Piątek, Dziś jest 03-04-2020, Imieniny obchodzą Antoni, Cieszygor, Jakub
Do końca roku pozostało: 273 dni

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie
Administrator

Administrator

Z nowego raportu ONZ na temat handlu ludźmi wynika, że proceder ten odnotowano w 118 krajach, a ofiary – głównie kobiety, ale też coraz więcej dzieci – pochodzą z co najmniej 136 państw i najczęściej są zmuszane do prostytucji lub niewolniczej pracy.
Ofiary handlu żywym towarem można spotkać w restauracjach, domach publicznych, na farmach i w mieszkaniach – czytamy w raporcie przedstawionym w siedzibie Biura ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) w Wiedniu. 58 proc. przypadków handlu ludźmi ma cel seksualny. W ciągu ostatnich czterech lat do 36 proc. wzrosła liczba przypadków handlu w celu wykorzystania siły roboczej.

Coraz więcej młodych ludzi uzależnia się od alkoholu, amfetaminy, opiatów i rozmaitych leków – wynika z badań przeprowadzonych w 2011 r. w ramach międzynarodowego programu „European School Survey Project on Alcohol and Other Drugs”. Badania zostały przeprowadzone na próbie reprezentatywnej uczniów trzecich klas szkół gimnazjalnych (1516 lat) oraz klas drugich szkół ponadgimnazjalnych (1718 lat). Przedstawione w najnowszym raporcie dane są szokujące. Wśród substancji uzależniających na pierwszym miejscu znalazł się alkohol. Aż 87 proc. badanych zetknęła się z nim przynajmniej raz, a wiek inicjacji alkoholowej obniżył się do 12 roku życia. Drugą najpopularniejszą wśród młodzieży używką jest tytoń – 57 proc. badanych miało z nim kontakt. Następne w kolejności są niektóre leki dostępne bez recepty, medykamenty o silnym działaniu przeciwbólowym, a potem marihuana, haszysz i amfetamina.

323 firmy (z 2 711) działające w systemie titres-services utraciły w 2012 r. swoje pozwolenia na działalność z powodu oszustw. To rekordowa liczba. Inspektorzy Onem (Office national de l'emploi) stwierdzili głównie oszustwa w systemie działania oraz niezapłacone długi wobec Onem lub ONSS (Office National de Sécurité Sociale). Stwierdzono również, że duża liczba firm celowo poddała się upadkowi, nie uregulowawszy swoich długów. W 2012 r. Onem zażądał zwrotu 7 mln euro. Obecnie osoby chcące rozpocząć działalność w systemie titres-services muszą wpłacić do Onem 25 tys. euro gwarancji na pokrycie ewentualnych długów. Decyzja ta odniosła już swój skutek, gdyż liczba nowych firm tego typu znacznie zmalała.

W Hadze zostało oficjalnie otwarte Europejskie Centrum do spraw Walki z Cyberprzestępczością. Eksperci i śledczy mają pomagać krajom członkowskim w dochodzeniach w sprawie oszustw internetowych, ale także ostrzegać przed zagrożeniami i służyć specjalną wiedzą.

Fałszowanie kart kredytowych i okradanie kont bankowych, kradzież tożsamości czy seksualne wykorzystywanie dzieci – m.in. takimi przestępstwami będzie zajmować się nowe centrum. Komisja Europejska argumentuje, że jest ono niezbędne, ponieważ policja w krajach członkowskich nie jest w stanie samodzielnie prowadzić operacji przeciwko oszustom internetowym. Codziennie ofiarą przestępstw w Internecie pada około miliona osób. Straty, wynikające tylko z fałszerstw kart bankowych, wyniosły w ubiegłym roku miliard euro.

Ok. 15 tys. związkowców zebrało się 14 marca br. w Brukseli na wiecu organizowanym przez Europejską Konfederację Związków Zawodowych oraz belgijskie centrale związkowe, aby – w kontekście szczytu Rady Europejskiej w dniach 14 i 15 marca – zaprotestować przeciwko polityce zaciskania pasa oraz na rzecz pracy, w szczególności dla osób młodych.

„Nie będziemy płacić za wasz kryzys!” – krzyczeli związkowcy z krajów UE obradującym w Brukseli unijnym przywódcom. Przeciwko oszczędnościom i prywatyzacji w ochronie zdrowia protestowali także Polacy.

Ekonomiczne i społeczne skutki kryzysu (gwałtowny wzrost bezrobocia, spadek bezpieczeństwa w zatrudnieniu, pogłębienie nierówności itd.) przekroczyły w wielu krajach UE granice społecznej akceptacji. Dlatego też Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (ETUC) zorganizowała europejski wiec, wzywając do zakończenia polityki cięć oraz skupienia się na zatrudnieniu. Zmiana jest niezbędna. Zaufanie rynków nie zależy od oszczędności, ale od zaufania obywateli i wsparcia ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Wzrost i zatrudnienie są niezbędne, aby przywrócić zaufanie do Unii Europejskiej.

W ramach akcji „Godzina dla Ziemi” 23 marca br. w ponad 150 krajach na całym świecie o godzinie 20.30 czasu lokalnego na godzinę zgasły światła w wielu charakterystycznych budynkach oraz oświetlenia pomników.

Do akcji, której celem było zamanifestowanie konieczności dbania o środowisko naturalne planety, przyłączyły się też setki milionów indywidualnych uczestników.

Jako pierwsze pogrążyło się w ciemnościach Sydney w Australii – ku aplauzie tłumów, które obserwowały, jak nad gmachem Opery, będącym wizytówką tej metropolii, pojawiła się zielona poświata symbolizująca odnawialne źródła energii.

W ciemnościach pogrążyły się na godzinę m. in. takie budowle, jak najwyższy budynek na świecie Burdż Chalifa w Dubaju, bliźniacze wieże Petronas w Kuala Lumpur, Brama Brandenburska w Berlinie, mury obronne malowniczego Dubrownika w Chorwacji i Stadion Olimpijski w Pekinie. W Paryżu wyłączono oświetlenie wieży Eiffla, Łuku Triumfalnego i katedry Notre Dame.

Na godzinę wyłączono też oświetlenie słynnych wodospadów Niagara na granicy amerykańsko-kanadyjskiej oraz charakterystycznego nowojorskiego wieżowca Empire State Building.

W Moskwie po raz pierwszy wyłączono, na życzenie prezydenta Władimira Putina, oświetlenie Kremla. Zgasły też reflektory oświetlające kopuły pobliskiej cerkwi Wasyla Błogosławionego, a także ok. 90 innych znanych budynków rosyjskiej stolicy.

Akcję „Godzina dla Ziemi” zapoczątkowano w 2007 roku w Australii z inicjatywy Światowego Funduszu na Rzecz Natury (WWF).

W ośmiu europejskich krajach zanieczyszczenie powietrza przekracza unijne limity. Wskazują na to dane opublikowane przez Europejską Agencję Środowiska.

Nadmierne skażenie odnotowano między innymi w Niemczech, Francji i Hiszpanii, a także w Austrii, Belgii, Finlandii, Irlandii i Luksemburgu. Teoretycznie krajom tym grozi grzywna.

Dane za rok 2011 wskazują, że Polska radzi sobie dość dobrze i obniża zanieczyszczenie. Także w skali całej Unii Europejskiej coraz więcej krajów zaczyna spełniać wymogi dotyczące jakości powietrza. Autorzy raportu brali pod uwagę takie substancje jak tlenki azotu, dwutlenek siarki i amoniak.

Polska wypada gorzej pod względem pyłów. W wielu miastach na Górnym Śląsku, a także w Warszawie, Łodzi, Krakowie i we Wrocławiu przekroczony jest alarmowy poziom 50 mikrogramów na metr sześcienny. Podobnie jest na Słowacji i w Bułgarii, a także w takich miastach jak Paryż i w Rzym.

13 marca br. argentyński kardynał Jorge Mario Bergoglio został wybrany na papieża i przyjął imię Franciszek. Kardynałowie dokonali wyboru bardzo szybko, już w piątym głosowaniu, w drugim dniu konklawe.

Papież Franciszek urodził się 17 grudnia 1936 roku w Buenos Aires w rodzinie włoskich imigrantów. Jest znany jako człowiek skromny, który zwykł przemieszczać się po Buenos Aires metrem i autobusami, sam dla siebie gotować, a weekendy spędzać w najbiedniejszych parafiach. Otwarcie krytykował też skorumpowanych polityków.

Jest wielkim miłośnikiem piłki nożnej. Od lat kibicuje pierwszoligowemu zespołowi San Lorenzo de Almagro, a od 2008 roku jest nawet honorowym członkiem tego klubu.

W komentarzach podkreśla się, że nie przez przypadek Argentyńczyk wybrał imię Franciszek – nawiązując do świętego Franciszka z Asyżu. Być może więc rozpocznie się nowa era Kościoła katolickiego.

Czytamy coraz mniej książek – tak wynika z raportu Biblioteki Narodowej. Odsetek nieczytających w naszym kraju przekroczył już 60 proc. – to prawie 5 proc. więcej niż 2 lata temu. Przynajmniej jednokrotny kontakt z jakąkolwiek książką w ciągu roku zadeklarowało nieco ponad 39 proc. Polaków – przy czym do książek zaliczono także albumy, poradniki, encyklopedie, słowniki oraz publikacje w formie elektronicznej.

Odsetek czytelników maleje wraz z wiekiem badanych. Książki czyta 62 proc. nastolatków i ledwie 32 proc. osób sześćdziesięcioletnich i starszych. Poziom czytelnictwa rośnie z kolei wraz z wykształceniem badanych. Od 1 do 6 książek rocznie czyta 30 proc. czytelników ze średnim wykształceniem i 40 proc. z wyższym. Powyżej 6 książek rocznie czyta 11 proc. badanych ze średnim wykształceniem i 23 proc. z wyższym. Do lektury e-booków choć raz w życiu przyznało się 7 proc. badanych, a do słuchania audiobooka 6 proc.

Dorośli Polacy umierają młodo, polskie noworodki częściej niż ich unijni rówieśnicy, rak płuc nadal nas dziesiątkuje, a mężczyznom wiedzie się gorzej niż kobietom – takie wnioski płyną z „Europejskiego raportu zdrowia” przygotowanego przez WHO oraz raportu dotyczącego sytuacji zdrowotnej Polaków opracowanego przez Państwowy Zakład Higieny. Polska znalazła się na szarym końcu zestawienia zdrowych i długowiecznych narodów. Z danych WHO wynika, że mężczyźni średnio żyją około 73 lata, kobiety około 81. Pod tym względem gorzej od nas w regionie wypadają tylko Słowacja, Węgry, Rumunia i Litwa.

Z kolei kraje takie jak Czechy, Estonia czy Słowenia, nie mówiąc o krajach starej UE, są daleko przed nami. Aktualnie Polacy żyją tyle, ile wynosiła średnia unijna 17 lat temu. Dla porównania – w Hiszpanii panowie dożywają 78, a kobiety prawie 85 lat.

Współpraca

Statystyki

Użytkowników:
1786
Artykułów:
3138
Odsłon artykułów:
13324783

Licznik odwiedzin

10136632
DzisiajDzisiaj318
WczorajWczoraj1098
Ten tydzieńTen tydzień4612
Ten miesiącTen miesiąc2420
Wszystkie dniWszystkie dni10136632
Zalogowani użytkownicy 0
Goście 5