Piątek, Dziś jest 06-12-2019, Imieniny obchodzą Dionizja, Emilian, Jarema
Do końca roku pozostało: 26 dni

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie
Administrator

Administrator

Oficjalnie Unia Europejska mówi, że jest za politycznym rozwiązaniem konfliktu w Syrii, ale już widać rysujące się podziały. Część krajów domaga się rezolucji ONZ, formuje się też koalicja państw, które nie zamierzają czekać na zielone światło. Powodem jest użycie broni chemicznej w Syrii. Według USA to reżim w Damaszku użył gazów bojowych przeciwko powstańcom.

Belgia, Włochy i Niemcy na pytanie o udział w interwencji zbrojnej odpowiadają – bez rezolucji Narodów Zjednoczonych to niemożliwe. Belgijski MSZ poinformował też, że czeka na szczegółowe informacje od inspektorów ONZ na temat użycia broni chemicznej w Syrii. Natomiast do wojny z reżimem w Damaszku są gotowe Wielka Brytania i Francja, które podobnie jak Stany Zjednoczone zmobilizowały wojska. Mówi się, że do nalotów na wybrane syryjskie cele może dojść w najbliższych dniach. Kraje, które zapowiedziały udział w interwencji, przeprowadzają jeszcze konsultacje z państwami arabskimi.

Pod koniec roku belgijski Service d'information et de recherche sociale (Urząd ds. Walki z Nadużywaniem Świadczeń Socjalnych) ma uruchomić stronę internetową, za pośrednictwem której będzie można składać anonimowe donosy na współobywateli.

Już teraz Belgowie chętnie dzielą się wiedzą o nadużyciach. Co miesiąc Urząd ds. Zatrudnienia (ONEM) otrzymuje ok. 200 donosów dotyczących niesłusznie pobieranych świadczeń socjalnych. Zgłoszenia są składane za pomocą e-maili, tradycyjnej poczty oraz telefonicznie. Donosy dotyczą głównie sytuacji rodzinnej osób pobierających zasiłki, miejsca ich zamieszkania oraz pracy na czarno – pisze dziennik „La Libre Belgique”. Urząd wysyła inspektorów na miejsce. Osoba, które niesłusznie pobiera zasiłki, może zostać zmuszona do ich zwrotu. W najpoważniejszych przypadkach grozi jej sprawa w sądzie i kara od 6 miesięcy do 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywna od 600 do 6 tys. euro.

Poza federalnym Urzędem ds. Zatrudnienia w Belgii do przyjmowania zgłoszeń w sprawie nadużywania świadczeń przygotowana jest policja. Na przykład w Charleroi policja otrzymuje co najmniej jeden donos miesięcznie dotyczący pracy na czarno.

Na początku sierpnia br. w Belgii ogłoszono drugi poziom zagrożenia terrorystycznego. Ostrzeżenie przed możliwym atakiem ze strony Al-Kaidy wydały Stany Zjednoczone oraz Interpol. Wzmożono kontrole policyjne w „strategicznych miejscach”. Władze uspokajają, że to dość częsta procedura. Krajowe Centrum Kryzysowe nie zdradza, o jakie miejsca dokładnie chodzi. Według belgijskich mediów pod szczególnym nadzorem policji mają znaleźć się m.in. duże dworce kolejowe i lotnisko w Brukseli. Dodatkowe kontrole dotyczyć będą przede wszystkim lotów do Stanów Zjednoczonych.

W niedzielę 21 lipca br. król Albert II podpisał akt abdykacji. Władzę po nim przejął jego syn Filip, który złożył przysięgę na wierność belgijskiej konstytucji i został nowym, siódmym władcą Belgów. Abdykacja króla Alberta II jest pierwszą od uzyskania przez Belgię niepodległości w 1830 r. Jej powodem był zaawansowany wiek i stan zdrowia.

Przed Albertem II rządy sprawowało pięciu monarchów. Król w czerwcu obchodził 79. urodziny, a w sierpniu przypadłoby 20-lecie jego panowania.

Po abdykacji Alberta II i wstąpieniu na tron Filipa Belgowie mają dwóch królów. Albert zachował tytuł, jednak nie jest już królem z konstytucyjnego punktu widzenia, co oznacza, że nie będzie wykonywał obowiązków monarszych. Choć rola króla w Belgii jest dość ograniczona i sprowadza się głównie do kwestii reprezentacyjnych, Albert II pełnił ważną misję mediatora w czasie kryzysu politycznego w latach 2010–2011.

Król Filip rodził się 15 kwietnia 1960 r. w Brukseli. Uczęszczał zarówno do francusko-, jak i niderlandzkojęzycznej szkoły. Następnie ukończył belgijską Królewską Akademię Wojskową i przez kilka lat służył w wojsku. Później rozpoczął kolejne studia – na renomowanych uniwersytetach w Oxfordzie (Anglia) i Stanford (USA) i uzyskał tytuł magistra nauk politycznych. W 1999 r. wziął ślub z Mathilde Marie Christine Ghislaine d'Udekem d'Acoz, córką polskiej hrabiny. Mają czworo dzieci: Elżbietę (ur. w 2001 r.), Gabriela (ur. 2003), Emanuela (2005) i Eleonorę (2008).

Według wprowadzonej przez Eurostat nowej metodologii badania poziomu życia obywateli w krajach Unii Europejskiej, czyli tzw. Actual Individual Consumption (AIC, faktyczne spożycie indywidualne), Polakom żyje się lepiej, niż sądzono.

Podobno nowa metodologia jest lepsza niż PKB na mieszkańca. Bierze pod uwagę nie wielkość gospodarki, ale to, ile dóbr i usług statystyczny mieszkaniec kraju w ciągu roku rzeczywiście skonsumował. Wskaźnik ten obejmuje nie tylko te dobra i usługi, za które obywatel sam płacił, ale i te sfinansowane przez rząd i organizacje pozarządowe.

Nowa klasyfikacja wskazuje, że Polacy są nieco bogatsi, niż przedstawiały to dane o PKB na mieszkańca. Według tradycyjnej metody w 2012 r. Polska miała zaledwie 66 proc. średniej unijnej i wyprzedzała tylko Bułgarię, Rumunię, Łotwę i Węgry. Według AIC poziom życia Polaków to 71 proc. średniej unijnej. Wyprzedzamy nie tylko cztery powyższe kraje, ale także Czechy i Estonię. Na czele tego rankingu znajduje się Luksemburg (141 proc. średniej unijnej) – przed Niemcami (121 proc.) i Wielką Brytanią (120 proc.).

Eurostat porównał w Europie koszyk żywnościowy (z napojami bezalkoholowymi) w 2012 r.

Najwyższe są ceny żywności w Danii – stanowią one 143 proc. średnich cen w Unii. Następne miejsce pod tym względem zajmuje Szwecja (124 proc.), Austria (120 proc.), Finlandia (119 proc.), Irlandia (118 proc.) i Luksemburg (116 proc.).

Najtańsza jest żywność w Polsce (61 proc.), Rumunii (67 proc.), Bułgarii (68 proc.) i na Litwie (77 proc.). Ceny pieczywa i zbóż wahają się w 27 krajach UE od 57 proc. średniej unijnej w Bułgarii do 159 proc. w Danii. W przypadku mięsa ceny wahają się od 55 proc. w Polsce do 132 proc. w Danii, a ceny sera i jaj – od 63 proc. w Polsce do 141 proc. na Cyprze.

Największe są wahania cen tytoniu – w Irlandii kosztuje on cztery razy więcej niż na Węgrzech.

Według ostatnich danych w Belgii są obecnie 610 893 osoby bez pracy, co reprezentuje 8,7 proc. aktywnej populacji. Wskaźnik bezrobocia w Belgii na przestrzeni ostatnich lat nigdy nie był aż tak wysoki.

Według Ligue des familles koszty przyborów szkolnych w Communauté française wynoszą średnio 124 euro w roku na dziecko w szkole podstawowej, a 254 euro na ucznia szkoły średniej.

Tylko 1 pracodawca na 4 miał uregulowaną sytuację na placu budowy. Takie są wyniki operacji coup de poing („uderzenie pięści”) przeprowadzonych przez SPF Emploi, Travail et Concertation sociale 21 marca i 18 czerwca br. Skontrolowano 800 pracodawców. Kontroli poddano głównie mniejsze budowy, zwracając w szczególności uwagę na normy bezpieczeństwa. Najważniejsze wykroczenia dotyczyły zabezpieczeń przed upadkami z wysokości (dachy, rusztowania, prace wysokościowe). Kolejna operacja planowana jest we wrześniu.

1,021 mln różnorodnych wykroczeń kryminalnych zostało zarejestrowanych przez policję belgijską w 2012 r. Jest to spadek o 3,5 proc. w porównaniu do roku 2011 mimo odnotowanej rekordowej liczby włamań do domów i mieszkań. Liczba włamań wzrosła pomiędzy 2011 a 2012 r. o 7,5 proc.

Współpraca

Statystyki

Użytkowników:
1786
Artykułów:
3072
Odsłon artykułów:
13196157

Licznik odwiedzin

10016563
DzisiajDzisiaj55
WczorajWczoraj2556
Ten tydzieńTen tydzień6156
Ten miesiącTen miesiąc7040
Wszystkie dniWszystkie dni10016563
Zalogowani użytkownicy 0
Goście 15