W czerwcu ubiegłego roku minęło 80 lat od powstania ruchu Anonimowych Alkoholików. Był to przełom w spojrzeniu na problem pijaństwa. Nikt dotąd nie próbował leczyć alkoholików w taki sposób. A co najważniejsze, metoda sprawdziła się i nadal sprawdza, przynosząc wyzwolenie od nałogu wielu tysiącom uzależnionych oraz ich rodzinom. Alkoholizm to choroba. Trudna do wyleczenia, nie wszyscy z niej wyjdą, wielu umrze, ale dla wielu osób ruch AA jest od kilkudziesięciu lat szansą na życie bez alkoholu.

ZACZĘŁO SIĘ…

…10 czerwca 1935 r. w mieście Akron w stanie Ohio od spotkania dwóch nałogowych alkoholików – nowojorskiego maklera giełdowego Billa W. i miejscowego chirurga Boba S. Obaj panowie byli wtedy w średnim wieku i w zaawansowanym stadium alkoholizmu. Nie widzieli dla siebie wyjścia z sytuacji, gdyż obaj przepili połowę swojego życia i ani lekarze, ani psycholodzy nie byli w stanie im pomóc. Zainaugurowane przez pastora w tamtejszej parafii spotkanie obu mężczyzn miało być ostatnią deską ratunku przed zbliżającym się tragicznym końcem – wpadnięciem w kolejny pijacki ciąg, który mógł skończyć się zapiciem się na śmierć. Obaj wiedzieli, że stoczyli się już na samo dno nałogu i że czeka ich albo wyzwolenie, albo upadek.

Mogłoby się wydawać, że spotkanie dwóch alkoholików przerodzi się w pijacką balangę, ale tak się nie stało. Dlaczego? Panowie zamiast zajrzeć do kieliszka zaczęli ze sobą rozmawiać i tak spędzili kolejne dni – na wzajemnych zwierzeniach. W ten sposób odkryli, że rozmowa pomiędzy uzależnionymi alkoholikami daje rodzaj olbrzymiego wsparcia, które pomaga im powstrzymać się od picia. Sami dożyli w alkoholowej abstynencji do końca życia. Wkrótce w dwóch różnych miastach Ameryki zaczęły powstawać grupy osób, którym zależało na zaprzestaniu picia i co najważniejsze, którym udawało się wytrwać coraz dłużej w stanie niepicia. Bill W. i Bob S. spisali swoje doświadczenia w dziele zatytułowanym „Anonimowi Alkoholicy” i wydali je w 1939 r. Tytuł książki stał się nazwą dla wszystkich grup zrzeszających osoby chcące zerwać z alkoholowym nałogiem i wykorzystujących doświadczenia założycieli ruchu. Wspólnota szybko rozprzestrzeniała się w Stanach Zjednoczonych, potem w Europie i na całym świecie.

IDEA 12 KROKÓW

Założyciele wspólnoty spisali w swoim dziele, zwanym także potocznie „Wielką księgą”, co trzeba zmienić w swoim myśleniu, odczuwaniu i postępowaniu, by zerwać z nałogiem. Jest to Program 12 kroków zapisanych w formie zdań – sentencji. Pierwszy krok brzmi tak: „Przyznanie się przed samym sobą, że straciło się kontrolę nad ilością wypijanego alkoholu i nad własnym życiem”. To szczera deklaracja osoby uzależnionej, że ma problem z nałogiem, z którego sama nie może się wyzwolić. Kolejne etapy polegają na uświadomieniu sobie miejsc i sytuacji, w których sięga się po alkohol, by móc im zapobiegać. Następnie sporządza się listę osób skrzywdzonych piciem i podejmuje próby zadośćuczynienia im za wyrządzone krzywdy.

W tej metodzie bardzo ważne jest wparcie rodziny i znajomych oraz zrozumienie przez przełożonych. Głównym celem jest zaprzestanie picia alkoholu, ale ważna jest też naprawa relacji z rodziną, zmiana nawyków myślenia i zachowania. To ma być fizyczna i duchowa przemiana całego życia, a nie tylko zwykłe odstawienie alkoholu, bo proces uzależnienia jest skomplikowany i wpływa na wszystkie dziedziny życia człowieka, a w szczególności na rodzinę i pracę. Proces ten trwa do końca życia osoby uzależnionej, na zawsze pozostaje się bowiem alkoholikiem, ale gdy żyje się w trzeźwości – alkoholikiem niepijącym. To walka nad sobą każdego dnia.

Skuteczność Programu 12 kroków bierze się stąd, że anonimowi alkoholicy dzielą się doświadczeniem i podtrzymują w wytrwaniu w trzeźwości. Nikt tak nie zrozumie osoby uzależnionej, jak druga osoba uzależniona – w takich relacjach są mniejsze pokusy, by się okłamywać, upiększać sytuację czy zapewniać o panowaniu nad nałogiem. Druga osoba zna doskonale realia nałogu, więc łatwiej przełamać wstyd i się przed nią otworzyć. Podobna sytuacja zbliża, ale i daje nadzieję, że jeśli komuś się udało, to mnie też się uda. Obecnie według tego programu pracuje się z każdym rodzajem uzależnienia, a nie tylko nad uzależnieniem od alkoholu.

GRUPY AA OBECNIE

Dziś grupy AA pracują na podstawie zasad działania pierwotnej wspólnoty, opisanych w książce „Dwanaście tradycji”, by przynosząca rezultaty idea nie została wypaczona. Określają one cele i reguły Wspólnoty AA. Z biegiem czasu powstawały odpowiedniki „Wielkiej księgi”, pisane przez lokalnych autorów. W Polsce pierwsza grupa AA powstała w 1974 r. w Poznaniu. Obecnie w naszym kraju istnieją trzy tysiące takich grup. W każdym dużym mieście oraz w wielu mniejszych miejscowościach można bez problemu znaleźć jedną z grup AA. Programy terapeutyczne i grupy wsparcia dotyczą także dorosłych dzieci alkoholików – DDA oraz grup Al-Anon, zrzeszających krewnych i przyjaciół osób uzależnionych.

 

W Brukseli działają takie grupy przy Polskiej Misji Katolickiej – Grupa AA „Quo vadis”, Al-Anon i DDA (ogłoszenia grup w Gazetce na stronach 84–90).

Sylwia Maj

Gazetka 150 – kwiecien 2016