Obecnie młodzi ludzie praktycznie nie palą klasycznych papierosów – zaczynają od wapowania. Dym tytoniowy został zastąpiony przez słodko pachnące chmury pary. Dla wielu nastolatków e-papieros stał się niemalże modnym gadżetem. Wydaje im się, że wapowanie nie jest szkodliwe. Tymczasem najnowsze raporty naukowe, w tym publikacja Anses – Francuskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności, Środowiska i Zdrowia w Pracy – mówią coś zupełnie innego. 

MODNE I ZABAWNE
W porównaniu ze zwykłymi papierosami e-papierosy „ładnie pachną” i nie pozostawiają odoru spalenizny, która utrzymuje się na włosach i ubraniu. To właśnie ta dyskrecja sprawia, że młodzież wapuje niemal wszędzie: w swoich pokojach, na ulicy, a nawet w szkołach. Psycholog Martial Bodo, ekspert z Instytutu Jules Bordet w Brukseli, określa tzw. „puffy” (jednorazowe e-papierosy) mianem „smoczków XXI w.”. Są kolorowe, aromatyzowane i społecznie akceptowalne, co zaciera granicę między niewinną zabawą a poważnym nałogiem. 

W Belgii już co szósta osoba w wieku 15–24 lata regularnie korzysta z waporyzatorów, co rodzi pytania o długofalowe skutki tej nowej mody. Sciensano, czyli Belgijski Instytut ds. Zdrowia, opracował obszerny raport na temat e-papierosów, który dotyczył lat 2023–2024. Na potrzeby analizy przeprowadzono ankiety związane z paleniem tradycyjnych papierosów, jak i e-papierosów. Okazało się, że 21,7 proc. osób w wieku 17–24 lata próbowało e-papierosów, a 6,3 proc. jest stałymi palaczami, czyli wapuje codziennie. Dotyczy to zarówno jednorazowych, jak i wymiennych e-papierosów z nikotyną lub bez niej. Z zebranych danych wynika, że nastąpił wzrost liczby palaczy – szczególnie wśród osób młodych. 

CO MÓWI NAUKA? 
Najnowsza szczegółowa ekspertyza, z lutego tego roku, francuskiej agencji Anses nie pozostawia złudzeń. Choć wapowanie jest uważane za mniej szkodliwe od tradycyjnego tytoniu dla dorosłych palaczy chcących rzucić nałóg, dla młodzieży stanowi realne zagrożenie. Najświeższe badania naukowe podkreślają, że palenie e-papierosów ma niezwykle poważny wpływ na układ krążenia i układ oddechowy. 

Po pierwsze, nikotyna zawarta w e-papierosach powoduje wzrost częstotliwości rytmu serca i ciśnienia tętniczego. Po drugie, wykazano prawdopodobne negatywne skutki dla płuc, w tym duże prawdopodobieństwo rozwijania się stanów zapalnych. Choć na tym etapie badań nie udowodniono bezpośredniego związku z konkretnymi nowotworami, naukowcy wskazują na istnienie mechanizmów biologicznych, które mogą sprzyjać procesom rakotwórczym. 

Dlaczego jednorazowe e-papierosy są tak niebezpieczne dla młodych ludzi? Sól nikotynowa w nich używana wchłania się szybciej niż zwykła nikotyna, co sprawia, że mózg nastolatka, wciąż będący w fazie rozwoju, uzależnia się błyskawicznie. Rozgrzewane aromaty, np. cynamon czy mięta, mogą powodować stany zapalne dróg oddechowych, co objawia się kaszlem i dusznościami. Jednakże zarówno e-papierosy z nikotyną, jak i bez niej uznano za uzależniające. Zatem dostęp młodzieży do nich powinien zostać znacząco ograniczony.

CZARNY RYNEK
Zanim 1 stycznia 2025 r. wprowadzono w Belgii zakaz używania jednorazowych e- papierosów, to właśnie one były najbardziej popularne wśród młodzieży – ze względu na swój słodki lub owocowy smak, kolorowe i przyciągające wzrok opakowanie oraz błyski świateł za każdym pociągnięciem. Co gorsza, sprzedaż takich e-papierosów nie wiązała się z żadnymi regułami, a zakup był prosty, bo nie wymagał wymiany pojemnika. Jednak okazało się, że – choć już zabronione – e-papierosy są nadal dostępne. Tylko handel przeniósł się do „podziemia” i mediów społecznościowych. Teraz są kupowane nielegalnie, najczęściej u dealerów, z którymi młodzi nabywcy umawiają się po odbiór przez internet. Okazało się również, że w wielu sklepach nadal można kupić jednorazowe e–papierosy. Tylko w 2025 r. skonfiskowano ponad 140 tys. nielegalnych urządzeń. 

Eksperci ostrzegają przed produktami z czarnego rynku, które mogą zawierać niebezpieczne substancje, w tym syntetyczne kannabinoidy. Naśladują one działanie substancji zawartych w konopiach, ale często mają silniejszy i mniej przewidywalny efekt niż naturalna marihuana. Mogą wywoływać stany lękowe, omamy, kołatanie serca, niewydolność nerek, a także ostre zatrucia. Zdarzają się przypadki konieczności hospitalizacji po wapowaniu. 

SKĄD TAKA POPULARNOŚĆ?
Kluczowym problemem jest podatność dorastającego mózgu na dopaminę. To właśnie ten hormon „daje” przyjemność. Neurobiologia wyjaśnia, że osobom w okresie dojrzewania potrzebna jest motywacja do poznawania świata i uczenia się. Aby ten proces był efektywny, w układzie nagrody w mózgu nastolatka czeka na niego podwyższony poziom dopaminy. Młody człowiek dostaje bonus ekscytacji. 

Ale ten mechanizm ma też ciemniejszą stronę. Często nastolatki podejmują dość niezdrowe zachowania, by poczuć wyrzut dopaminy, czyli otrzymać natychmiastową gratyfikację. Niestety jej dopływ „uruchamiają” także takie czynności, jak gry komputerowe czy sięganie po używki. Wyczulenie na sygnały potencjalnej nagrody jest silne, więc ryzykowne zachowanie się powtarza, a wtedy łatwiej wpaść w nawyk. 

W wieku nastoletnim ośrodki nagrody w mózgu są więc niezwykle aktywne, podczas gdy mechanizmy samokontroli wciąż się rozwijają. To powoduje, że trudniej oprzeć się różnego typu pokusom. Szybką i ciągłą dawkę dopaminy można mieć m.in. z każdym zaciągnięciem się papierosem. Zaś nikotyna błyskawicznie zadomawia się w tym „systemie” i tworzy silną zależność. Statystyki są nieubłagane: osoby, które zaczynają wapować w młodym wieku, mają czterokrotnie większe ryzyko pozostania w nałogu jako dorośli. Co więcej, badania wskazują, że praktycznie połowa palącej młodzieży swoją przygodę z nikotyną zaczęła właśnie od e-papierosa.

ZESTAW ARGUMENTÓW 
Nie ma co straszyć chorobami, które rozwiną się u młodego palacza za 40 lat. Warto natomiast uświadomić młodym, że są celem precyzyjnego marketingu. Kupują produkt, od którego się uzależniają – bo został on specjalnie zaprojektowany, by „więzić”. Owocowe smaki i kolorowe obudowy nie są przypadkowe – mają sprawić, by e-papieros kojarzył się z zabawką i przyjemnością, a nie z używką, która zagraża zdrowiu fizycznemu i psychicznemu. 

Ponadto uzależnienie się od e-papierosa to rodzaj „smyczy”. Młodzi tracą kontrolę nad swoimi wydatkami, stając się źródłem stałego dochodu dla koncernów oraz dealerów. Dodatkowo produkty z czarnego rynku mogą zawierać składniki niewiadomego pochodzenia, zanieczyszczenia lub syntetyczne kannaboidy, co niesie ryzyko omdlenia lub problemów z oddychaniem po wypaleniu e-papierosa. Takie przypadki mogą stać się przyczyną stałych lub poważnych problemów zdrowotnych. 

Wapowanie wpływa na teraźniejszą kondycję ciała: ponieważ podnosi tętno i ciśnienie krwi, to może obniżać wydolność organizmu podczas wysiłku fizycznego i uprawiania sportu. Młodzi uzależniają swój dobry nastrój od wypalenia papierosa, a niemożność wapowania, np. w szkole, rodzi rozdrażnienie i złe samopoczucie. 

Przekonującym argumentem może być ten dotyczący ekologii. Jednorazowe e-papierosy to połączenie plastiku i baterii litowych, które po kilku dniach lądują w koszu. To ogromne marnotrawstwo cennych surowców i zanieczyszczanie planety, gdyż z powodu palaczy e-papierosów rosną góry elektrośmieci.

BUDDY DEAL – 1 MAJA 2026 
Ta nazwa kryje w sobie inicjatywę belgijskiej organizacji Fondation contre cancer, która zajmuje się walką z nowotworami poprzez m.in. profilaktykę i edukację zdrowotną. Akcja skierowana jest do palaczy i osób uzależnionych zarówno od tradycyjnych, jak i elektronicznych papierosów. Zasada jest prosta – osoba pragnąca rzucić palenie podejmuje wyzwanie niepalenia i staje się kimś określanym jako „challenger”. Ponieważ wyjście z nałogu nie jest łatwe, wybiera wśród bliskich i znajomych osobę zwaną „buddy”. To przyjaciel, który będzie podtrzymywał w drodze do rzucenia palenia: motywował, słuchał, towarzyszył w dniach lepszych i gorszych. Odgrywa on więc ważną rolę w „dealu”, czyli porozumieniu z osobą rzucającą palenie. 

Umowa zawierana jest na miesiąc, a cała akcja rozpoczyna się zawsze 1 maja. „Buddy Deal” organizowane jest już po raz piąty. Na stronie organizacji można zapisać się do wyzwania, którego celem jest nie zabawa, ale pierwszy krok do wyjścia z nałogu. Codziennie pojawia się jedna wskazówka, która ma zmotywować do zmiany nawyków i podtrzymać w postanowieniu. Są tam również porady, filmiki, grupa wsparcia online i informacje o tym, jak mądrze wyjść z nałogu – oraz jak wspierać osoby chcące porzucić nałóg. 


E-papieros miał służyć dorosłym palaczom w stopniowym odchodzeniu od palenia. Stał się jednak narzędziem inicjacji nikotynowej dla wielu młodych ludzi. Warto mieć świadomość iluzji „bezpiecznej chmurki”, bo od młodzieńczego nawyku prosta droga do nałogu. 


Sylwia Maj

Więcej informacji na: 
www.sciensano.be
https://buddydeal.be