyle żmudnej, co nie do końca wiarygodnej. Ale takie ustalenia mają głównie cel państwowotwórczy – mają pokazywać potęgę danego kraju oraz scalać wspólnotę i pobudzać dumę z bycia obywatelem państwa o tak starym rodowodzie. Taka rachuba liczenia czasu przyjęła się na obszarach, na których dominowała kultura prawosławna i gdzie sięgała cywilizacja bizantyjska. Działo się tak przez wieki, aż do czasów prawie nam współczesnych.

W Rosji car Piotr Wielki, znany ze swoich reformatorskich zapędów, postanowił zmienić sposób rachuby czasu w swoim nowożytnym państwie. Odszedł od kalendarza bizantyjskiego i wprowadził w jego miejsce kalendarz juliański, w którym lata liczone są od narodzin Chrystusa. Tym samym wywołał spore zamieszanie, gdyż po roku 7208 nastał rok 1700.

Nie tylko Bizantyjczycy, ale także żydzi liczą czas od początku świata. Z tym że według ich wyliczeń mamy rok 5778, gdyż przyjęta data początkowa to 7 października 3761 r. przed Chrystusem. Pierwszy miesiąc roku, o nazwie nissan, przypada wiosną, zaś żydowski Nowy Rok – późnym latem lub wczesną jesienią i jest rocznicą powstania świata i człowieka.

KALENDARZ NA ŻYCZENIE JULIUSZA CEZARA

Rzymianie liczyli czas od założenia Rzymu, czyli od roku 753 przed Chrystusem. Teoretycznie, bo w praktyce przyjęło się liczenie mijających lat według roku panowania danego cesarza lub konsula, czyli mówiono lub pisano – w 5. roku rządów plus odpowiednie nazwisko panującego władcy. Kalendarz rzymski liczył 355 dni, co po kilku stuleciach przyniosło efekt taki, że kalendarzowy grudzień przypadał we wrześniu. Dlatego też Juliusz Cezar wprowadził w 45 r. n.e. nowy kalendarz, opracowany przez greckiego astronoma Sosygenesa, a wzorowany na kalendarzach egipskich. Zwany był juliańskim – od imienia rzymskiego cesarza. Tym samym rozpoczął pomiar czasu, który obowiązywał w Europie prawie aż do końca XVI w., a w Grecji aż do początku XX w.

Jednak, czemu trudno się dziwić, wyliczenia nie były na tyle dokładne, by rok kalendarzowy pokrywał się z rokiem astronomicznym (rzeczywisty czas obiegu Ziemi wokół Słońca). W rezultacie w XVI w. było już 10 dni spóźnienia i potrzebna była reforma kalendarza. Podjął się jej papież Grzegorz XIII i z tego względu nowy kalendarz nazwany został gregoriańskim. W 1582 r. na mocy bulli papieskiej „Inter gravissimas” po środzie 4 października nastąpił czwartek 15 października.

Kalendarz gregoriański obowiązuje w większości krajów do dzisiaj. Został on tak ustalony, aby pory roku wypadały zawsze dokładnie w tych samych częściach roku kalendarzowego. Zaś kalendarz juliański obowiązuje w liturgii prawosławnej, stąd różnica w dniu obchodzenia świąt takich jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc pomiędzy grekokatolikami a prawosławnymi.

A MOŻE ROK 107?

Muzułmanie liczą czas od hidżry, czyli wędrówki (lub raczej emigracji) Mahometa i jego zwolenników z Mekki do Medyny. Działo się to w 622 r. Daty w kalendarzu muzułmańskim poprzedzane są literą ha, oznaczającą rok hidżry. Ale na przykład w Libii za początek rachuby roku przyjęto rok śmierci Mahometa.

Z kolei Korea Północna wkroczyła dopiero w drugie stulecie – według kalendarza dżucze rozpoczął się tam rok 107. Wprowadzona w tym kraju nowa rachuba czasu to efekt upamiętnienia urodzin pierwszego dyktatora Korei Północnej Kim Ir Sena, który przyszedł na świat 15 kwietnia 1912 r. Data w kalendarzu dżucze podawana jest w drugiej kolejności, za datą w rachubie międzynarodowej. Na przykład 12 grudnia 2018 r. zapisywany jest jako 12 grudnia 2018 r. dżucze 107. Słowo dżucze oznacza samodzielność, co oczywiście jest czytelnym odwołaniem do polityki tego państwa, które sygnalizuje w ten sposób swoją odrębność i niezależność.

REWOLUCYJNY ZWROT

Twórcy rewolucji francuskiej nie tylko zaczęli liczyć czas od 22 września 1792 r., czyli od momentu ustanowienia Pierwszej Republiki, ale poszli jeszcze dalej. Po pierwsze, zmienili nazwy miesięcy na takie, które kojarzyły się z daną porą roku. I tak przełom października i listopada został nazwany brumaire, czyli mglisty (z fr. brume – mgła), a przełom lipca i sierpnia – thermidor, czyli gorący (z gr. thermos – gorący). Po drugie, wyrzucono z kalendarza świętych patronów przypisanych do każdego dnia w roku. Od teraz każdy dzień roku miał swoją nazwę wywodzącą się ze świata przyrody. Tak więc 31 grudnia – dzień męczenników św. Cyrusa i św. Jana – został dniem brokuła, a 12 grudnia – dzień św. Anastazego – dniem oliwki. Następnie zrezygnowano nie tylko z nazw dni tygodnia, które określano po prostu jako pierwszy, drugi, trzeci, ale również wydłużono tydzień do dziesięciu dni, żeby jak najbardziej odróżnić go od chrześcijańskiej wykładni sześciu dni pracy i siódmego dnia odpoczynku Boga i ludzi.

Kalendarz nie obowiązywał zbyt długo, w zasadzie niewiele dłużej niż rewolucja, która go powołała do życia. Okazał się również zupełnie niestrawny dla szerokich mas i edyktem Napoleona z 1805 r. przywrócono kalendarz gregoriański.

Podobny kalendarz jak w rewolucyjnej Francji wprowadzili bolszewicy w Rosji w 1929 r. Lata co prawda liczono w porządku chrześcijańskim, ale uzupełniano je o dodatkową numerację liczoną od rewolucji październikowej. Zlikwidowano siedmiodniowy tydzień na rzecz pięciodniowego oraz zmieniono nazwy tygodnia na pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i piąty. Ale i ten rewolucyjny kalendarz nie obowiązywał zbyt długo, bo zniesiono go już w 1931 r.

WORLD CALENDAR

Kalendarz Światowy to jedna ze współczesnych propozycji ujednolicenia i uproszczenia obowiązującego w zasadzie na całym świecie kalendarza gregoriańskiego. Jego autorką była Amerykanka Elisabeth Achelis. Liczbę lat liczono by tak jak obecnie. Zmiany polegałyby na wprowadzeniu czterech kwartałów liczących po 91 dni. Nadprogramowy 365 dzień jako Dzień Ziemi byłby świętem na całym świecie. Ten kosmopolityczny projekt, sygnowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych, nie został jednak wprowadzony w życie. Na przeszkodzie stanął wybuch II wojny światowej i wielowiekowe przyzwyczajenia.

Z kolei Symmetry454 to propozycja stałego kalendarza, w którym są siedmiodniowe tygodnie i równe kwartały. Ostatnie siedem dni grudnia to dodatkowe dni, które dołączano by na końcu roku przestępnego, tak więc rok zwykły liczyłby 364 dni, a przestępny – 371.

W XX-wiecznych reformach kalendarza chodził więc raczej o to, by stworzyć kalendarz uniwersalny, który nie wymagałby drukowania w każdym roku nowego folderu.

Rok 2018 według różnych tradycji:

1733 — według kalendarza koptyjskiego

2009 — według kalendarza etiopskiego

2560 — według kalendarza buddyjskiego

2764 — według kalendarza egipskiego

2967 — według kalendarza berberyjskiego

3754 — według kalendarza zaratusztriańskiego

4350 — według kalendarza koreańskiego

4715 — według kalendarza chińskiego

5118 — według kalendarza hinduskiego

5130 — według kalendarza Majów

6767 — według kalendarza asyryjskiego

 

Sylwia Maj

Gazetka 177 – grudzień/styczeń 2019

WYDARZENIA


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA