W siódmej i ostatniej części naszego cyklu o wyjątkowych dziełach sztuki w belgijskich zbiorach zapraszamy do Namur – stolicy Walonii. Na swojej liście Arthur Houlot umieścił prawdziwy skarb – arcydzieła powstałe w pracowni Hugona d’Oignies, a przechowywane w Musée des Arts anciens du Namurois.

W DOLINIE MOZY

115-tysięczne Namur ma bogatą i ciekawą historię sięgającą jeszcze czasów celtyckich. Źródła historyczne dowodzą, że przebywali tu Rzymianie, którzy utrzymywali na tym terenie garnizon. Podczas panowania frankijskiej dynastii Merowingów wzniesiono zamek na wzgórzu w widłach rzek Sambry i Mozy. Ukształtowanie terenu sprawiło, że miejsce to było idealne do obrony. 

Wkrótce miasto stało się stolicą hrabstwa i ważnym ośrodkiem tzw. sztuki mozańskiej, która kwitła od końca XI do początku XIII w. Region ten słynął z utalentowanych rzemieślników, którzy osiągnęli wysoki poziom w obróbce metalu, zwłaszcza w tworzeniu misternych relikwiarzy i naczyń liturgicznych. Jednym z nich był Hugo, świecki brat z opactwa Oignies, metaloplastyk, malarz, skryba i ostatni z wielkich jubilerów sztuki mozańskiej.

HUGO Z OIGNIES

Niewiele wiadomo o tym mistrzu. Urodził się przed 1187 r. w Walcourt w hrabstwie Namur, a zmarł ok. 1240 r. w Oignies. Wraz z trzema braćmi, którzy byli księżmi, pomógł w założeniu klasztoru św. Mikołaja. Przeniósł się z rodzinnego miasta w pobliże Oignies, małego miasteczka pomiędzy Namur a Charleroi, aby prowadzić życie monastyczne przy wiejskiej kaplicy św. Mikołaja z Miry, która stała się później klasztorem. Jego pierwsze prace artystyczne odnotowano w 1228 r. Tworzył w klasztorze przedmioty liturgiczne, takie jak monstrancje, kielichy, relikwiarze, krzyże, które są uważane za arcydzieła sztuki złotniczej. Wiele swoich prac sygnował, a nawet przedstawił się na niektórych z nich. Umiał czytać i pisać, co nie zawsze w tamtych czasach było możliwe do osiągnięcia. 

Oignies stało się celem pielgrzymek za sprawą Marii z Nivelles (zwanej później Marią z Oignies), która wstąpiła do klasztoru beginek przy przeoracie. Ta mistyczka imponowała współczesnymi wizjami i uniesionymi przeżyciami. Jej duchowa inspiracja fascynowała Jakuba z Vitry, kronikarza, teologa i późniejszego kardynała. Przy okazji wizyt w klasztorze zetknął się z twórczością Hugona, a ta zachwyciła go do tego stopnia, że został jego głównym patronem. Przesyłał mu relikwiarze, kamienie szlachetne i rzadkie przedmioty, które Hugo mógł wykorzystywać do tworzenia swoich dzieł. 

W pracach Hugona postać ludzka schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca technicznej wirtuozerii, z jaką artysta tworzył filigranowe dekoracje i delikatne oprawy kaboszonów (szlif kamieni o gładkiej, zaokrąglonej formie).

KIEDY SKARB STAŁ SIĘ SKARBEM?

Pierwszy inwentarz skarbu kościelnego, obejmujący znaczną część eksponatów w ich obecnym stanie, został sporządzony w 1648 r. Kolekcja została zamurowana na polecenie ostatniego przeora klasztoru w domu dwóch rolników klasztornych w Falisolle podczas wojen o niepodległość. Pozostała tam przez 23 lata. Następnie relikwiarze, zawierające szczątki Marii z Oignies, zostały przekazane kościołowi w Nivelles, a pozostałe przedmioty powierzono (po zniszczeniu klasztoru w 1818 r.) zgromadzeniu zakonnemu Sióstr Matki Bożej w Namur. 

W 1939 r., w obliczu groźby wojny, skarb został umieszczony w Instytucie Świętego Ludwika w Namur, dzięki czemu ocalał. Po odbudowie budynków zakonnych w latach 50. XX w. był ponownie wystawiony w domu sióstr zakonnych, w specjalnym, przebudowanym pomieszczeniu ich klasztoru w Namur, nazywanym niekiedy „najmniejszym muzeum świata”. W 2010 r. siostry przekazały skarb Fundacji Króla Baudouina. Eksponaty zostały złożone w depozycie w Muzeum Sztuki Dawnej w Namur (TreM.a – Musée des Arts anciens du Namurois), gdzie można je obecnie oglądać. 

Towarzystwo Archeologiczne w Namur zobowiązało się do wspierania badań nad tym kulturowym dziedzictwem. Wysoki stopień wyrafinowania i kunszt techniczny obiektów, użycie rzadkich i cennych materiałów, doskonały stan konserwacji oraz szczególna historia skarbu zapewniły mu międzynarodową renomę. Ta sława wpłynęła też na umieszczenie skarbu w 1978 r. na liście siedmiu cudów Belgii.

SKARB W LICZBACH

Skarb z Oignies składa się z 42 eksponatów, z których 32 zostały sklasyfikowane jako Skarb Wspólnoty Francuskiej. Należą do nich: Ewangelia wraz z okładkami, kielichy, patena, relikwiarze, filakterie (dekoracyjne wstęgi z napisem), monstrancje, skrzynie, krzyże, przenośny ołtarz, tryptyk relikwiarzowy, mitry, manipuł haftowany, pierścienie biskupie. Wśród dziesięciu pozostałych przedmiotów znajdują się: krzyż z dwoma ramionami z relikwiami świętej Ody, relikwiarze w kształcie szczęki, filigranowe srebrne szkatułki na relikwie, figurka Matka Boska z Dzieciątkiem, sakiewka haftowana złotą nicią. Z czasem niektóre eksponaty „oddzieliły się” od skarbu. Dotyczy to np. krzyża relikwiarzowego i filakterii Marii z Oignies, eksponowanych w Musée Art et Histoire w parku Cinquantenaire w Brukseli (Królewskie Muzeum Sztuki i Historii). 

Skarb z Oignies jest świadectwem niezwykłej jakości ówczesnego materiałów. Hugo wykorzystywał wiele technik, stosowanych przez współczesnych mu złotników, zwłaszcza przez jego kolegów z doliny Mozy. Umiejętność łączenia różnych metod i technik sprawiła, że jego prace są niezwykle kunsztowne i harmonijne. Lekkość, miękkość i osobista kreatywność w jego pracach wyróżniają go jako prawdziwego innowatora i twórcę unikatowego zespołu eksponatów. Ten skarb opowiada nam o kontekście, w którym powstał, oraz o stylu życia w średniowieczu.

PROJEKT CROMIOSS

Tradycja historyczna każe nam wierzyć, że biskup pochowany w klasztorze w Oignies w 1241 r. i właściciel mitr, które stanowią część skarbu z Oignies, to ta sama osoba, czyli Jakub z Vitry. Ten dostojnik religijny i patron zmarł w Rzymie w 1240 r. Te twierdzenia jednak nigdy nie zostały obalone ani potwierdzone. Aby zbadać tę teorię, Towarzystwo Archeologiczne w Namur, przy wsparciu Fundacji Króla Baudouina, zainicjowało projekt naukowy CROMIOSS, który obejmował badania historyczne i naukowe dotyczące mitr i szczątków biskupa. W ramach projektu prowadzono analizy archeologiczne, antropologiczne, biologiczne, datowanie radiowęglowe oraz badania entomologiczne (owady znalezione w relikwiarzu). Podczas otwarcia relikwiarza ze szczątkami biskupa w 2015 r. odkryto resztki różnych materiałów: tekstylia, fragmenty kości, resztki roślinne, złote płatki i owady, co było doskonałym materiałem do badań. 

W ogrodach TreM.a w Namur została zaprezentowana wystawa, na której pokazano etapy tych badań. Projekt nie dał jednoznacznych dowodów, które potwierdzają hipotezę lub zaprzeczają, że badane szczątki należą do Jakuba z Vitry, a owe mitry były jego własnością. Co ciekawe jednak, dzięki analizom antropologicznym, badaniom kostnym i skanowaniu udało się stworzyć cyfrową rekonstrukcję twarzy mężczyzny, którego szczątki znaleziono w relikwiarzu. Dzięki badaniom możliwe jest lepsze zrozumienie procesu degradacji materiałów, technologii średniowiecznej produkcji i ograniczeń w konserwacji zabytków tego typu.

SIEDEM CUDÓW BELGII

Artykuł ten zamyka naszą kilkumiesięczną podróż po Belgii śladami jej siedmiu cudów. Mamy nadzieję, że informacje zawarte w tekstach będą dla państwa inspiracją do planowania krótszych lub dłuższych wycieczek. Arthur Haulot, dziennikarz oraz niegdysiejszy generalny komisarz ds. turystyki, sporządził w 1978 r. listę „cudów”, ponieważ był przekonany, że wzajemne poznanie różnych kultur może wpłynąć na uniknięcie konfliktów zbrojnych. 

Oczywiście Belgia dysponuje o wiele większą liczbą obiektów ciekawych pod względem historii czy sztuki, ale tych siedem wymienionych przykładów, o których pisaliśmy co miesiąc od kwietnia, niech będzie początkiem do głębszego poznania kraju:

poliptyk Ołtarz Gandawski braci van Eyck / Gandawa
obraz „Zdjęcie z krzyża” Rubensa / Antwerpia
relikwiarz św. Urszuli Memlinga / Brugia
obraz „Upadek Ikara” Bruegla / Bruksela
chrzcielnica w kościele Saint-Barthélémy / Liège
relikwiarz skrzynkowy w katedrze Notre-Dame / Tournai 
skarb Hugona d’Oignies / Namur.

Każdy z nas może stworzyć własną listę miejsc, do których chciałby się wybrać, np. ze względu na ich niebanalną historię czy walory przyrodnicze. Wizyty w kolejnych punktach z listy są zawsze bardzo satysfakcjonujące. Bon voyage!

Anna Kata