Piątek, Dziś jest 15-11-2019, Imieniny obchodzą Albert, Alberta, Albertyna
Do końca roku pozostało: 47 dni

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie
Nr 129 marzec 2014

Nr 129 marzec 2014 (2)

Beata ma 21 lat i na co dzień studiuje w trybie dziennym w Warszawie. Aby odciążyć rodziców, dla których wydatki na jej naukę stanowią duży procent domowego budżetu, od trzech lat w wakacje wyjeżdża do Belgii i pracuje tam jako kelnerka. Latem 2013 r. musiała skrócić swój wyjazd, bo otrzymała informację, że jej ojciec miał wpadek samochodowy i zginął. Sprawca wypadku został skazany na karę 5 lat pozbawienia wolności. Po śmierci ojca sytuacja materialna Beaty pogorszyła się. Matka nie może przeznaczać już takich samych kwot na studia córki, wobec czego Beata pracuje dorywczo. Opuszcza coraz więcej zajęć i ma coraz gorsze wyniki w nauce. Myśli o przerwaniu studiów.

Jeśli dochodzi do tak tragicznego wydarzenia, jak opisane powyżej, za największą stratę uznać należy samo odejście bliskiej osoby. Niejednokrotnie jednak okazuje się, że wpływa ono również znacząco na sytuację materialną osób, którym zmarły pomagał finansowo. Skutki z pewnością są szczególnie dotkliwe dla osób, które z różnych przyczyn nie są w stanie same się utrzymać. Z myślą o osobach takich jak Beata z powyższego przykładu polski ustawodawca wprowadził instytucję renty alimentacyjnej.

Co to jest renta alimentacyjna i komu przysługuje?

Renta to przyznane na czas z góry określony lub nieokreślony świadczenie pieniężne, które ma zapewnić osobie uprawnionej środki na utrzymanie w związku z trudną sytuacją życiową, w której się znalazła. Nazwa opisywanego świadczenia może wydawać się myląca – nie chodzi o alimenty w ścisłym tego słowa znaczeniu. Renta alimentacyjna i świadczenie alimentacyjne mają jednak wiele wspólnych cech. O przyznanie renty mogą wystąpić osoby, względem których zmarły był zobowiązany do świadczeń alimentacyjnych, a więc małżonek, dzieci, rodzice, rodzeństwo, a także (w określonych przypadkach) inne osoby spokrewnione, przysposobione i powinowate. Czas, na jaki renta zostaje przyznana, powinien pokrywać się z przewidywanym okresem, przez jaki zmarły świadczyłby uprawnionemu pomoc.

Ustawodawca przewidział też, że renty mogą dochodzić osoby, które nie są powiązane ze zmarłym więzami rodzinnymi oraz te, do utrzymywania których zmarły nie był zobowiązany. Z roszczeniem tym mogą wystąpić więc także inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania. Najczęściej taka sytuacja dotyczy konkubentów, ale może również odnosić się do innych przypadków. Jeżeli chodzi o osoby, którym zmarły świadczył pomoc, nie będąc do tego zobowiązanym, ocenie podlega również okoliczność, czy przyznanie renty będzie zgodne z zasadami współżycia społecznego.  Analizie poddane zostaną więc np. wzajemne relacje zmarłego i dochodzącego renty, motywy, jakimi kierował się zmarły, oraz sytuacja materialna stron.

Rodzice 16-letniego Tomka rozwiedli się, gdy miał 8 lat. Od tego czasu chłopak mieszka z mamą, która pracuje w przedszkolu. Ojciec Tomka po rozwodzie wyjechał za granicę, gdzie pracował jako lekarz. W związku z uzyskiwaniem dużego dochodu ponosił on alimenty niemal równe zarobkom swej byłej żony. W związku z tym otrzymywane kwoty przeznaczane były na naukę języków obcych, potrzebne korepetycje, zajęcia sportowe i wyjazdy wakacyjne Tomka. W 2012 r. ojciec Tomka został potrącony przez nietrzeźwego kierowcę i w wyniku doznanych obrażeń zmarł.

Na przyznanie renty alimentacyjnej wpływają dwie okoliczności: potrzeby osoby dochodzącej świadczenia oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zmarłego w czasie, w którym kontynuowałby hipotetycznie świadczenie pomocy. Obecnie dominuje pogląd, że nie należy uwzględniać tylko podstawowych potrzeb uprawnionego, tak by zapewnić mu minimum egzystencji, ale że rozważyć trzeba wszystkie wydatki, które pokrywał zmarły, nawet jeżeli (tak jak w opisanym przypadku) wykraczały one poza pewien standard. Jeśli chodzi o drugi brany pod uwagę czynnik, to nie tylko bada się dochody, które uzyskiwał zmarły, ale również ocenia się jego kwalifikacje, doświadczenie, wykształcenie, sytuację na rynku pracy – i dopiero na takiej podstawie stwierdza, jak duże kwoty mógłby przekazywać uprawnionemu.  Wszystkie te czynniki sprawiają, że uprawniony może uzyskać rentę wyższą niż rzeczywista wartość świadczeń przekazywanych mu za życia przez zmarłego.

W 2011 r. Wiktor otrzymał rentę w wysokości 400 zł w związku ze śmiercią żony. W 2013 r. zaczął mieć problemy ze zdrowiem, był często hospitalizowany i musiał z tego powodu ograniczać liczbę przyjmowanych zleceń.

Należy także wspomnieć, że nawet po ustaleniu w orzeczeniu sądowym wysokości renty istnieje możliwość jej zmiany, o ile wystąpią ku temu uzasadnione powody.  W takich przypadkach możliwa jest nie tylko zmiana wysokości świadczenia, ale również sposób lub częstotliwość jej wypłacania.  Warto również pamiętać, że roszczenie o rentę, tak jak wszystkie roszczenia majątkowe, ulega przedawnieniu, jednak w niektórych przypadkach następuje ono dopiero po 20 latach od śmierci bliskiej osoby. Dlatego też w razie wątpliwości warto skonsultować się z radcą prawnym lub adwokatem, który przeanalizuje sytuację na gruncie prawa polskiego.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

Podstawa prawna:

  1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 93 ze zm.)
  2. Wyrok SN z dnia 27 listopada 1986 r., IV CR 37/86, LEX nr 8793
  3. Wyrok SN z dnia 2 grudnia 1979 r., II CR 54/70, LEX nr 6831
  4. Wyrok SN z dnia 16 maja 2008 r., III CSK 386/07, LEX nr 442529

 

 

 

Gazetka 129 – marzec 2014

 

Z punktu widzenia prawa belgijskiego

Czym jest sprzedaż ze stratą?  Artykuł 101 par. 1 belgijskiej ustawy z dnia 6 kwietnia 2010 r., zwanej LPMC, dotyczącej praktyk handlowych i ochrony konsumenta ustanowił definicję, według której sprzedaż ze stratą to „każda sprzedaż po cenie, która nie jest przynajmniej równa cenie, w jakiej przedsiębiorstwo nabyło towar lub cenie, jaką przedsiębiorstwo powinno zapłacić przy uzupełnianiu towaru, po odjęciu ewentualnych obniżek i rabatów definitywnie nabytych (...)”.

Należy dodać, że według powyższej definicji sprzedaż ze stratą towarów przez przedsiębiorstwa belgijskie jest zabroniona (wyjątki od tej reguły są ustanowione przez artykuł 102 ustawy z dnia 6 kwietnia 2010 r., np. likwidacje przedsiębiorstwa, wyprzedaże itp.).

Z punktu widzenia prawa europejskiego

Dyrektywa 2005/29/WE dotycząca nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym nie definiuje, czym jest „sprzedaż ze stratą”.  W tej sytuacji należy zadać pytanie, czy praktyka handlowa przewidująca zakaz możliwości sprzedawania towarów ze stratą, znana z prawa belgijskiego, również odnosi się do prawa europejskiego. Innymi słowy, czy zakaz sprzedaży ze stratą jest również zakazem w świetle prawa europejskiego i czy przedsiębiorstwo może praktykować sprzedaż ze stratą w świetle tego prawa?

Po pierwsze, czy praktyka sprzedaży ze stratą może być uwzględniona jako „praktyka handlowa stosowana przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów” w myśl definicji podanej przez artykuł 2, pkt d dyrektywy 2005/29/WE? Owszem – praktyka sprzedaży ze stratą wpisuje się w myśl definicji przewidzianej przez ww. dyrektywę.

Po drugie, czy dyrektywa 2005/29/WE przewiduje implementację pełną (maksymalną) czy minimalną? Jest to dyrektywa pełna, co ogranicza tym samym swobodę państw członkowskich. Prawodawca krajowy bowiem nie może przyjąć rozwiązań innych niż te, które są bezpośrednio zawarte w dyrektywie, chyba że dyrektywa stanowi inaczej. Innymi słowy, ustawodawca belgijski nie może przyjmować przepisów chroniących konsumentów w większym stopniu niż te, które są przewidziane przez dyrektywę 2005/29/WE, co oznacza, iż zakaz sprzedaży ze stratą przewidziany przez ustawę belgijską (LPMC) jest przepisem chroniącym konsumenta bardziej niż prawo europejskie, a co za tym idzie – jest sprzeczny z tym ostatnim.

Po trzecie należy także rozważyć, czy przypadkiem praktyka „sprzedaży ze stratą” nie znajduje się na liście praktyk handlowych zakazanych per se, czyli w każdym wypadku.

Sprzeczność prawa belgijskiego z prawem europejskim

Po przeanalizowaniu trzech powyższych warunków narzuconych przez ustawodawstwo europejskie piśmiennictwo belgijskie zgodnie opowiedziało się za sprzecznością ustawodawstwa belgijskiego (LPMC) z europejskim (dyrektywa 2005/29) w kwestii zakazu sprzedaży ze stratą przez przedsiębiorstwa belgijskie, twierdząc jednocześnie, że przedsiębiorstwa belgijskie mogą praktykować sprzedaże ze stratą.

W swojej odpowiedzi na pytanie prejudycjalne zadane przez  Trybunał Handlu Gandawy  Trybunał Sprawiedliwości UE w orzeczeniu wstępnym z 7 marca 2013 r. orzekł, że zakaz sprzedaży ze stratą odnoszący się do przedsiębiorstw belgijskich, a ustanowiony przez ustawę LPMC, jest sprzeczny z dyrektywą 2005/29/WE, a więc z prawem europejskim (T.S.U.E., 7 marca 2013, C-343/12, Euronics Belgium / Kamera Express). Oznacza to, że belgijski przedsiębiorca musi mieć możliwość praktykowania sprzedaży ze stratą.

Tak więc, według zasady pierwszeństwa prawa unijnego (punkt widzenia, który jest podzielany przez dwa z trzech Sądów Najwyższych Belgii), ustawodawca belgijski powinien w najbliższej przyszłości zmodyfikować ustawę LPMC z dnia 6 kwietnia 2010 r. w celu rozstrzygnięcia kontrowersji dotyczących zakazu sprzedaży ze stratą przewidzianego przez prawo belgijskie. Pozostaje ona bowiem w sprzeczności z prawem unijnym, tym bardziej że domena prawa handlowego jest w ogromnym stopniu zeuropeizowana.

Niemniej jednak w praktyce oznacza to ciągle, że sprzedaż ze stratą (poza określonymi wyjątkami artykułu 102, np. okresy wyprzedaży, likwidacja) jest w Belgii zabroniona i karalna do czasu modyfikacji przez parlament belgijski ustawy LPMC z dnia 6 kwietnia 2010 r.

Modyfikacja ustawy z 2010 r. jest tym bardziej wskazana, że nie jest to pierwszy raz, gdy Trybunał Sprawiedliwości UE rzuca cień na belgijską ustawę LPMC, a przy tym orzecznictwo sądów belgijskich w praktyce już weszło na drogę zalecaną przez Trybunał Sprawiedliwości UE i coraz częściej orzeka się, że sprzedaż ze stratą nie jest praktyką zakazaną belgijskim przedsiębiorcom.

 

 

Bartosz Drab

Cherchi & Partners

www.cherchilaw.eu

tel. 0484 660 029

 

 

Gazetka 129 – marzec 2014

 

Współpraca

Statystyki

Użytkowników:
1786
Artykułów:
3021
Odsłon artykułów:
13163213

Licznik odwiedzin

9996629
DzisiajDzisiaj421
WczorajWczoraj1651
Ten tydzieńTen tydzień4820
Ten miesiącTen miesiąc16281
Wszystkie dniWszystkie dni9996629
Zalogowani użytkownicy 0
Goście 9