Już na początku listopada w sklepach rozpoczyna się świąteczno-sylwestrowe szaleństwo: czekoladowe mikołaje, brokatowe bombki, kolorowe fajerwerki, sylwestrowe maski... Wszystkie te produkty bombardują zwykłych konsumentów z niemiłosierną skutecznością.

Warto jednak pamiętać, że sylwester to nie tylko wystawne bale i wymyślne kreacje, ale też różnorodność tradycji. Tradycji czasami już zapomnianych, ale o których warto sobie przypomnieć. Tym bardziej że nie zawsze mamy okazję spędzać tę wyjątkową noc w pałacowych wnętrzach, a przedstawione poniżej pomysły najlepiej sprawdzą się w domowym zaciszu.

POLSKIE SPOSOBY NA SZCZĘŚLIWY NOWY ROK

Sylwester to doskonały moment na zamknięcie ciągnących się miesiącami spraw, na odsunięcie od siebie niewyjaśnionych problemów i po prostu oczyszczenie umysłu przed nowym rokiem. Najlepiej zrobić to poprzez spisanie na kartce wszystkich trapiących nas kwestii, a następnie kartkę tę spalić! Symbolicznie ogień ma przynieść ulgę i uwolnić od dotychczasowych kłopotów. Spalić możemy również niechciane pamiątki przypominające o wydarzeniach, które chcemy wymazać z pamięci.

Według przesądów szczególnie panny powinny w sylwestra nasłuchiwać i zapamiętać pierwsze męskie imię usłyszane po północy. Może się ono bowiem okazać imieniem przyszłego małżonka. Z kolei jeśli zależy nam jedynie na powodzeniu i wianuszku adoratorów, wystarczy, że wsypiemy do sylwestrowego bucika trochę ziarenek maku.

Jeśli do sylwestra nie udało nam się zapanować nad poświątecznym bałaganem, lepiej tego dnia odpuścić sobie machanie szczotką i przełożyć je na później. Babcie przestrzegają bowiem przed porządkami w sylwestra, bo w ten sposób na cały rok wykurzy się z domu szczęście! Znacznie lepiej zrobimy, jeśli w zamian popatrzymy przez okno i sprawdzimy liczbę gwiazd, gdyż rozgwieżdżone niebo symbolizuje pomyślny rok.

Oprócz wymienionych sposobów na zapewnienie sobie szczęśliwego roku istnieje jeszcze mnóstwo przesądów związanych z zachowywaniem się i przygotowywaniem na sylwestrową noc. Przede wszystkim należy zaopatrzyć lodówkę w jedzenie, a portfel w pieniądze, bo – „jaki sylwester, taki cały przyszły rok”. Dodatkowo, żeby pieniądze nie uciekały z portfela, należy włożyć do niego wysuszoną łuskę wigilijnego karpia. Obowiązkowo także trzeba przed nowym rokiem uregulować nawet te najmniejsze długi, aby w nowy rok wejść bez obciążeń. Ale też po to, by w przyszłości nie paść ofiarą niesłownych dłużników!

Gospodarz powinien nakręcić zegar, tak żeby był on przygotowany na wybicie północy. Wtedy również trzeba otworzyć na oścież okna, witając w ten sposób nowy rok, a tym samym pożegnać stary i wyprosić go razem z kłopotami i nieszczęściami.

Zaś wznosząc toast, warto powróżyć z bąbelków szampana. Jeśli są duże, oznaczają powodzenie, ale i korzystne zmiany. Małe z kolei zapowiadają, że kolejny rok będzie spokojny i ustabilizowany.

TRADYCJE Z INNYCH KRAJÓW

Tradycje sylwestrowe z innych krajów potrafią rozśmieszyć, ale i przestraszyć. W dużej mierze sposób obchodzenia sylwestra uzależniony jest od kultury i religii. Jedni wolą huczne świętowanie, inni – spotkania w małych grupach. W kameralnej atmosferze nowy rok witany jest na przykład w krajach skandynawskich, ale już wśród tłumu i podczas koncertów chociażby na Polach Elizejskich w Paryżu, na Times Square w Nowym Jorku, pod Bramą Brandenburską w Berlinie, na najsłynniejszej plaży Copacabana w Rio de Janeiro, jak i na rynkach wielu polskich miast.

A jakie zwyczaje i przesądy związane z tą nocą panują w innych krajach?

HISTORIA NOCY SYLWESTROWEJ

Mało kto wie, że historia nocy sylwestrowej sięga aż starożytności, ale początkowo wcale nie miała zwiastować ogólnej radości. Wszystko za sprawą greckiej wróżki Sybilli, która przepowiedziała koniec świata w 1000 roku. Zagłady miał dokonać więziony w lochach Watykanu smok Lewiatan, który miał się zbudzić na przełomie tysiącleci i zniszczyć cywilizację.

Cała ludność w napięciu oczekiwała sądnego dnia; jedni się modlili, inni uciekali jak najdalej. Gdy jednak koniec świata nie nastąpił, szczęśliwi mieszkańcy zaczęli świętować i bawić się na ulicach. Nawet uradowany papież Sylwester udzielił po raz pierwszy błogosławieństwa „Urbi et Orbi – Miastu i Światu”. Od jego imienia nazwę przyjęły zabawy i bale odbywające się na przełomie roku.

Do Polski huczne świętowanie sylwestra dotarło dopiero w XIX wieku, jednak tylko najbogatsi mogli sobie pozwolić na bale z przepychem i wznoszenie toastów alkoholami. Zwykli mieszkańcy, by zapewnić sobie pomyślność, wypiekali okolicznościowe chleby i bułki, które zjadano w Nowy Rok.

Nie trzeba brać udziału w wystawnych balach, aby sylwester zapamiętać na cały rok. Czasem warto sięgnąć do historii i starych ludowych tradycji, aby spróbować zapewnić sobie powodzenie, ale przede wszystkim – dobrze się bawić.

 

Do siego roku!

Agnieszka Strzałka

 

Gazetka 177 – grudzień/styczeń 2019