Przed kilkoma tysiącami lat kwiaty jedzono w Chinach, a potem w Rzymie. Dziś na nowo odkrywamy tę przyjemność. Kwiaty do sporządzania posiłków można coraz częściej kupić – świeże lub zasuszone. W internecie pełno jest porad na ten temat; powodzeniem cieszą się też kursy dla zbieraczy jadalnych odmian. Od kilku lat odbywają się nawet festiwale tematyczne, na których można spróbować „kwiatowych” potraw oraz dowiedzieć się, jak i które gatunki uprawiać.

NIE TYLKO DO OZDOBY

Jadalne kwiaty dodają koloru i niecodziennego wyglądu, a także intrygującego smaku potrawom, a przy tym mają właściwości zdrowotne. Mogą być ekologiczną i oryginalną ozdobą tortów, deserów, ciasteczek. Wspaniale wyglądają i tak też smakują. Płatki kwiatowe mogą posłużyć jako składnik sałatek, lekkich deserów, herbat czy napojów, można je także zamrozić w kostkach lodu. Bardzo niecodziennie wyglądają jako posypka na kanapkę z twarogiem lub pastą. Mogą być zagniatane w cieście na makaron lub kopytka, a kwiaty bzu czarnego świetnie sprawdzą się w placuszkach z ciasta naleśnikowego. Kwiaty nadają się zarówno do dań rybnych, jak i mięsnych. Trzeba tylko wybrać odpowiedni gatunek, bo mają nie tylko odmienne kolory, ale i smak.

Jadalne kwiaty mają olbrzymie działanie prozdrowotne. Są źródłem witamin (A, B, C, E), soli mineralnych, mikro- i makroelementów, karotenu, olejków eterycznych. Wiele występujących w nich substancji biologicznie czynnych neutralizuje wolne rodniki przyczyniające się do starzenia się organizmu lub wspomaga system odpornościowy człowieka. Powszechnie wiadomo, że kwiaty lipy mają działanie rozgrzewające w czasie przeziębienia, a herbatka rumiankowa działa uspokajająco i przeciwbólowo. Warto też wiedzieć, że na przykład nasturcja jest silnym antybiotykiem, pomocnym w zwalczaniu paciorkowców wywołujących choroby gardła, zaś jej liście można wykorzystywać na skaleczenia.

PRZEBOGATA GAMA SMAKÓW

Płatki poszczególnych gatunków mają zróżnicowany smak. Prawdopodobnie przeważa słodki – tak smakują kwiaty lipy, koniczyny czy malwy różowej. Ale smak może też być cytrynowy – jak u aksamitki czy begonii. Niekiedy posmak jest nawet lekko pieprzny – taki mają różnokolorowe kwiaty rzodkiewki. Jednymi z najpopularniejszych jadalnych kwiatów są nagietki i nasturcje. Ciemnożółte płatki nagietka są słodkie i pieprzne zarazem. Nasturcja, uprawiana na balkonach i w ogródkach ze względu na szeroką paletę barw, ma wiele do zaoferowania dla smakoszy. Jadalne są jej płatki i liście, a owoce można marynować w occie jak kapary. Oba gatunki są również jednymi z najłatwiejszych w uprawie.

Z kolei werbena cytrynowa świetna będzie jako dodatek do herbaty, a ryżowi lub masłu nada żółty kolor. Lawenda sprawdzi się w przygotowywaniu domowych lodów, ale ze względu na intensywny zapach powinna być stosowana z umiarem. Róża też ma liczne zastosowania kulinarne. Najlepsze do spożycia są płatki dzikiej róży, róży stulistnej czy damasceńskiej. Można je jeść na surowo, ale też warto zrobić z nich sok, marmoladę, galaretkę, nalewkę, sos, kompot czy wino. Chaber bławatek jest niezwykle dekoracyjny ze względu na kształt płatków i niebieskawy lub różowawy kolor. Lekko słodkie kwiaty cukinii i dyni w kuchni greckiej od bardzo dawna służą jako „naczynka” dla mięsno-ryżowego farszu. Warto też dodać, że choć zwykle jemy tylko liście bazylii, rozmarynu, szałwii, oregano, rukoli i mięty, to jadalne są również ich kwiaty.

Lista kwiatów, które można jeść, jest naprawdę długa. Są wśród nich kwiaty tak popularne jak fiołek, rumianek, słonecznik czy koniczyna, ale też mało znane: pysznogłówka, oman, krwawnik, hyzop, czarnuszka.

O CZYM TRZEBA WIEDZIEĆ

  • Najważniejsza zasada brzmi – zanim zjemy kwiat, upewnijmy się, że jest jadalny. Wśród niejadalnych są na przykład: groszek pachnący, konwalia, kaczeniec, azalia, różanecznik, powojnik, jaskier, irys.
  • Nigdy nie zrywamy kwiatów roślin chronionych.
  • Dobre do spożycia są kwiaty kupione w sprawdzonym miejscu, a najlepiej wyhodowane we własnym ogródku. Te z kwiaciarni, parku, przydrożnego rowu mogą być zanieczyszczone pestycydami lub chemikaliami, a dziko rosnące – przez zwierzęta.
  • Nie zrywamy kwiatów z roślin chorych ani tych, na których żerują szkodniki.
  • Przed konsumpcją otrząsamy mocno kwiat, bo mogą być w nim owady. Dodatkowo kwiaty można delikatnie umyć.
  • Tylko niektóre kwiaty można jeść w całości, z innych trzeba usunąć pręciki i często środek. Dlatego najbezpieczniej jeść same płatki.
  • Jemy kwiaty w niewielkich, rozsądnych ilościach, bo niektóre mogą uczulać.

Warto ukwiecić kuchnię nie tylko kwiatami w wazonach, ale i na talerzu. Wypróbujmy kwiaty o różnych smakach, kolorach, fakturach, pamiętając i o tym, że są niezmiernie korzystne dla zdrowia. Lato przed nami, a wraz z nim okazja do nowych doznań smakowych.

 

Sylwia Maj

 

 

Gazetka 213 – lipiec/sierpień 2022