Przyzwyczailiśmy się, że żywność mamy na wyciągnięcie ręki. Ale – według najnowszych badań naukowych – płacimy za to dużą cenę. Własnego zdrowia. 

JAK SOBIE RADZONO KIEDYŚ?

Utrzymanie jedzenia w stanie zapewniającym długą przydatność do spożycia zawsze było wyzwaniem. Dawniej stosowano różne zabiegi: suszenie, wędzenie, marynowanie, fermentację. Naturalnymi konserwantami były cukier i sól – chroniły żywność przed psuciem poprzez zapobieganie rozwojowi większości drobnoustrojów oraz pozwalały zachować smak i kolor produktów. 

Wraz z rozwojem przemysłu obok naturalnych metod konserwowania żywności zaczęto stosować nowe, syntetyczne konserwanty. Dlatego też lista składników na opakowaniach wydłużyła się, bo i substancji konserwujących dodawano coraz więcej. Cennym ich walorem jest zapobieganie rozwojowi drobnoustrojów w żywności. Ponadto stosuje się je dla poprawy smaku lub nadania i zachowania potrawie intensywnego koloru. Dodatkowo pozwalają zachować świeżość i odpowiednią konsystencję jedzenia na długo. 

Konserwanty nie są widoczne gołym wzrokiem, ale ich nazwy muszą się pojawić na liście składników danego produktu. W Europie aż 330 tego typu dodatków jest dopuszczonych prawnie do stosowania w przemyśle spożywczym.

CENA WYGODY

Naukowcy postanowili zbadać, jaki wpływ na zdrowie mają konserwanty obecnie dodawane do żywności. Francuski zespół badawczy przeprowadził długofalowy projekt, bo trwający od 2009 do 2023 r., projekt, w którym wzięło udział ponad 100 tys. dorosłych uczestników. Zbierano szczegółowe dane na temat ich diety – które produkty spożywcze, jakiej marki oraz ile i jak często jedli – oraz stanu ich zdrowia i stylu życia. Wyniki opublikowano w „Nature Communications” oraz „The British Medical Journal” i nie napawają one optymizmem. 

W trakcie przeprowadzanego projektu u ponad 10 proc. uczestników rozwinęła się cukrzyca typu 2. Z kolei u 4226 uczestników (na 106 260) wykryto nowotwór. Najwięcej było przypadków raka piersi, prostaty, jelita grubego. Niektóre z konserwantów okazały się dość szkodliwe. Szczególnie niepokojące wyniki dotyczyły substancji takich jak sorbinian potasu (E202), metabisiarczyn potasu (E224), azotyn sodu (E250), kwas octowy (E260), octany sodu (E262), propionian wapnia (E282), a także przeciwutleniacze, m.in. askorbinian sodu (E301), kwas cytrynowy (E330) i wyciąg z rozmarynu (E392). Ale chodzi także o ilość i częstotliwość spożywania tych substancji wraz z żywnością. Według badaczy do rozwoju nowotworów przyczyniają się konserwanty zawarte w gotowych sosach dresingowych, napojach alkoholowych, przetworzonym mięsie czy deserach mlecznych.

APEL BADACZY

Tak niekorzystne zmiany zdrowotne zaobserwowane w tym projekcie potwierdzają wcześniej przeprowadzane próby eksperymentalne. I choć badanie miało charakter obserwacyjny i nie pozwala na podanie jednoznacznej przyczyny zaobserwowania wystąpienia cukrzycy typu 2 i nowotworów, to i tak badacze apelują o ponowne przeanalizowanie potrzeby używania konserwantów w żywności. 

Wysoko przetworzona żywność powstała na potrzeby lotów w kosmos i wypraw w nieprzyjazne rejony Ziemi. Jednak rozprzestrzeniła się na rynku spożywczym za sprawą smaku i konsystencji, czym przyciąga konsumentów. Warto jednak wiedzieć, że w tego typu żywności jest więcej konserwantów niż substancji pokarmowych. Eksperci rekomendują spożywanie jak największej ilości świeżej, nieprzetworzonej żywności oraz unikanie potraw z długa listą konserwantów. Bo choć wszystkie konserwanty używane w przemyśle spożywczym są dopuszczone do spożycia, chodzi tu także o ich ilość – im więcej ich przyjmiemy, tym gorzej dla zdrowia. A jeśli jemy wiele potraw gotowych i przetworzonych, to mimowolnie „zjadamy” także wiele substancji, które mogą nam zaszkodzić. 

Naukowcy chcieliby zmiany zasad stosowania konserwantów w żywności. Jednak chodzi także o koszty. Konserwanty sprawiają, że żywność pozostaje tańsza w produkcji, przez co zarobek firm spożywczych jest większy. Klienci kupują tańszą, przetworzoną żywność często właśnie ze względu na niższą cenę. Dodatkowo obecnie wiele osób tłumaczy wybór gotowych dań brakiem czasu lub nieumiejętnością gotowania czy pieczenia. 

CO MOŻEMY ZROBIĆ?

Najzdrowiej byłoby wrócić do jedzenia potraw przygotowywanych ze świeżych składników, czyli poświęcić czas na gotowanie jak dawniej. Zamiast kupowania gotowych dań lepiej samemu je przygotowywać. Dobrze jest używać sprawdzonych i często bezpłatnych aplikacji, które pozwalają na odczytanie informacji o produkcie poprzez skanowanie jego kodu. Wyświetlą się wtedy informacje o tym, czy jest on wysoko przetworzony oraz jakie konserwanty ma w składzie. Bezpieczeństwo używania konserwantów w żywności będzie nadal badane i weryfikowane ze względu na wyniki najnowszych badań, dostępne na stronie https://etude-nutrinet-sante.fr.


Sylwia Maj