W 2025 r. minęło 90 lat od powstania ruchu Anonimowych Alkoholików. Nikt dotąd nie próbował leczyć alkoholików w taki sposób; był to przełom. Co najważniejsze, metoda sprawdziła się, przynosząc wyzwolenie od nałogu tysiącom uzależnionych oraz ich rodzinom. Alkoholizm to choroba. Trudna do wyleczenia, nie wszyscy z niej wyjdą, niektórzy umrą, ale dla wielu osób ruch AA jest od kilkudziesięciu lat szansą na życie bez alkoholu.
ZACZĘŁO SIĘ…
…10 czerwca 1935 r. w Akron w stanie Ohio od spotkania dwóch nałogowych alkoholików – nowojorskiego maklera Billa W. i miejscowego chirurga Boba S. Obaj byli wtedy w średnim wieku i w zaawansowanym stadium alkoholizmu. Nie widzieli dla siebie wyjścia z sytuacji. Przepili połowę życia i ani lekarze, ani psychologowie nie byli w stanie im pomóc. Zainaugurowane przez pastora w tamtejszej parafii spotkanie miało być dla nich ostatnią deską ratunku przed zbliżającym się tragicznym końcem – wpadnięciem w kolejny pijacki ciąg, który mógł skończyć się zapiciem się na śmierć. Obaj wiedzieli, że stoczyli się już na samo dno i że czeka ich albo wyzwolenie, albo upadek.
Zamiast jak zwykle zajrzeć do kieliszka, panowie zaczęli ze sobą rozmawiać i na zwierzeniach spędzili kolejne dni. W ten sposób odkryli, że rozmowa pomiędzy alkoholikami daje olbrzymie wsparcie, które pomaga powstrzymać się od picia. Sami spędzili w abstynencji resztę życia.
Wkrótce zaczęły powstawać grupy osób, którym zależało na zaprzestaniu picia i, co najważniejsze, którym udawało się wytrwać coraz dłużej bez alkoholu. Bill W. i Bob S. spisali swoje doświadczenia i wydali je w 1939 r. w książce pt. „Anonimowi Alkoholicy”. Tytuł stał się nazwą dla wszystkich grup wykorzystujących doświadczenia założycieli ruchu. Wspólnota szybko rozprzestrzeniała się w USA, potem w Europie i na całym świecie.
IDEA 12 KROKÓW
Założyciele wspólnoty spisali w swojej książce, co trzeba zmienić w myśleniu, odczuwaniu i postępowaniu, by zerwać z nałogiem. To „Program 12 kroków” zapisanych w formie zdań–sentencji. Pierwszy krok brzmi: „Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu – że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem”. To szczera deklaracja osoby uzależnionej, że ma problem z nałogiem, z którego sama nie może się wyzwolić. Kolejne etapy polegają na uświadomieniu sobie miejsc i sytuacji, w których sięga się po alkohol, by móc im zapobiegać. Następnie sporządza się listę osób skrzywdzonych piciem i podejmuje próby zadośćuczynienia im.
W tej metodzie bardzo ważne jest wparcie rodziny i znajomych oraz zrozumienie przez przełożonych. Głównym celem jest zaprzestanie picia, ale ważna jest też naprawa relacji z rodziną, zmiana nawyków myślenia i zachowania. To ma być fizyczna i duchowa przemiana całego życia, a nie tylko odstawienie alkoholu, bo proces uzależnienia jest skomplikowany i wpływa na wszystkie dziedziny życia, w szczególności na rodzinę i pracę. Proces ten trwa do końca życia osoby uzależnionej, na zawsze pozostaje się bowiem alkoholikiem, ale gdy żyje się w trzeźwości – alkoholikiem niepijącym. To walka nad sobą każdego dnia.
Skuteczność „Programu 12 kroków” bierze się stąd, że anonimowi alkoholicy dzielą się doświadczeniem i podtrzymują w wytrwaniu w trzeźwości. Nikt tak nie zrozumie uzależnionego, jak drugi uzależniony. Łatwiej przełamać wstyd i się otworzyć. Mniejsze są też pokusy, by kłamać i upiększać sytuację, kiedy druga osoba zna doskonale realia nałogu. Zaś poznanie osób, którym się udało, daje nadzieję, że i nam się uda.
GRUPY AA OBECNIE
Dziś grupy AA pracują na podstawie tzw. „12 Tradycji”, czyli zbioru zasad, które pomagają im działać zgodnie z ich wspólnym celem: niesieniem pomocy osobom uzależnionym od alkoholu. W Polsce pierwsza grupa AA powstała w 1974 r. w Poznaniu. Obecnie w naszym kraju istnieją trzy tysiące takich grup. Można je znaleźć w każdym dużym mieście i w wielu mniejszych miejscowościach. Programy terapeutyczne i grupy wsparcia dotyczą także dorosłych dzieci alkoholików – DDA oraz grup Al-Anon, zrzeszających krewnych i przyjaciół osób uzależnionych.
GRUPA AA W BRUKSELI
Pierwsza polskojęzyczna grupa AA w Belgii powstała w 1999 r. Przez lata wspólnota się rozrosła i obecnie w Brukseli jest pięć grup, w Antwerpii cztery, a w Genk, Tielt, Aalst, Turnhout i Balen po jednej. Wszystkie grupy są polskojęzyczne.
Jak to działa? Jedynym warunkiem przynależności jest chęć zaprzestania picia. Nie ma żadnych składek ani opłat. Członkami są wyłącznie osoby deklarujące się jako alkoholicy bez względu na płeć, wiek, wykształcenie, rasę, wyznanie czy orientację seksualną. Nie jesteśmy związani z żadną religią, nie jesteśmy terapią. Głównym celem AA jest niesienie pomocy alkoholikowi, który wciąż jeszcze cierpi. To w takim dużym skrócie.
Nie prowadzimy statystyk, ale na mitingi regularnie uczęszcza około 150–200 osób, z czego około 15–20 proc. to kobiety. Większości z tych osób udaje się zachować trzeźwość.
Nie mamy gwarancji na abstynencję, ale mamy wiedzę, która może uratować życie. Dzielimy się tym, co u nas, alkoholików, zadziałało i dzięki czemu jesteśmy trzeźwi. Działamy na zasadzie dzielenia się doświadczeniem alkoholika dla drugiego alkoholika.
Wszystkie niezbędne informacje o wspólnocie AA w Belgii
znajdują się na stronie: www.aaintergrupaardeny.eu







