Tybet często kojarzy się z duchowym spokojem. To centrum buddyzmu tybetańskiego, tzw. lamaizmu, z licznymi klasztorami, w których mieszkają mnisi noszący charakterystyczne bordowe szaty. Choć nie jest to do końca udokumentowane, podejrzewa się, że właśnie tam 2500 lat temu zostały opracowane ćwiczenia, które zwane są pięcioma tybetańskimi rytuałami lub rytuałami młodości.

PRZEPIS NA ZACHOWANIE MŁODOŚCI

Ta starożytna praktyka jogi po raz pierwszy została opisana w 1939 r. przez Petera Keldera w broszurze zatytułowanej „Oko objawienia”, wydanej w Los Angeles. Autor szczegółowo objaśnił ćwiczenia oraz opisał ich pozytywny wpływ dla zachowania zdrowia i sił witalnych. Praktyka tych ćwiczeń opiera się na energii ciała. Według praktykujących, ciało ludzkie ma siedem pól energetycznych, czyli wirów, które zwane są też czakrami. Pola te kontrolują części układu hormonalnego, czyli gruczoły i narządy, które regulują wiele funkcji organizmu, w tym procesy starzenia. Podobno młodość i wigor można osiągnąć, gdy te pola energetyczne wirują z tą samą prędkością i taki właśnie jest cel wspomnianych ćwiczeń.

KORZYŚCI

Niestety istnieje niewiele rzetelnych badań na temat korzyści płynących z tej praktyki, jednak niektórzy lekarze, instruktorzy jogi i osoby praktykujące tę formę ćwiczeń przekonują o jej pozytywnym wpływie na organizm. Regularnie stosowane ćwiczenia przynoszą ulgę w bólu i sztywności stawów, poprawiają siłę, kondycję i krążenie krwi oraz zmniejszają lęk. Świetnie wpływają na sen, pomagają w trawieniu, dają zastrzyk energii, a przede wszystkim sprawiają, że osoby, które je stosują, wolniej się starzeją i dłużej cieszą się młodzieńczym wyglądem. Niektórzy twierdzą, że dzięki tym ćwiczeniom są spokojniejsi i bardziej skoncentrowani. 

JAK ĆWICZYĆ?

W pierwszym tygodniu należy praktykować każdy zestaw trzy razy dziennie. W każdym kolejnym tygodniu powinno się dodać dwa powtórzenia, aż do 21 rund każdego rytuału dziennie. Brzmi to skomplikowanie i wydaje się, że trwa… długo. Spokojnie, pełny, standardowy program ćwiczeń trwa ok. 10–15 min. 

Pierwszy rytuał
Celem pierwszego rytuału jest przyspieszenie czakr. Stań prosto, wyciągnij ramiona na zewnątrz, aż będą równoległe do podłogi. Dłonie skieruj w dół. Pozostając w miejscu, powoli obróć ciało zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Nie pochylając głowy do przodu, wzrok skieruj w podłogę. Obróć się tak wiele razy, jak możesz, ale przerwij, gdy poczujesz zawroty głowy. Należy unikać nadmiernego obracania się, które podobno przestymulowuje czakry.

Drugi rytuał
Połóż się na plecach, ramiona ułóż wzdłuż ciała, dłonie na podłodze. Weź wdech i unieś głowę, przyciągając brodę do klatki piersiowej. Jednocześnie unieś nogi prosto do góry, utrzymując kolana wyprostowane. Wypuść powietrze i powoli opuść głowę i nogi do pozycji wyjściowej. Rozluźnij wszystkie mięśnie. Jeśli masz trudności z wyprostowaniem kolan, zegnij je w razie potrzeby.

Trzeci rytuał
Uklęknij, rozstawiając kolana na szerokość barków, a biodra układając równolegle nad kolanami. Wyprostuj tułów i połóż dłonie na tylnej stronie ud, nad pośladkami. Weź wdech i odchyl głowę do tyłu, wyginając kręgosłup, aby otworzyć klatkę piersiową. Wypuść powietrze i opuść głowę do przodu, przyciągając brodę do klatki piersiowej. Trzymaj dłonie na udach przez cały rytuał.

Czwarty rytuał
Usiądź na podłodze i wyciągnij nogi prosto przed siebie, stopy rozstawiając na szerokość barków. Połóż dłonie na podłodze po bokach ciała, z palcami skierowanymi do przodu. Wyprostuj tułów. Opuść brodę w kierunku klatki piersiowej. Weź wdech i delikatnie odchyl głowę do tyłu. Jednocześnie unieś biodra i ugnij kolana, aż znajdziesz się w pozycji stołu, z głową delikatnie odchyloną do tyłu. Napnij mięśnie i wstrzymaj oddech. Zrób wydech, rozluźnij mięśnie i wróć do pozycji wyjściowej.

Piąty rytuał
Połóż się na brzuchu. Dłonie połóż przed sobą, a palce stóp zegnij i rozstaw na szerokość barków. Oprzyj się na wyprostowanych ramionach i palcach stóp, tak by kręgosłup tworzył łuk. Opuść głowę do tyłu, przyjmując pozycję psa z głową w górę. Następnie weź wdech i unieś biodra, układając ciało w odwrócony kształt litery „V”. Przyciągnij brodę do klatki piersiowej i wyprostuj plecy, przyjmując pozycję psa z głową w dół. Weź wydech i wróć do pozycji psa z głową w górę. Aby wesprzeć dolną część pleców, można zgiąć kolana podczas przechodzenia między pozycjami.

Po osiągnięcia pewnej rutyny w wykonywaniu powyższych ćwiczeń można pokusić się o szósty rytuał. Jest on zalecany osobom, które czują się w pełni zregenerowane po pięciu podstawowych rytuałach i szukają głębszej praktyki. Kluczową zasadą jest zachowanie celibatu lub bardzo świadomego gospodarowania energią seksualną w parze, aby energia mogła zostać podniesiona w górę ciała, zamiast rozproszona.

CZY DLA KAŻDEGO?

Ten intensywny trening energetyczny niestety nie jest odpowiedni dla wszystkich. Główne przeciwwskazania obejmują stany zapalne kręgosłupa, zaawansowaną dyskopatię, choroby błędnika, padaczkę, nadciśnienie tętnicze, ciążę (szczególnie I trymestr), niedawne operacje oraz poważne choroby serca. W razie wątpliwości warto skonsultować się z lekarzem.

Na rynku wydawniczym można znaleźć specjalistyczne publikacje na temat tybetańskich rytuałów. Opis ćwiczeń może wydawać się skomplikowany, dlatego warto poszukać w internecie nagrań, które zilustrują poszczególne pozycje. Myślę, że każda forma aktywności fizycznej w połączeniu ze świadomym oddechem ma pozytywny wpływ na nasz organizm. Ważne, aby ćwiczyć regularnie i mierzyć zamiar podług sił.

Anna Kata