Piątek, Dziś jest 03-04-2020, Imieniny obchodzą Antoni, Cieszygor, Jakub
Do końca roku pozostało: 273 dni

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie
Administrator

Administrator

W rankingu państw, w których najbezpieczniej jest urodzić i wychowywać dziecko, Polska zajęła 28. miejsce. Za Polską uplasowały się m.in.: Luksemburg (29. miejsce), USA (30.), Japonia (31.) i Zjednoczone Emiraty Arabskie (50.). Spośród krajów postkomunistycznych Polskę wyprzedziły np. Estonia (21.), Czechy (24.) i ex aequo Białoruś i Litwa (26.).
Ze wszystkich 176 państw ujętych w zestawieniu najlepszym miejscem dla matki i dziecka są Finlandia, Szwecja i Norwegia. W pierwszej dziesiątce lokują się także: Islandia, Holandia, Dania, Hiszpania, Belgia, Niemcy i – jako jedyne państwo spoza Europy – Australia.

Bruksela jest najbardziej zakorkowanym miastem w Europie. Belgijski kierowca spędza w korkach średnio 83 godz. rocznie.

Na świecie jest 1 214 000 000 katolików, a ich liczba – jak wynika z najnowszych danych – wzrosła między 2010 a 2011 rokiem o 1,5 proc. Takie informacje zawiera zaprezentowany papieżowi Franciszkowi Rocznik Statystyczny Kościoła.
Dane statystyczne wskazują, że katolicy stanowią 17,5 proc. ludności świata. W 2011 roku zanotowano wzrost ich liczby w Afryce o 4,3 proc., a w Ameryce Łacińskiej – o 2 proc.
Według podziału na kontynenty, w obu Amerykach jest prawie 49 proc. katolików, w Europie – 23,5 proc., w Afryce – 16 proc., blisko 11 proc. w Azji i 0,8 proc. w Oceanii.
W minionej dekadzie liczba księży wzrosła o 2 proc., najwięcej w Afryce i Azji. Liczba zakonnic spadła zaś o 10 proc., najbardziej w Europie.

W klasyfikacji 72 najdroższych miast Bruksela jest na 28. miejscu. Na pierwszych trzech miejscach znalazły się: Oslo, Zurych i Tokio.

1874 euro – to najwyższa płaca minimalna w Unii Europejskiej. Tak dużo zarabia się tylko w Luksemburgu. Najgorzej, bo zaledwie 157 euro, płaci Rumunia. Polska nie wypada najgorzej, plasuje się na 12. miejscu – 377 euro. Pod względem wysokości płacy minimalnej w Unii Europejskiej zaskoczenia raczej nie ma. Przodują Luksemburg, Belgia i Holandia. Najsłabiej wypadają Łotwa, Bułgaria i Rumunia. Rozdźwięk jest naprawdę ogromny.

1 Belg na 2 ma konto w serwisie społecznym Facebook. Według danych Facebooka, to 5 013 860 osób, co w skali kraju daje 48,2 proc. społeczeństwa i 62,41 proc. internautów. W światowej klasyfikacji krajów najbardziej reprezentowanych w serwisach społecznych Belgia znajduje się na 37. miejscu. Na pierwszym miejscu jest USA (158 mln), następnie Brazylia (71 mln), Indie (63 mln) i Indonezja (47 mln).

7 na 10 polskich dzieci doświadczyło przemocy, w tym co dziesiąte było wykorzystywane seksualnie – wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację Dzieci Niczyje.
Według badań FDN i Millward Brown, 59 proc. dzieci co najmniej raz w życiu padło ofiarą przemocy ze strony rówieśników, w tym 41 proc. Było ofiarą przemocy fizycznej, 28 proc. psychicznej, a w przypadku 18 proc. dzieci była to zbiorowa napaść. Rówieśnicy częściej zachowywali się agresywnie wobec chłopców (66 proc.) niż wobec dziewcząt (52 proc.). Większość ofiar agresji to dzieci skrzywdzone co najmniej raz w ciągu ostatniego roku. Dorośli byli sprawcami przemocy nieco rzadziej – wskazało ich 34 proc. nastolatków. Pełnoletni dopuszczali się najczęściej przemocy psychicznej (22 proc. przypadków) i fizycznej (21 proc.). Badanie nie uwzględniało „klapsów”, brano za to pod uwagę przykrości doznane przez zaniedbanie.
Niepokojąca jest też skala przemocy na tle seksualnym. 6 proc. badanych przyznało, że wykorzystanie seksualne wiązało się w ich przypadku z kontaktem fizycznym. W 9 proc. przypadków dzieci padły ofiarą przemocy seksualnej niewiążącej się z dotykiem – np. w Internecie. Dwie trzecie wykorzystywanych to dziewczynki.

Urlopy rodzicielskie będą dłuższe niż do tej pory. Rodzicom wszystkich dzieci urodzonych po 31 grudnia 2012 r. przysługuje 20 tygodni urlopu macierzyńskiego – w tym 14 zarezerwowanych tylko dla matki, 6 tygodni urlopu dodatkowego i 26 tygodni urlopu rodzicielskiego. Z dodatkowego oraz rodzicielskiego urlopu mogą skorzystać zarówno matka, jak i ojciec. Urlop rodzicielski pozwala na bardziej elastyczne łączenie urlopu z pracą, na wymienianie się pomiędzy rodzicami.

Przepisy o dwóch tygodniach urlopu przeznaczonego wyłącznie dla ojców pozostają bez zmian.

Niemieccy turyści często się dziwią, bo produkty codziennego użytku są za granicą droższe niż w ich kraju. Za jedno euro mieszkańcy Niemiec mogą kupić u siebie więcej niż w niemal wszystkich krajach sąsiedzkich. Wyjątkiem są jedynie Polska i Czechy, gdzie koszty utrzymania są zdecydowanie niższe.

Według najnowszych danych europejskiego urzędu statystycznego (Eurostatu), poziom cen w Niemczech był jedynie o 1,8 proc. wyższy niż średnia unijna.

Najdroższym krajem spośród 27 członków UE jest Dania. Koszty życia są tam o 41,9 proc. wyższe niż wynosi średnia unijna. W rankingu Europejczyków, którzy muszą żyć z drożyzną, zaraz za Duńczykami plasują się Szwedzi (+28,4 proc.) i Finowie (+24 proc.). W Europie (ale nie w UE) są jednak jeszcze droższe kraje: to Norwegia (+59,2 proc.) i Szwajcaria (+58 proc.).

Polska jest jednym z najtańszych krajów unijnych. Koszty utrzymania nad Wisłą są o 41,7 proc. niższe od średniej unijnej. Jeszcze taniej jest tylko w Bułgarii (–51,1 proc.).

Spoza krajów unijnych najtańszym państwem kontynentu jest dawna jugosłowiańska republika związkowa Macedonia (–53,3 proc.).

Stosunkowo niskie koszty utrzymania w Niemczech zaskoczyły ekonomistów. Eksperci przypuszczają, że dzieje się tak za sprawą twardej konkurencji na rynku. Niemcy to największy z rynków w UE; działa tu o wiele więcej sieci handlowych niż w takich krajach jak Belgia czy Szwajcaria. Walka między konkurentami wiąże się z obniżaniem cen. Sprzyjającym elementem jest też tradycyjnie niska marża. Eksperci przypominają, że zagraniczne sieci branży spożywczej czy odzieżowej, które próbowały wprowadzić wyższe marże, poniosły na niemieckim rynku sromotną klęskę.

W budynku giełdy, mieszczącym się w centrum Brukseli, powstanie w 2018 r. Świątynia Belgijskiego Piwa, w której będzie można odkrywać rodzimy trunek – zapowiedziały władze miasta. Zaprojektowany przez belgijskiego architekta Léona Suysa eklektyczny, kryty kopułą gmach – Bourse – został wzniesiony w 1873 r. na ruinach klasztoru franciszkanów z XIII w. Przebogatą dekoracją budynku zajął się m.in. francuski rzeźbiarz Auguste Rodin. Budowa monumementalnej giełdy, a także nowych bulwarów łączących północ i południe miasta, były częścią programu modernizacji centrum Brukseli. Przez ponad sto lat budynek tętnił życiem. Swoją pierwotną funkcję przestał pełnić w 1996 r. z powodu informatyzacji rynków finansowych. Od tego czasu organizuje się tam wystawy czasowe i firmowe imprezy.

Świątynia, której otwarcie zaplanowano na wiosnę 2018 r., powstanie we współpracy ze związkiem belgijskich browarników. Szczegóły projektu zostaną ustalone w najbliższych miesiącach. Z badań, które władze miejskie zaczęły prowadzić przed 15 miesiącami, wynika, że projekt postrzegany jest jako interesujący. Ratusz liczy, że świątynia browarnictwa przyciągnie rocznie ok. 400 tys. turystów i tym samym stanie się jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych Brukseli.

Projekt ma na celu nie tylko propagowanie trunku, z którego słynie Belgia, ale też promocję samej stolicy. Dla 21 proc. ankietowanych możliwość odwiedzenia Świątyni Belgijskiego Piwa byłaby wystarczającym powodem przyjazdu do Brukseli. 46 proc. pytanych przyznało, że podczas pobytu w tym mieście nie przegapiłoby wizyty w dawnej giełdzie.

Pomysłodawcy mają też nadzieję, że budynek będzie głównym miejscem spotkań całej branży belgijskiego browarnictwa.

Według portalu Flandersnews.be, pomysł stworzenia Świątyni Piwa przyszedł z zagranicy, m.in. z sąsiedniej Holandii, gdzie znajduje się interaktywne muzeum poświęcone rodzimej marce piwa Heineken. Swoją atrakcję turystyczną poświęconą lokalnemu trunkowi mają też Irlandczycy. Jest nią siedmiopiętrowy Guinness Storehouse w Dublinie.

W Belgii istnieje ok. 1100 rodzajów piwa. Powstają one w wielkich browarach przemysłowych, ale też w rozlicznych małych wytwórniach oraz w klasztorach trapistów, gdzie produkcja odbywa się w tradycyjny sposób. Ze względu na wysoką jakość i ogromną różnorodność smaków belgijskie piwa są niezwykle popularne na całym świecie. W 2012 r. 62 proc. spośród 19 mln wyprodukowanych hektolitrów trunku sprzedano poza granicami kraju.

Współpraca

Statystyki

Użytkowników:
1786
Artykułów:
3138
Odsłon artykułów:
13324748

Licznik odwiedzin

10136587
DzisiajDzisiaj273
WczorajWczoraj1098
Ten tydzieńTen tydzień4567
Ten miesiącTen miesiąc2375
Wszystkie dniWszystkie dni10136587
Zalogowani użytkownicy 0
Goście 9