W przepisach prawa polskiego opieka naprzemienna nie została jeszcze uregulowana, jednak praktyka wyprzedziła teorię. Coraz częściej sędziowie ustalają kontakty rodziców z dziećmi w równym czasie, cyklicznie, np. dwa tygodnie u jednego rodzica i dwa tygodnie u drugiego. Z powodu braku uregulowania tego typu modelu sprawowania opieki nad dzieckiem w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym takie rozwiązanie wchodzi w rachubę, jeżeli wyrażą na nie zgodę oboje rodzice, a sąd uzna, że będzie ono sprzyjało dobru dziecka. W aktualnej praktyce sądów bardzo rzadko zdarza się, że sędzia, pomimo sprzeciwu jednego z rodziców, ustala opiekę naprzemienną. Z reguły decyzję sądu poprzedza badanie psychologiczne rodziców w kierunku predyspozycji opiekuńczo-wychowawczych do podjęcia się tego typu opieki oraz dziecka na okoliczność jego szeroko rozumianego dobra psychicznego i ogólnego rozwoju przy tej formie sprawowania nad nim opieki. Nie bez znaczenia jest również wola samego dziecka, ale tu znaczenie ma jego wiek. Oczywiście im młodsze dziecko, tym bardziej nieświadome jest skutków podejmowanych przez siebie decyzji czy chociażby komunikowania swojej woli.

Pozytywna ocena psychologiczna to nie jedyna przesłanka badana w sprawie o ustalenie pieczy naprzemiennej. Oboje rodzice muszą mieć odpowiednie warunki w swoim miejscu zamieszkania na przyjęcie dziecka. Chodzi tu przede wszystkim o przestrzeń do zabawy, nauki, pozostawienie przez dziecko rzeczy osobistych. Ważne jest również, aby miejsca zamieszkania matki i ojca znajdowały się względnie blisko, tak aby dziecko nie musiało poświęcać zbyt dużo czasu na przemieszczanie się między nimi ani też z każdego z nich do szkoły czy przedszkola.

Z punktu widzenia rozstrzygnięcia sądu istotne jest także, aby rodzice umieli wypracowywać konsensus odnośnie do wychowywania dziecka. Skonfliktowani rodzice, podważający wzajemnie swój autorytet, nie dają rękojmi płynnego, sprawnego realizowania pieczy naprzemiennej. Zgodna współpraca wychowawcza jest niezbędna chociażby dlatego, aby wypracować takie same reguły, do jakich dziecko powinno stosować się w domu matki i ojca. W przeciwnym razie będzie ono musiało w każdym z domów przestawiać się na nowe zasady, co niewątpliwie wywrze negatywne skutki na jego zdrowiu fizycznym i psychicznym.

Właściwie wykonywana opieka naprzemienna pozwala na zachowanie relacji dziecka z obojgiem rodziców. W zbliżonym stopniu kształtują się wówczas więzi emocjonalne w stosunku do każdego z rodziców, a równy czas opieki odzwierciedla sytuację dziecka przed rozstaniem rodziców. Każde z rodziców ma możliwość w takim samym stopniu obserwować rozwój dziecka, a tym samym lepiej dostrzegać jego potrzeby i problemy oraz szybciej na nie reagować niż podczas np. tylko weekendowych kontaktów.

Pomimo licznych korzyści pieczy naprzemiennej warto zwrócić uwagę na głosy krytyczne. Krytycy tej koncepcji podkreślają, że dla rozwoju emocjonalnego dziecka najważniejsza jest stałość miejsca zamieszkania, a różnice norm panujących w dwóch domach będą miały negatywne skutki na jego rozwój emocjonalny. Z kolei w przypadku bardzo małych dzieci częste zmiany zamieszkania będą powodowały utratę poczucia stabilności i bezpieczeństwa.

Co do zasady orzeczenie pieczy naprzemiennej powoduje zniesienie obowiązku rozliczenia kosztów utrzymania dziecka pomiędzy rodzicami (płatnych alimentów), ponieważ każde z rodziców utrzymuje dziecko ze swoich środków finansowych w czasie, gdy przebywa ono pod jego opieką – a okresy te są takie same. Aby równowaga ta nie była zakłócona, rodzice powinni zgodnie składać się na wydatki poza bieżącym utrzymaniem, takie jak wyprawka szkolna czy zajęcia pozaszkolne. Nie zawsze uzasadnione będzie uczestniczenie w takich dodatkowych kosztach po połowie. Odstępstwem od zasady 50/50 będzie wyraźna dysproporcja w statusie finansowym rodziców. W przypadku braku konsensusu rodziców w zakresie dodatkowych kosztów utrzymania dziecka sąd, pomimo ustalonej pieczy naprzemiennej, może obciążyć rodzica o wyższym statusie majątkowym pieniężnym świadczeniem alimentacyjnym na rzecz dziecka w okresie, w jakim będzie przebywało ono pod opieką drugiego rodzica.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

 

 

Gazetka 194 – wrzesien 2020