Mimo przeciętnego poziomu życia nadal sporo odbiegającego od średniej europejskiej, od kilku lat notuje się stały wzrost liczby bogatych Polaków, których dochody pozwalają na zakup bardzo drogich artykułów, dostępnych jedynie zamożnym ludziom. Zdaniem ekonomistów, mimo kryzysów i trudności gospodarczych rynek dóbr luksusowych w naszym kraju będzie się nadal rozwijał, i to na coraz większą skalę.

DOCHODY BOGACZY

Niekorzystne zjawiska w sferze ekonomii, które obserwuje się w polskiej gospodarce w ostatnich latach (m.in. wysokie bezrobocie, niewielki wzrost wynagrodzeń, niski wzrost PKB), nie zaszkodziły portfelom najbardziej zamożnych rodaków. Ich kondycja finansowa nie tylko nie uległa pogorszeniu, ale nawet odnotowano jej wzrost, zarówno w zakresie liczby bogatych Polaków, jak i posiadanych przez nich dochodów. Według dostępnych danych z roku 2013 w Polsce mieszkało 786 tys. osób zamożnych, czyli osiągających dochody powyżej 85 tys. zł rocznie (ponad 7 tys. brutto na miesiąc). Oznacza to, że w porównaniu z rokiem 2012 przybyło 18 tys. bogaczy, co potwierdza obserwowaną od kilku lat tendencję wzrostu liczby osób osiągających wysokie dochody. Przykładowo, w 2008 r. bogatych rodaków było zaledwie 575 tys., dwa lata później – 661 tys., a w 2011 r. już 736 tys.

Polacy z grubym portfelem to przede wszystkim przedsiębiorcy i samozatrudnieni, rozliczający się według 19-procentowego podatku liniowego. W tej grupie odnotowano jedynie niewielki wzrost liczby bogatych (ze 191 tys. w 2009 r. do 218 tys. w 2013 r.), w przeciwieństwie do znaczącego przyrostu zamożnych etatowców i właścicieli firm. Liczba tych ostatnich – z dochodami zaliczanymi do drugiego przedziału podatkowego – wzrosła z 342 tys. w 2008 r. do 568 tys. w 2013 r. Ponadto wśród konsumentów mogących sobie pozwolić na okazjonalny zakup dóbr luksusowych znajduje się około 2 mln Polaków z miesięcznymi zarobkami mieszczącymi się w przedziale od 3,5 tys. do 7 tys. zł brutto.

Najbardziej liczącą się jednak grupę – z punktu widzenia firm sprzedających produkty z górnej półki – stanowią najbogatsi konsumenci, którzy posiadają płynne aktywa (akcje, gotówka itd.) o wartości przekraczającej 1 mln dol. rocznie. Autorzy raportu opracowanego przez Credit Suisse szacują, że w Polsce żyje około 45 tys. osób posiadających tak spory majątek. Jest to stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę liczbę bogaczy w innych krajach Unii. Przykładowo we Francji jest to ponad 2,2 mln osób, w Niemczech – 1,7 mln, a we Włoszech i Wielkiej Brytanii – po 1,5 mln. Ogółem w całej Europie mieszka ponad 10 mln ludzi, których dochody przekraczają w ciągu roku 1 mln dol. Oznacza to, że z naszego kraju wywodzi się zaledwie 0,4 proc. najbogatszych. Większa grupa ludzi bogatych mieszka nawet w mniejszych liczebnie państwach, takich jak Portugalia czy Finlandia (w każdym z nich żyje po około 60 tys. bogaczy).

Także pod względem wartości posiadanego majątku rodzimi krezusi nadal pozostają w tyle w porównaniu z ludźmi zamożnymi z Europy Zachodniej, Ameryki Północnej czy nawet Rosji. Większość z najbogatszych Polaków (89 proc.) posiada majątek szacowany na 1–5 mln dol. Następną grupę (6,5 proc.) stanowią osoby dysponujące dobrami mieszczącymi się w przedziale między 5–10 mln dol. Na kolejnym miejscu (3,7 proc.) plasują się rodacy posiadający płynne środki finansowe wynoszące od 10 do 50 mln dol. Majątek przekraczający 50 mln dol. posiada w naszym kraju 127 obywateli, zaś 79 osób może pochwalić się zasobami przekraczającymi 100 mln dol.

LUKSUSOWE DOBRA

Według danych z 2013 r. całkowita wartość rynku dóbr luksusowych w Polsce szacowana jest na 10,8 mln zł, co oznacza wzrost o 5,9 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Zdaniem ekonomistów w kolejnych latach spodziewać się można dalszego wzrostu wartości tego segmentu, nawet o 20 proc. w 2016 r. Wśród najczęściej kupowanych przez Polaków drogich produktów na pierwszym miejscu znajdują się samochody luksusowe i premium. Ich sprzedaż sięgnęła w 2013 r. 4,5 mld zł. Mimo stagnacji na rynku motoryzacyjnym liczba bardzo drogich aut osobowych rejestrowanych w naszym kraju ciągle rośnie. Na kolejnych pozycjach najchętniej kupowanych artykułów z górnej półki znalazła się odzież i dodatki (1,8 mln zł) oraz usługi hotelarskie i SPA (1,2 mln zł). Na dalszych miejscach odnotowano wydatki na luksusowe nieruchomości (900 mln zł), alkohole i cygara (łącznie 714 mln zł), meble (580 mln zł), biżuterię i zegarki (380 mln zł) oraz kosmetyki i perfumy (304 mln zł). Listę popularnych dóbr luksusowych kuszących Polaków uzupełniają: elektronika (161 mln zł), jachty (135 mln zł) i artykuły piśmiennicze (85 mln zł).

Potencjał nabywczy polskich bogaczy już kilka lat temu dostrzegły światowe koncerny oferujące drogie produkty luksusowych marek. Dzięki temu pojawiły się nad Wisłą salony aż 69 proc. firm produkujących najdroższe produkty z górnej półki. Najwięcej wśród nich jest marek włoskich (22 proc.), takich chociażby jak Prada, Gucci, Dolce & Galbana, Ferrari czy Maserati, oraz francuskich (17 proc.), wśród których prym wiodą: Chanel, Louis Vuitton, Dior i Yves Saint Laurent. Na naszym rynku obecne są także liczne luksusowe marki wywodzące się ze Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. W opinii przedstawicieli przedsiębiorstw zaliczanych do producentów ekskluzywnych produktów prognozy na najbliższe lata są bardzo optymistyczne. Zdecydowana większość z nich, bo aż 94 proc., jest zdania, że liczba ich klientów w Polsce wzrośnie, podobnie jak kwoty wydawane jednorazowo na zakup luksusowych dóbr.

Mimo dominacji zagranicznych firm na rynku ekskluzywnych marek udało się przebić przez sito konkurencji także kilku rodzimym producentom, którzy potrafili stworzyć produkty wysokiej jakości, odpowiadające najwyższym standardom i wymaganiom konsumentów. Jedną z nich jest firma kosmetyczna znana sporej rzeszy Polek – Dr Irena Eris. Innym przykładem są polskie zakłady produkujące luksusowe jachty i łodzie: Sunreef Yachts, Galeon i Delphia Yachts, które zdobywają klientów przede wszystkim poza granicami naszego kraju. Dobrą opinią na światowych rynkach cieszą się także polscy producenci napojów alkoholowych. Coraz częściej na ekskluzywnych pokazach mody pojawiają się kreacje rodzimych projektantów, takich jak Ewa Minge, Maciej Zień i Gosia Baczyńska.

MARZENIE WIELU

Luksus nie jest człowiekowi niezbędny do życia, ale stanowi marzenie większości ludzi na całym świecie. Podobnie jest w Polsce – posiadanie ekskluzywnych dóbr marzy się wielu rodakom, szczególnie tym, którzy pamiętają szarzyznę polskich ulic i puste półki z czasów minionej epoki. Wówczas jednak posiadanie zagranicznych produktów – kojarzonych nieodłącznie z lepszą jakością niż rodzime i często siermiężne artykuły – było dostępne zaledwie garstce wybrańców. Utrudniony dostęp do luksusowych rzeczy ograniczał apetyty na nie i sprawiał, że większość obywateli PRL zadowalała się zakupem lokalnych produktów, najczęściej zresztą zdobywanych po znajomościach lub wystanych w kolejkach. Przedstawiciele starszej i średniej generacji pamiętają niewątpliwie, jakim szczęściem napawało kupienie przed Bożym Narodzeniem pomarańczy z Kuby czy kawałka holenderskiego masła solonego.

Wraz z transformacją ekonomiczno-polityczną i pojawieniem się na polskim rynku zagranicznych dóbr, w tym także luksusowych, a co za tym idzie, większą ich dostępnością dla przeciętnego Kowalskiego, rozbudzona została chęć posiadania tego, co przez długie lata pozostawało wyłącznie w sferze marzeń. Stopniowe bogacenie się części polskiego społeczeństwa i nabycie drogich produktów przez sąsiadów, krewnych czy znajomych dodatkowo jeszcze zaostrzyło apetyty polskich konsumentów. Głównym ograniczeniem w zaspokojeniu marzeń wielu Polaków o posiadaniu wyrobów ekskluzywnych marek nadal są zbyt niskie dochody. Stąd też pojawiło się zjawisko tzw. oglądaczy w galeriach i centrach handlowych. Są to osoby, których nie stać na zakup ekskluzywnych artykułów, mogą jedynie je pooglądać i ewentualnie poprzymierzać. Najbardziej zagorzali oglądacze są w stanie spędzić w drogich butikach nawet kilka godzin, snując się z jednego sklepu do drugiego i pozorując robienie zakupów. Stają się zmorą dla ekspedientek zmuszonych do obsługiwania pseudoklientów. Dla niektórych z nich to jedyny sposób na liźnięcie odrobimy luksusu i zapomnienie przez chwilę o pustej kieszeni, uniemożliwiającej nabycie wymarzonych produktów.

A czego najczęściej pragną ludzie snujący marzenia o odrobinie luksusu? Pożądane produkty różnią się w zależności od płci osobnika. I tak w przypadku mężczyzn to głównie szybkie i bardzo drogie samochody. Wśród nich najczęściej wymienia się takie marki jak Lexus, Mercedes czy Bugatti, który może osiągnąć prędkość nawet do 431 km/h. Przeciętna wersja tego auta kosztuje około 2,6 mln dol., ale cena może dojść nawet do 40 mln dol. w przypadku zabytkowych egzemplarzy. Kolejne miejsce na liście męskich marzeń zajmują ekskluzywne zegarki. Uważane za najbardziej tradycyjny rodzaj biżuterii męskiej i świadczące o dobrym stylu posiadacza dorównują cenowo nawet najdroższym samochodom. Przykładowo, cacko z paskiem z krokodylej skóry i niezawodnymi mechanizmami kosztuje aż 1,5 mln dol. Za pamiątkowy Patek Caliber 89 z 1989 r., ważący 1,1 kg i mający 33 mechanizmy, uważany za najbardziej ekskluzywny zegarek świata, trzeba zapłacić aż ponad 5 mln dol. Na trzecim miejscu na liście męskich marzeń o luksusowych dobrach plasują się drogie alkohole, wśród których prym bez wątpienia wiedzie koniak. Nie on jednak jest najdroższym trunkiem świata, ale pięciolitrowa butelka rosyjskiej wódki, którą przelewa się podczas destylacji po diamentach. Flaszka tego alkoholu – ozdobiona 3 tys. diamentów i umieszczona w futerale z białego futra – kosztuje 3,7 mln dol. Panowie chcieliby także posiadać eleganckie wieczne pióra, wśród których króluje niepodzielnie pióro wykonane z 840 diamentów i trzech odmian 20-karatowych rubinów, szmaragdów i szafirów. Za tego typu cudo trzeba zapłacić 730 tys. dol.

Płci pięknej marzą się najczęściej eleganckie stroje, dobre perfumy i kosmetyki, biżuteria oraz modne dodatki. Wśród tych ostatnich wymienić można chociażby okulary przeciwsłoneczne wykonane z białego złota, bawolego rogu i strusiej skóry lub ozdabiane diamentami, które za 400 tys. dolarów oferuje włoski projektant mody Dolce & Gabbana. Panie marzą także o wypoczynku w luksusowych hotelach i ekskluzywnych rezydencjach. Jednym z najdroższych hoteli świata jest moskiewski Ritz-Carlton, w którym za noc trzeba zapłacić 16 tys. dol., za śniadanie 700 dol., a za samą tylko herbatę 245 dol. Wśród kobiecych marzeń pojawiają się także te o rejsie na morzu – oferuje go chociażby Oasis of the Seas, na pokładzie którego znajduje się m.in. SPA, park wodny, amfiteatr, karuzele i wiele innych atrakcji. Za tygodniowy rejs tym statkiem trzeba zapłacić 34 tys. dolarów od osoby.

Przypuszczać można, że większości członków naszego społeczeństwa nigdy nie uda się zrealizować choćby znikomej części posiadanych marzeń. Niemniej jednak wydaje się, że mimo wielu przeciwności natury ekonomiczno-materialnej przeciętny poziom życia Polaków będzie się w najbliższych latach stale podnosić. Dzięki temu możliwy stanie się zakup produktów lepszej jakości, zarówno rodzimych, jak i zagranicznych marek oferujących dobra z górnej lub nawet i najwyższej półki. Pozostaje mieć nadzieję, że te prognozy ekonomistów się sprawdzą i doczekamy czasów, w których przeciętny Kowalski zakupy będzie robił nie w dyskontach i na bazarach, ale w eleganckich butikach ekskluzywnych galerii i pachnących luksusem delikatesach.

Elżbieta Kuźma

Wykorzystano dane z opracowań: Sedlak & Sedlak „Jak pławimy się w luksusie” oraz raport KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce 2013”

 

 

Gazetka 138 – luty 2015