Wtorek, Dziś jest 25-06-2019, Imieniny obchodzą Albrecht, Eulogiusz, Lucja
Do końca roku pozostało: 190 dni

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Po omówieniu w poprzednich numerach możliwości wyboru prawa i jurysdykcji w Unii Europejskiej oraz konstrukcji testamentu ustnego przedstawiamy ostatnią z typowych możliwości sporządzenia testamentu, bez udziału notariusza i świadków. Taki testament to testament własnoręczny, sporządzony na piśmie przez spadkodawcę, bez konieczności udziału świadków. Forma pisemna testamentu jest jedną z najczęściej wybieranych, ponieważ na pierwszy rzut oka nie stawia skomplikowanych wymogów i zawsze jest dostępna. Może to być jednak złudne, bo jak każda czynność prawna na wypadek śmierci, opatrzona jest licznymi warunkami, od których zależy jej ważność.

Testament własnoręczny (holograficzny) uregulowany jest w art. 949 polskiego Kodeksu cywilnego. Cechują go przede wszystkim: prostota formy, silna ochrona prywatności testatora (spadkodawcy) co do treści jego rozrządzeń oraz brak kosztów związanych z jego sporządzeniem. Prostota tej formy jest jednak pozorna, co niejednokrotnie prowadzi do skutecznego kwestionowania ważności lub skuteczności tak sporządzonych aktów ostatniej woli. Mimo lakonicznego brzmienia, art. 949 k.c. zawiera pewne rygorystyczne wymagania, których testatorzy mogą nie być świadomi. Po pierwsze, cały tekst testamentu musi zostać spisany własnoręcznie. Po drugie, testament holograficzny musi być podpisany. Po trzecie, niezbędne jest opatrzenie testamentu własnoręcznego datą jego sporządzenia.

Przykład 1

Jan Kowalski nie ma znajomych, rodzina mieszka w innym mieście, a Janowi brakuje pieniędzy na notariusza. Postanawia sporządzić testament pisemny. Na czystej kartce papieru zapisuje długopisem swoją ostatnią wolę. Własnoręcznie nie tylko podpisuje się, ale też sporządza całą treść testamentu. W górnej części kartki zapisuje datę sporządzenia dokumentu. Testament może sporządzić w dowolnym języku, jednak postanawia napisać go w języku ojczystym. Na koniec chowa testament i powiadamia rodzinę, w jakim miejscu.

Tak sporządzony testament byłby ważny. Przede wszystkim Jan spisał go własnoręcznie, co jest istotnym wymogiem. Wymóg ten spełnia wiele ważnych funkcji, m.in. utrudnia sfałszowanie testamentu, nadaje powagi czynności, zmusza do przemyślenia przez spadkodawcę zapisywanych oświadczeń. Kodeks nie narzuca wykorzystania określonych materiałów do sporządzenia takiego aktu. Najczęściej będzie to dokument sporządzony na kartce papieru piórem lub długopisem, co też Jan uczynił. Testament holograficzny może zostać sporządzony w dowolnym języku – ważne jest tylko, aby jego treść została zapisana własnoręcznie. Następnie Jan podpisał własnoręcznie swój testament, co stanowi drugą najważniejszą przesłankę ważności. Podpis przede wszystkim pozwala na identyfikację spadkodawcy jako autora testamentu, utrudnia sfałszowanie testamentu oraz dokumentuje zakończenie jego sporządzania (przed podpisaniem można mówić jedynie o projekcie testamentu). Prawo nie reguluje miejsca, w którym podpis powinien zostać złożony. Ze względu na pełnione przez niego funkcje zasadne wydaje się, aby znajdował się na końcu testamentu (pod rozrządzeniami). To samo odnosi się do daty sporządzenia testamentu. Prawo nie reguluje formy, w jakiej data powinna zostać sporządzona, ani miejsca, w którym powinna zostać zapisana. Prawidłowe i typowe będzie umieszczanie jej u dołu tekstu obok podpisu, jednak zapisanie jej przez Jana w górnej części kartki nie wpływa na ważność testamentu. Wymóg opatrzenia testamentu datą ułatwia zbadanie, czy testator w chwili testowania miał zdolność testowania, a także pomaga ocenić kolejność sporządzania aktów ostatniej woli, gdy spadkodawca pozostawił ich kilka. Jan Kowalski poinformował swoją rodzinę o miejscu ukrycia testamentu, ale należy wskazać, że nie jest to wymagane. To od spadkodawcy zależy, kogo poinformuje o fakcie sporządzenia aktu ostatniej woli, czy też że nie poinformuje nikogo. Podjęcie takich działań ma jednak na celu zwiększenie skuteczności dziedziczenia na podstawie sporządzonego testamentu, bo może się zdarzyć, że testament własnoręczny nigdy nie zostanie odnaleziony po śmierci spadkodawcy. Aby tego uniknąć, zaleca się powiadomić osobę trzecią o jego sporządzeniu.

Przykład 2

Jacek Nowak również postanowił sporządzić testament pisemny. Z powodu choroby trzęsą mu się ręce, a więc napisał testament na komputerze, a następnie go wydrukował. Zamiast podpisu postawił pieczątkę zawierającą jego dane, umieścił również nazwę miejscowości, w której sporządził testament.

Testament sporządzony przez Jacka Nowaka jest nieważny. Przede wszystkim z powodu braku spełnienia wymogu pisemności, bo nie będzie ważny testament pretendujący do miana holograficznego, który zostałby sporządzony w postaci podpisanego własnoręcznie wydruku komputerowego. Jacek złożył również podpis przy użyciu środków technicznych, czyli pieczątki. Trzeba podkreślić, że podpis ma być rezultatem pisania, wobec czego nie dochowano warunku formalnego testamentu ustnego. W orzecznictwie wskazuje się, że podpis powinien składać się z co najmniej czytelnego zapisu nazwiska, podpis nieczytelny nie będzie spełniał swojej roli. Następnie ze stanu faktycznego wynika, że spadkodawca nie opatrzył swojego testamentu datą. Niniejsza przesłanka formalna nie ma charakteru bezwzględnego – jej niespełnienie nie zawsze pociąga za sobą nieważność aktu ostatniej woli, jednakże bardzo ułatwia stwierdzenie ważności testamentu. Należy jednak podkreślić, że jeżeli brak daty nie wywołuje wątpliwości co do zdolności testowania spadkodawcy, co do treści testamentu ani co do wzajemnego stosunku kilku testamentów – brak daty pozwala zachować ważność i skuteczność testamentu. Dodatkowo artykuł 949 k.c. nie wymaga, aby spadkodawca zawarł w akcie ostatniej woli informację o miejscu jego sporządzenia. Zamieszczenie takiej informacji przez Jacka Nowaka nie wpływa jednak na ważność testamentu, a wręcz może pomóc w ustaleniu jego ważności. Mimo wszystko testament Jacka należy uznać za nieważny, przede wszystkim z uwagi na brak sporządzenia go w formie własnoręcznej i brak złożenia podpisu.

Podsumowując, należy wskazać, że podstawowe wady tej formy aktu ostatniej woli to duże ryzyko wadliwości rozrządzeń – brak profesjonalnej pomocy przy redagowaniu treści testamentu może spowodować, że niektóre z postanowień nie będą mogły zostać spełnione zgodnie z wolą testatora. Ponadto wzmożona ochrona tajności testowania może skutkować dziedziczeniem nie na podstawie testamentu holograficznego, gdy taki testament nie zostanie odnaleziony po śmierci spadkodawcy. Istnieje również ryzyko, że jeden ze spadkobierców, niezadowolony z treści testamentu, który odnajdzie go wśród rzeczy zmarłego, zniszczy go w tajemnicy przed pozostałymi spadkobiercami, przez co uniemożliwi spełnienie ostatniej woli testatora. Wreszcie trzeba podkreślić, że nie każdego rodzaju rozrządzenie na wypadek śmierci może zostać zawarte w testamencie holograficznym – ustanowienie zapisu windykacyjnego może zostać dokonane wyłącznie w testamencie notarialnym.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

 

Na podstawie:

- ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 459 ze zm.).

 

Gazetka 173 – lipiec – sierpień 2018

 

Szczególnie w sezonie urlopowym doświadczamy licznych nieprzyjemności z powodu opóźnionych lotów. Oczekiwanie na lotnisku następuje w różnych warunkach; nie zawsze przewoźnik wywiązuje się ze swoich obowiązków względem pasażerów, zapewniając im odpowiednią opiekę i posiłek oraz udzielając odpowiednich informacji dotyczących ich praw. Prawa pasażerów na tego typu okoliczności reguluje rozporządzenie (WE) NR 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dn. 11 lutego 2004 r., ustanawiające wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylające rozporządzenie (EWG) nr 295/91. Powyższe rozporządzenie ma zastosowanie do przestrzeni powietrznej UE i obowiązuje na wszystkie loty z lotnisk UE, Norwegii, Szwajcarii lub Islandii albo na loty z krajów trzecich do tych krajów, jeżeli przewoźnik zarejestrowany jest w UE, Norwegii, Szwajcarii lub Islandii.

Wysokość odszkodowania zależy od długości trasy i czasu opóźnienia, przy czym opóźnienie liczy się nie od wylotu, ale od przylotu na miejsce docelowe. Stawki są następujące:

  • 250 euro może zostać przyznane w przypadku lotów o długości do 1500 km;
  • 400 euro może zostać przyznane w przypadku lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i wszystkich innych lotów o długości od 1500 do 3500 km;
  • 600 euro należy się pasażerom w przypadku innych lotów niż powyższe.

Poza rekompensatą finansową pasażerom przysługuje ze strony przewoźnika prawo do opieki. I tak powinien on zagwarantować bezpłatnie w czasie oczekiwania na opóźniony lot:

  • posiłki i napoje w ilościach adekwatnych do czasu oczekiwania,
  • zakwaterowanie w hotelu, gdy występuje konieczność pobytu przez jedną albo więcej nocy lub gdy zachodzi konieczność pobytu dłuższego niż planowany przez pasażera,
  • transport pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania (hotelem lub innym).

Ponadto pasażerom bezpłatnie przysługują dwie rozmowy telefoniczne, dwa dalekopisy, dwie przesyłki faksowe lub e-mailowe. Przewoźnik lotniczy powinien zwracać szczególną uwagę na potrzeby osób o ograniczonej możliwości poruszania się i osób im towarzyszących oraz na potrzeby dzieci podróżujących bez dorosłych opiekunów.

Pierwszym krokiem do dochodzenia odszkodowania jest złożenie przewoźnikowi reklamacji, na rozpatrzenie której ma on 30 dni. Jeżeli przewoźnik nie zgodzi się na wypłatę odszkodowania lub zaproponuje je w wysokości niższej niż oczekiwana przez pasażera, ten ma możliwość wyboru: albo skierować skargę do prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie, albo złożyć pozew do sądu.  Poniżej opisujemy polską procedurę sądową.

Idealną sytuacją dowodową jest posiadanie przez pasażera potwierdzonej rezerwacji na dany lot (wydruk komputerowy lub dokument podróży wystawiony przez biuro turystyczne) oraz odcinka karty pokładowej, aby wykazać, że został odprawiony i znalazł się na pokładzie opóźnionego samolotu. Te dokumenty jednak często podróżujący gubią lub nieświadomie wyrzucają. O ile nie ma dużego problemu z odtworzeniem pierwszego dokumentu, o tyle z kartą pokładową nie jest to już takie proste. Należy podkreślić, że rozporządzenie nie wymaga karty pokładowej, ale wykazania, że dana osoba stawiła się na odprawę. Zgodnie z większością przepisów państw członkowskich UE dotyczących procedury cywilnej dany fakt można udowadniać wszelkimi możliwymi środkami dowodowymi. Zatem będąc pasażerem opóźnionego lotu, już na lotnisku należy zrobić zdjęcia tablic informacyjnych ukazujących opóźnienie, w tym fotografując siebie, a po przylocie należy wykonać identyczne zdjęcia ukazujące czas przylotu, należy też zbierać wszelkie paragony za zakupy wykonane na lotnisku. W tracie procesu zaś złożyć zeznania w charakterze strony i powołać świadków.

Zgodnie z rozporządzeniem przewoźnik może zwolnić się z odpowiedzialności, jeśli wykaże, że opóźnieniu były winne nadzwyczajne okoliczności, za które nie odpowiada, np. złe warunki pogodowe, zamknięcie przestrzeni powietrznej lub strajki pracownicze, ale tylko wtedy, gdy nie są to pracownicy linii lotniczych. Problemy techniczne samolotu czy wpływ innych lotów nie będą takimi okolicznościami. Ciężar udowodnienia przesłanki zwalniającej przewoźnika z odpowiedzialności spoczywa na przewoźniku lotniczym, nie na powodzie – pasażerze.

W praktyce przewoźnicy (szczególnie tanie linie lotnicze) oczywiście próbują robić wszystko, aby nie zapłacić lub zapłacić jak najmniej, wykorzystując każdą furtkę, która podważy istnienie przesłanek umożliwiających ubieganie się o odszkodowanie. Dopuszczają się też niestety działań nieetycznych, sztucznie przeciągając proces reklamacyjny, tak aby doprowadzić do przedawnienia roszczenia pasażera i tym samym zupełnie uniemożliwić mu skuteczne ubieganie się o odszkodowanie przed sądem. W Polsce termin na zgłoszenie roszczenia o odszkodowanie z tytułu opóźnionego lotu jest bardzo krótki – trwa zaledwie rok, licząc od dnia wykonania przewozu lub od dnia, w którym przewóz miał być wykonany. Tak więc w przypadku zwłoki przewoźnika w rozpatrzeniu reklamacji najbezpieczniej byłoby, gdyby pasażer skorzystał z pomocy prawnej, aby szybko i skutecznie zainterweniować w egzekucji swoich praw.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

 

 

Podstawa:

- Rozporządzenie (WE) NR 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11.02.2004 r.,

- Kodeks postępowania cywilnego z dnia 17.11.1964 r. (Dz.U. Nr 43, poz. 296),

- Uchwała Sądu Najwyższego (III CZP 111/16).

 

 

Gazetka 174 – wrzesień 2018

Wrześniowy artykuł przybliżył tematykę uzyskania odszkodowania za opóźniony lot na podstawie rozporządzenia (WE) NR 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dn. 11 lutego 2004 r. Nie jest to jednak jedyny akt prawny, na podstawie którego pasażer opóźnionego lotu może uzyskać odszkodowanie. W prawie międzynarodowym ochronę praw pasażerów gwarantuje również Konwencja o ujednoliceniu niektórych zasad dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego, sporządzona w Montrealu 28 maja 1999 r. (zwana dalej konwencją montrealską). Co więcej, odszkodowanie uzyskane przez pasażera na podstawie rozporządzenia nr 261/2004 nie zamyka drogi do dalszego odszkodowania, którego podstawę stanowi właśnie konwencja montrealska. Są to dwa niezależne akty prawne, które wzajemnie się nie wykluczają, a w zasadzie uzupełniają się. Można w nich dostrzec zarówno podobieństwa, jak i różnice w zakresie przysługujących pasażerom uprawnień.

Konwencja montrealska dotyczy przewozu lotniczego, którego miejsce rozpoczęcia i miejsce przeznaczenia położone są na terytorium dwóch państw stron bądź na terytorium jednego tylko państwa strony konwencji montrealskiej. Obecnie stronami konwencji montrealskiej są 132 państwa, w tym m.in. Polska, Belgia, Norwegia, USA czy Tajlandia. Rozporządzenie nr 261/2004 dotyczy natomiast przestrzeni powietrznej Unii Europejskiej.

Kolejną znaczącą kwestią jest odpowiedzialność za opóźnienia w przewozie pasażerów, bagażu lub towarów. Kiedy w ww. rozporządzeniu mowa jest o zwolnieniu od odpowiedzialności wskutek wykazania przez przewoźnika nadzwyczajnych okoliczności, za które nie odpowiada, w konwencji montrealskiej kwestia ta jest znacznie rozszerzona. Zgodnie z art. 19 przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę spowodowaną opóźnieniem, jeżeli udowodnił, że on sam i osoby za niego działające podjęli wszelkie środki, jakich można było oczekiwać, w celu uniknięcia szkody albo że podjęcie takich środków było dla nich niemożliwe. Nadto, jak wskazuje art. 20, jeżeli przewoźnik udowodnił, że szkodę spowodowało lub przyczyniło się do niej niedbalstwo albo inne niewłaściwe działanie lub zaniechanie osoby dochodzącej odszkodowania lub osoby, od której wywodzi ona swe prawa, przewoźnik jest zwolniony od odpowiedzialności wobec tej osoby w całości lub w części w zakresie, w jakim takie niedbalstwo albo inne niewłaściwe działanie lub zaniechanie spowodowało szkodę lub przyczyniło się do niej. Ponadto domniemywa się, że przewoźnik nie ponosi winy i nie będzie obciążany, dopóki pasażer nie wykaże, iż na skutek opóźnienia w przewozie poniósł szkodę. Jest to uregulowanie różniące się od postanowień zawartych w rozporządzeniu nr 261/2004, które należy uznać za znaczne utrudnienie, bo aby uzyskać odszkodowanie, pasażer będzie musiał wykazać, że rzeczywiście poniósł szkodę oraz jaka jest jej wysokość (przykładowo z powodu opóźnionego lotu nie zawarł kontraktu, na którym mógł zarobić określoną kwotę, lub stracił możliwość zatrudnienia). W przypadku braku wystąpienia szkody pasażer nie może dochodzić od przewoźnika jakichkolwiek roszczeń wynikających z opóźnienia.

Kolejną różnicę stanowią wysokości odszkodowania. Kiedy w rozporządzeniu są to wyraźnie oznaczone kwoty zależne od długości lotu i opóźnienia, konwencja montrealska wprowadza limity określane za pomocą tzw. Specjalnych Praw Ciągnienia (ang. SDR, umowna jednostka monetarna stanowiąca koszyk walut; służąca głównie do regulowania zobowiązań poszczególnych krajów z tytułu bieżących obrotów bilansu płatniczego, są też wykorzystywane przy porównywaniu kursów walut w rozliczeniach międzynarodowych). I tak w przypadku szkody powstałej wskutek opóźnienia w przewozie pasażerów odpowiedzialność przewoźnika w stosunku do każdego pasażera jest ograniczona do 4150 Specjalnych Praw Ciągnienia. Przeliczenia tych kwot na krajowe jednostki monetarne w sprawach rozpatrywanych przez sądy należy dokonywać według wartości tych jednostek monetarnych w Specjalnych Prawach Ciągnienia w dniu wydania wyroku. Dla zobrazowania wysokości odszkodowania, gdyby wyrok zapadł 7 września 2018 r., odpowiedzialność byłaby ograniczona do około 21 500 zł z uwagi na fakt, iż kurs jednego SDR wynosił wówczas 5,1873 zł. Jest to kwota znacznie przewyższająca odszkodowanie, jakie można uzyskać na podstawie rozporządzenia nr 261/200, które pozwala na zadośćuczynienie maksymalnie w kwocie 600 euro.

Konwencja montrealska zajmuje się też odpowiedzialnością przewoźnika za zniszczenie, zagubienie lub uszkodzenie bagażu do 1131 SDR, czyli około 5800 zł. W przypadku bagażu rejestrowanego przewoźnik ponosi odpowiedzialność nawet wtedy, gdy nie jest winien uszkodzenia bagażu, chyba że bagaż był wadliwy od początku transportu. W przypadku bagażu nierejestrowanego przewoźnik jest odpowiedzialny tylko wówczas, gdy szkoda wystąpiła z jego winy. Opóźnienie przy przewozie bagażu również podlega odszkodowaniu, o ile przewoźnik nie zastosował wszystkich możliwych środków zaradczych, aby go uniknąć, lub gdy zastosowanie takich środków było niemożliwe. Do wydarzenia, które spowodowało zniszczenie, zaginięcie lub uszkodzenie, musi dojść na pokładzie samolotu lub w czasie, gdy zarejestrowany bagaż pozostawał pod opieką przewoźnika (czyli praktycznie od chwili odprawienia bagażu do odebrania go z taśmy na lotnisku docelowym). W kontekście odszkodowania za uszkodzenie bagażu istotne są także terminy – uszkodzenie bagażu należy zgłosić przewoźnikowi natychmiast po jego wykryciu i nie później niż w ciągu siedmiu dni od dnia odbioru bagażu rejestrowego. Najlepiej więc zgłosić wszystkie uszkodzenia jeszcze na lotnisku, bezpośrednio po odebraniu bagażu z taśmy.

Ostatnią kwestią, którą należy poruszyć, jest właściwość sądu. Powództwo w sprawie odszkodowania należy wnieść, według wyboru powoda, na terytorium jednego z państw stron konwencji montrealskiej bądź do sądu miejsca zamieszkania przewoźnika lub głównej siedziby jego przedsiębiorstwa albo miejsca, w którym ma on placówkę, za pośrednictwem której została zawarta umowa, bądź do sądu miejsca przeznaczenia przewozu. Procedura podlega prawu sądu, do którego wniesiono sprawę.

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

0048 85 875 47 93

www.kancelariahajdukiewicz.com

Gazetka 175 – październik 2018

Zdarza się, że konflikty między rodzicami doprowadzają do porwania dziecka przez jednego z nich. Problematyka ta łączy ze sobą zarówno elementy prawa karnego, jak i staje się przedmiotem rozważań w oparciu o przepisy prawa rodzinnego. Co zrobić, gdy dziecko zostanie porwane? Jakie są konsekwencje uprowadzenia dziecka?

Pamiętajmy! Dziecko nigdy nie powinno padać ofiarą konfliktów oraz rozgrywek osobistych między rodzicami. Pomijając aspekt prawny – uprowadzenie lub porwanie rodzicielskie jest wydarzeniem traumatycznym dla psychiki młodego człowieka!

Uprowadzenie małoletniego

Przepisy prawa karnego stanowią, iż ten, kto wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności. Takie doświadczenie wpływa negatywnie na stan emocjonalny i przyszłe życie osoby małoletniej lub nieporadnej, powoduje brak poczucia bezpieczeństwa i może pozostawić trwały ślad w jej psychice. Dla opiekuna uprowadzenie to naruszenie jego prawa do sprawowania władzy rodzicielskiej.

Uprowadzenie w kontekście prawa rodzinnego i opiekuńczego

Gdy pomiędzy rodzicami powstają konflikty prowadzące do odebrania małoletniego przez jednego z nich, kwestia samego uprowadzenia zatraca charakter wyłącznie kryminalny i staje się przedmiotem rozważań w oparciu o przepisy prawa rodzinnego. W tym kontekście omówimy sytuacje, w których uprowadzenia dopuszcza się jeden z rodziców dziecka.

Aby mówić o uprowadzeniu dziecka, rodzic zabierający małoletniego spod opieki drugiego rodzica musi mieć ograniczone prawa rodzicielskie co najmniej `w stopniu niepozwalającym mu na decydowanie o miejscu pobytu dziecka.

Uprowadzenie dziecka przez jednego z rodziców

Uprowadzeniem będzie również zabranie dziecka spod opieki tego z rodziców, który wystąpił z wnioskiem o zabezpieczenie przy nim miejsca pobytu dziecka na czas postępowania rozwodowego lub o separację i któremu w postępowaniu zabezpieczającym sąd przychylił się do tego wniosku.

Istnieje jednak jeszcze jedno zagrożenie, o którym mówi się coraz częściej – jest to tzw. porwanie rodzicielskie, tj. sytuacja, w której rodzice mają równe prawa rodzicielskie lub mogą na równi decydować o miejscu pobytu dziecka, a dziecko zostaje zabrane przez jednego z rodziców spod opieki i bez zgody drugiego z nich.

Czynniki zwiększające zagrożenie uprowadzeniem lub porwaniem rodzicielskim dziecka

Takim czynnikiem jest m.in. rozpad małżeństwa i postępowanie rozwodowe. Zdarza się, że sąd w sytuacji rozwodu czy separacji przyznaje opiekę tylko jednemu z rodziców. W związku z tym narastające w postępowaniu konflikty stają się często przyczyną do rozgrywek, których ofiarą pada dziecko.

Sposób wykonywania prawa do kontaktów z dzieckiem może również świadczyć o zamiarach rodzica względem dziecka. Jeśli w przeszłości zdarzało mu się tego prawa nadużywać (niestosowanie się do umówionego planu spotkań, zabieranie dziecka na dłuższe wakacje bez zgody drugiego rodzica), może to świadczyć o tym, że niestosujący się do ustaleń rodzic będzie próbował zatrzymać dziecko przy sobie.

Uprowadzenie dziecka przez rodzica za granicę

Również jeśli rodzice dziecka mają różne pochodzenie lub obywatelstwa albo przebywają na emigracji może wzrastać zagrożenie, iż jedno z nich uprowadzi dziecko do swojego ojczystego kraju. Ten czynnik może zaistnieć nie tylko w wyniku rozwodu – w trwających jeszcze związkach też może dochodzić do konfliktów na tle kulturowym, gdy każdy z rodziców zapragnie wychować dziecko zgodnie z obyczajami swojego ojczystego kraju. Głośne historie małżeństw obywateli Polski z obywatelami krajów arabskich, do których porywane były dzieci, stanowią tu jaskrawy przykład wpływu różnic kulturowych na częstotliwość porwań rodzicielskich. Przede wszystkim jednak nie powinno się bagatelizować bezpośrednich gróźb ze strony rodzica dotyczących uprowadzenia dziecka.

Jakie kroki podjąć, gdy twoje dziecko zostało uprowadzone lub porwane przez drugiego rodzica?

W sytuacji uprowadzenia dziecka w pierwszej kolejności należy udać się na najbliższy posterunek policji w celu zgłoszenia tego faktu. Mimo że, jak już wspomnieliśmy, porwanie rodzicielskie nie jest przestępstwem, to zabranie lub przetrzymywanie dziecka przez współmałżonka wiąże się z brakiem informacji o obecnym miejscu jego pobytu, więc również możesz rozpocząć swoje działania od zgłoszenia się na policję – gdy niemożliwe staje się ustalenie, gdzie w danej chwili przebywa twoje dziecko, jest to już sytuacja o znamionach zaginięcia.

Policjant przyjmujący zgłoszenie ma obowiązek natychmiast podjąć odpowiednie kroki. Nie ma więc żadnego z góry określonego terminu, który musi upłynąć, aby wskazane służy podjęły działanie – ich reakcja musi być szybka, adekwatna do powagi sytuacji.

Następnie masz prawo w każdej chwili zgłosić się do sądu opiekuńczego miejsca zamieszkania dziecka lub miejsca jego pobytu z wnioskiem o odebranie dziecka – zarówno w sytuacji uprowadzenia, jak i porwania rodzicielskiego. Jeśli przed sądem toczy się twoje postępowanie rozwodowe, postępowanie dotyczące separacji lub unieważnienia małżeństwa, wniosek o wydanie dziecka należy zgłosić właśnie do tego sądu. Jeśli nie uda ci się samodzielnie określić, gdzie konkretnie wraz z drugim rodzicem przebywa dziecko, sąd zleci to policji, wydając tzw. nakaz poszukiwań. Efektem twojego wniosku, w przypadku uznania go przez sąd, jest wydanie postanowienia o odebraniu dziecka rodzicowi, który je uprowadził, a samo postanowienie staje się skuteczne już w chwili jego ogłoszenia. W przedmiotowym postanowieniu sąd określi termin oddania dziecka przez drugiego rodzica dobrowolnie – po upływie tego terminu sąd zleci przymusowe odebranie małoletniego.

Konsekwencje uprowadzenia lub porwania rodzicielskiego dla rodzica

Konsekwencją uprowadzenia dziecka przez rodzica, który miał ograniczoną władzę rodzicielską i nie mógł decydować o miejscu pobytu dziecka, może być zupełne pozbawienie go praw rodzicielskich względem małoletniego w związku z tak poważnym naruszeniem jego bezpieczeństwa i stworzeniem zagrożenia dla jego zdrowia fizycznego i psychicznego.

Względem rodzica z pełnią praw, który dopuścił się porwania rodzicielskiego, rozważyć należy ograniczenie jego decyzyjności względem istotnych spraw dziecka w związku z nieposzanowaniem obowiązku wspólnego decydowania w tym zakresie przez obu małżonków.

Wniosek o pozbawienie lub ograniczenie władzy rodzicielskiej należy złożyć w Wydziale Rodzinnym. W uzasadnieniu należy wskazać okoliczności przemawiające za ograniczeniem lub pozbawieniem władzy rodzica, który dopuścił się uprowadzenia bądź porwania.

Międzynarodowe porwania rodzicielskie

Konwencja haska

Konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzona w Hadze 25 października 1980 r., jest głównym instrumentem prawnym regulującym kwestię porwań rodzicielskich w przypadku uprowadzenia lub zatrzymania dziecka w innym państwie. Ma chronić przed szkodliwymi dla dziecka skutkami takich działań, a jej głównym celem nie jest rozstrzygnięcie, przy kim dziecko ma mieć miejsce pobytu, ale przywrócenie stanu poprzedniego, naruszonego bezprawnym uprowadzeniem lub zatrzymaniem dziecka. Konwencja ma zastosowanie jedynie do uprowadzeń i zatrzymań międzynarodowych, a więc nie obowiązuje, jeśli stało się to w obrębie tego samego kraju.

Ponadto bezpośrednio przed zatrzymaniem lub uprowadzeniem dziecko musiało mieć miejsce stałego pobytu w jednym z umawiających się państw. Oznacza to, że aby móc stosować konwencję, oba państwa – to, w którym dziecko miało miejsce pobytu przed zatrzymaniem i uprowadzeniem, oraz to, do którego zostało uprowadzone lub w którym zostało zatrzymane – były sygnatariuszami konwencji.

Przepisy konwencji znajdą również zastosowanie wtedy, gdy dziecko zostało na krótki okres bezprawnie uprowadzone lub zatrzymane do państwa trzeciego (niebędącego sygnatariuszem konwencji) i przewiezione do innego państwa będącego stroną konwencji. Organami właściwymi decydującymi o wniosku o wydanie dziecka są organy tego państwa, w którym dziecko aktualnie przebywa.

Wniosek o wydanie dziecka można złożyć, gdy: dziecko nie ukończyło 16 lat; zostało uprowadzone lub zatrzymane w państwie stronie konwencji; miało miejsce stałego pobytu w państwie stronie konwencji w czasie, gdy doszło do jego uprowadzenia; wskutek uprowadzenia lub zatrzymania doszło do naruszenia prawa do opieki, a wnioskodawca skutecznie wykonywał to prawo w chwili uprowadzenia lub zatrzymania.

Sprowadzenie dziecka

Uprowadzenie bądź zatrzymanie musi być bezprawne. W myśl art. 3 konwencji uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka będzie uznane za bezprawne, jeżeli: nastąpiło naruszenie prawa do opieki przyznanego określonej osobie, instytucji lub innej organizacji, wykonywanego wspólnie lub indywidualnie, na mocy ustawodawstwa państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem lub zatrzymaniem, oraz w chwili uprowadzenia lub zatrzymania prawa te były skutecznie wykonywane wspólnie lub indywidualnie albo byłyby tak wykonywane, gdyby nie nastąpiło uprowadzenie lub zatrzymanie.

Prawem właściwym dla dokonania oceny bezprawności uprowadzenia lub zatrzymania jest prawo tego państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem lub zatrzymaniem. Regulacja taka istnieje dlatego, że celem konwencji jest przyspieszenie postępowania o wydanie dziecka, a dodatkowa kontrola decyzji stwierdzającej bezprawność uprowadzenia lub zatrzymania prowadziłaby do opóźnień.

Zgodnie z art. 14 Konwencji haskiej, w celu stwierdzenia bezprawności uprowadzenia lub zatrzymania władza sądowa lub administracyjna państwa wezwanego (czyli tego, do którego uprowadzono lub w którym zatrzymano dziecko) może brać bezpośrednio pod uwagę przepisy ustawodawstwa i orzeczenia sądowe lub administracyjne formalnie uznane lub nieuznane w państwie miejsca stałego pobytu dziecka.

Termin złożenia wniosku

Zgodnie z art. 12 Konwencji haskiej, dziecko bezprawnie uprowadzone lub zatrzymane powinno zostać niezwłocznie wydane, jeżeli od dnia uprowadzenia lub zatrzymania do chwili wpłynięcia wniosku do władzy sądowej lub administracyjnej państwa, w którym znajduje się dziecko, upłynął okres krótszy niż rok.

Konwencja haska a Rozporządzenie Rady (WE) Nr 2201/2003 z 27 listopada 2003 r. o jurysdykcji oraz uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej, uchylające rozporządzenie (WE) Nr 1347/200

Rozporządzenie Rady (WE) Nr 2201/2003 ma charakter nadrzędny względem Konwencji Haskiej i uzupełnia jej przepisy, jednak ma zastosowanie tylko wtedy, gdy zarówno państwo pobytu dziecka bezpośrednio przed jego uprowadzeniem lub zatrzymaniem, jak i państwo, do którego dziecko zostało uprowadzone, są państwami członkowskimi UE.

W przypadku bezprawnego uprowadzenia dziecka lub zatrzymania sądami właściwymi do rozstrzygania o wniosku w sprawie wydania dziecka są sądy państwa, w którym dziecko posiadało pobyt zwykły bezpośrednio przed przemieszczeniem. Sądy państwa członkowskiego, do którego skierowany jest wniosek, są właściwe tylko w wyjątkowych przypadkach.

Postępowanie na podstawie rozporządzenia różni się od postępowania na podstawie Konwencji haskiej. Mianowicie sąd musi nakazać powrót dziecka (nawet jeżeli miałoby to stanowić dla dziecka zagrożenie), jeśli zostanie ustalone, że organy w państwie członkowskim pochodzenia zabezpieczą ochronę dziecka po jego powrocie. Po drugie, sąd zapewnia dziecku możliwość bycia wysłuchanym, chyba że uznaje się to za niewłaściwe ze względu na jego wiek lub stopień dojrzałości. Ponadto sąd nie może odmówić powrotu dziecka, jeżeli osoba wnioskująca o powrót nie została wysłuchana. Po trzecie, rozporządzenie przewiduje 6-tygodniowy termin na rozpatrzenie wniosku o powrót dziecka. Jeżeli w wyjątkowym przypadku sąd orzeka o odmowie powrotu dziecka na podstawie art. 13 Konwencji haskiej, rozporządzenie przewiduje odrębną procedurę.

W przypadku porwania lub uprowadzenia dziecka przebywającego w Belgii należy jak najszybciej skontaktować się z:

  • Point de contact fédéral enlèvement international d'enfants

Boulevard de Waterloo 115

1000 Bruxelles

0032 (0)2 542 67 00 (czynny 24 h/7)

0032 (0)2 542 70 06

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  • CHILD FOCUS, tel.: 116000,
  • najbliższym komisariatem policji,
  • jednym z polskich konsulatów na terenie Królestwa Belgii.

Agnieszka Sità

tel. 0495 28 98 24

www.porada.be

 

W każdy pierwszy piątek miesiąca w godzinach od 9.00 do 16.30 Agnieszka Sità organizuje bezpłatne konsultacje dla młodzieży oraz osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej.

Źródło:

Inforlex-Prawo; strona internetowa ITAKA; Konwencja Haska, Rozporządzenie Rady (WE) Nr 2201/2003 z 27 listopada 2003 r. o jurysdykcji oraz uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej, uchylające rozporządzenie (WE) Nr 1347/200.

Gazetka 175 – październik 2018

Kiedy wymarzony urlop staje się pasmem niepowodzeń, najpierw zastanawiamy się, kto jest za to odpowiedzialny. Jeżeli źródłem naszego niezadowolenia nie jest zła pogoda, hałaśliwi turyści czy miejscowe obyczaje, istnieje duża szansa na otrzymanie rekompensaty od biura podróży. Poza złymi warunkami hotelowymi czy różnicami między obiecanymi warunkami a tym, co zastaliśmy na miejscu, najczęściej spotykaną niedogodnością podlegającą reklamacji jest opóźnienie lotu, w związku z którym turysta traci dzień urlopu.

W poprzednich artykułach omówione zostały sposoby uzyskania odszkodowania za opóźniony lot od linii lotniczych, ale niezależnie od odszkodowania uzyskanego od przewoźnika można swoje roszczenie kierować bezpośrednio do biura podróży. Reguluje to ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 2361), która wdraża dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2302 z 25 listopada 2015 r. w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych. Oznacza to, że omówione w niniejszym artykule rozwiązania z polskiej ustawy będą podobne również w innych porządkach prawnych państw-członków Unii Europejskiej.

W dyrektywie tej sprecyzowano, że za realizację usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej odpowiedzialni są organizatorzy, chyba że prawo krajowe stanowi, że odpowiedzialność ponoszą zarówno organizator, jak i sprzedawca detaliczny wycieczki. W polskiej ustawie uznano, że odpowiedzialność ponosi wyłącznie organizator turystyki, czyli biuro podróży. W tym miejscu należy jednak rozróżnić dwie sytuacje: kiedy kupujemy tylko bilet lotniczy oraz kiedy kupujemy zorganizowaną wycieczkę wraz z przelotem. W przypadku zakupu tylko biletu lotniczego w biurze podróży odpowiedzialność za nienależyte wykonanie umowy przewozu będzie spoczywała wyłącznie na przewoźniku. Dzieje się tak, gdyż biura podróży oferują bilety lotnicze na mocy umowy agencyjnej, zawartej między biurem a konkretnym przewoźnikiem. Oznacza to, że ewentualne roszczenia odszkodowawcze klient będzie zmuszony kierować właśnie do linii lotniczych. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku kupowania lotu w ramach wycieczki z biura podróży. W takim wypadku, jeżeli opóźniony lot spowodował skrócenie urlopu, klienci biura podróży mogą także zdecydować się na zgłoszenie przeciwko biurowi podróży roszczeń wynikających z ustawy o usługach turystycznych.

Jak złożyć reklamację w biurze podróży? Najpierw należy odpowiedzieć na pytanie, kto jest organizatorem wycieczki. Organizator, zwany także touroperatorem, jest zawsze oznaczony na umowie. To firma, która faktycznie załatwia przelot, zakwaterowanie, wykonuje usługę. Za prawidłowy przebieg imprezy nie odpowiada natomiast agent – jest on tylko pośrednikiem i odpowiada wyłącznie za prawidłowe przedstawienie oferty; dokonuje tej czynności w imieniu i na rzecz organizatora. Reklamację powinniśmy więc adresować do organizatora wycieczki. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby żądania i skargi skierować bezpośrednio do agenta turystycznego, który faktycznie sprzedał nam wycieczkę. Jak wynika z art. 51 znowelizowanej ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, agent po otrzymaniu zgłoszenia niezwłocznie przekazuje wiadomości, żądania lub skargi podróżnego do organizatora turystyki. Powyższy przepis stanowi znaczne ułatwienie w dochodzeniu roszczeń, tym bardziej że skargę wniesioną do agenta turystycznego w danym dniu uważa się za wniesioną z tym dniem do organizatora turystyki.

Od 1 lipca 2018 r. roszczenia o odszkodowanie lub zadośćuczynienie za poniesione szkody lub krzywdy, których doznano w wyniku niedogodności, przedawniają się z upływem 3 lat. Reklamację należy złożyć jak najszybciej; jeżeli jest to możliwe, nawet jeszcze w trakcie wyjazdu. Dzięki temu nie tylko damy szansę organizatorowi na usunięcie nieprawidłowości, ale także umocnimy swoje szanse dowodowe w przypadku procesu. Ze względów dowodowych wskazane jest zabezpieczyć się w możliwie znaczną ilość dowodów wskazujących na nieprawidłowości, np. robiąc zdjęcia, spisując dane osobowe świadków itp.

Dalszą procedurę składania reklamacji najlepiej sprawdzić w umowie zawartej z organizatorem turystyki. Jeśli jednak wskazówki nie wynikają z treści umowy, najlepszym wyjściem będzie bezpośrednie zwrócenie się do organizatora wycieczki poprzez e-mail lub wysyłając list polecony. W piśmie reklamacyjnym oprócz danych swoich i touroperatora, numeru rezerwacji, opisu sytuacji oraz dokumentacji dotyczącej poniesionej szkody (umowa, rachunki za poniesione wydatki, nieplanowane koszty, karta pokładowa, oświadczenie o opóźnieniu lotu) warto wpisać ewentualną kwotę roszczenia. Dotychczas biuro podróży miało 30 dni na odniesienie się do reklamacji. Po nowelizacji ustawa nie reguluje tej kwestii, w związku z czym należy wnosić, że w przypadku braku odpowiedzi, odmowy wypłaty odszkodowania lub niesatysfakcjonującej klienta odpowiedzi należy zwrócić się do wyższej instancji. Jeżeli jest to polskie biuro podróży, możemy zwrócić się do rzecznika konsumentów. W przypadku zagranicznych organizatorów turystyki pomocne może okazać się Europejskie Centrum Konsumenckie. Istnieje oczywiście możliwość bezpośredniego skierowania sprawy do sądu i uzyskania orzeczenia, które pozwoli przymusić odpowiedzialne biuro podróży do wypłaty należnej rekompensaty.

Warto zatem pamiętać, że istnieje wiele sposobów na uzyskanie odpowiedniej rekompensaty za niedogodności doznane w trakcie urlopu, jak również o tym, iż z powodu odwlekania dochodzenia swoich praw można bezpowrotnie stracić szansę na należne odszkodowanie.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

tel. 0048 85 875 47 93

www.kancelariahajdukiewicz.com

 

Na podstawie:

- ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych z dnia 24.11.2017 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 2361),

- dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2302 z dnia 25.11.2015 r.

 

 

Gazetka 176 – listopad 2018

Ojcem, w świetle prawa, można zostać na trzy sposoby: jako skutek domniemania ojcostwa, poprzez ustalenie ojcostwa lub uznanie ojcostwa. Jeśli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem 300 dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że dziecko pochodzi od męża matki. Ta zasada wywodzi się jeszcze z regulacji prawnych w starożytnym Rzymie, w myśl łacińskiej zasady mater semper certa est, pater quem nuptiae demonstrant, czyli matka jest zawsze pewna, a ojcem jest ten, kogo wskazuje małżeństwo.

Jeśli jednak para nie zawarła związku małżeńskiego, ojciec ma prawo dobrowolnie uznać dziecko poprzez złożenie oświadczenia, że pochodzi ono od niego. Uznanie dziecka jest aktem dobrowolnym – nikt nie może zmusić ojca do złożenia takiego oświadczenia woli. Jest to więc niezwykle doniosła instytucja, gdyż dobrowolne uznanie dziecka wskazuje na to, że mężczyzna, który je począł, z własnej woli chce, aby przysługiwała mu władza rodzicielska, co wskazuje, iż przyszłości należycie będzie wypełniał obowiązki związane z ojcostwem.

Uznanie może nastąpić tylko w sytuacji, gdy ojcostwo dziecka nie zostało ustalone w jeden z dwóch pozostałych sposobów. Oznacza to, że zarówno gdy dziecko urodziło się w małżeństwie, jak i wtedy, gdy sąd ustalił, kto jest ojcem, dokonane uznanie nie wywoła żadnego skutku, nawet jeśli będzie próbował dokonać tego biologiczny ojciec. Jakie warunki muszą być spełnione, aby doszło do uznania?

PROCEDURA ZWIĄZANA Z UZNANIEM OJCOSTWA

Uznanie dziecka jest aktem formalnym, co oznacza, że wywiera skutek w postaci przyznania mężczyźnie ojcostwa jedynie wtedy, gdy zostanie dokonane w określony sposób i z zachowaniem określonych warunków. Warunki te przedstawiają się następująco:

- Oświadczenie o uznaniu może złożyć ojciec dziecka jedynie osobiście. Oznacza to, że musi to być akt woli pochodzący od tego mężczyzny i wyrażony tylko i wyłącznie przez niego samego. Jeżeli zatem ojciec dziecka nie ma zdolności do czynności prawnych (a uznanie jest czynnością prawną), nie może dokonać uznania – np. osoba, która nie ukończyła 13 lat, lub osoba ubezwłasnowolniona całkowicie z powodu choroby psychicznej. Gdy ojcem dziecka jest mężczyzna, który ukończył 13 lat, ale nie jest jeszcze pełnoletni (nie ma 18 lat), może samodzielnie uznać dziecko, jednakże rodzic (jego przedstawiciel ustawowy) musi wyrazić na to zgodę. Zgoda ta może zostać wyrażona jedynie przed aktem uznania albo równocześnie z nim, dokonanie natomiast uznania bez takiej zgody jest nieważne. Z kolei osoba, która ukończyła 16 lat, lecz nie jest jeszcze pełnoletnia, może złożyć oświadczenie o uznaniu dziecka, ale tylko przed sądem opiekuńczym.

- Oświadczenie o uznaniu musi być złożone przed właściwym organem. Składa się je przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego (w Belgii w urzędzie gminy), przed sądem opiekuńczym lub przed konsulem, jeśli przynajmniej jeden z rodziców ma polskie obywatelstwo.

- Uznanie dziecka jest ważne tylko wtedy, gdy zostanie na nie wyrażona zgoda przez odpowiednie osoby:

  • jeżeli ma zostać uznane dziecko małoletnie (czyli takie, które nie ukończyło 18 lat), zgodę wyraża matka; jeśli jednak matka nie żyje lub skontaktowanie się z nią jest niemożliwe albo jeśli nie przysługuje jej władza rodzicielska, zgodę musi wyrazić przedstawiciel ustawowy dziecka (opiekun wyznaczony przez sąd), najczęściej babcia lub ktoś inny z rodziny;
  • jeżeli uznanie dotyczy dziecka poczętego, zgodę na uznanie musi wyrazić matka.

Zgoda taka powinna być wyrażona przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub przed sądem opiekuńczym albo konsulem (jeśli osoba, której zgoda jest potrzebna, przebywa za granicą). Zgoda może być również wyrażona w formie pisemnej z podpisem urzędowo poświadczonym (forma ta ma na celu zaświadczenie, że podpis pod dokumentem jest własnoręczny; zaświadczenia takiego dokonuje zazwyczaj notariusz).

SKUTKI PRAWNE UZNANIA DZIECKA

Uznanie dziecka wywołuje skutki w sferze osobistej dziecka oraz mężczyzny, który je uznał, a także w sferze majątkowej dziecka i mężczyzny, a często także matki. Konsekwencją uznania jest przede wszystkim fakt ustalenia ojcostwa. Od momentu uznania dziecko ma obydwoje rodziców. Dalsze skutki są następujące:

  • ojciec zyskuje władzę rodzicielską nad uznanym dzieckiem,
  • od chwili uznania dziecko nosi nazwisko wskazane w zgodnych oświadczeniach rodziców, składanych jednocześnie z tymi, które są niezbędne do dokonania uznania. Jeżeli rodzice nie złożyli zgodnych oświadczeń w sprawie nazwiska dziecka, nosi ono nazwisko składające się z nazwiska matki i dołączonego do niego nazwiska ojca. Do zmiany nazwiska dziecka, które w chwili uznania już ukończyło 13 lat, jest potrzebna jego zgoda (w Belgii jest to 12 lat),
  • od chwili uznania dziecko nabywa prawo do dziedziczenia ustawowego po ojcu (czyli w sytuacji, gdy ojciec nie sporządził testamentu), a także przysługuje mu prawo do zachowku (jeżeli ojciec testament sporządził, lecz dziecko albo na mocy testamentu nie otrzymuje nic lub część majątku mniejszą niż mu się należy),
  • jeżeli nastąpiło uznanie dziecka poczętego, matka może żądać jeszcze przed jego urodzeniem się, aby ojciec wyłożył odpowiednią sumę na utrzymanie jej oraz dziecka przez 3 miesiące od urodzenia. W przypadku uznania dziecka już urodzonego, które nie ukończyło jeszcze 3 lat, matka może żądać pokrycia przez ojca wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów związanych z utrzymaniem jej przez 3 miesiące po porodzie. Poza tym może żądać pokrycia innych koniecznych wydatków lub strat, które poniosła na skutek ciąży i porodu – np. kosztów długotrwałego leczenia po porodzie, niezbędnego do regeneracji organizmu, albo sprzedaży poniżej wartości określonych przedmiotów, by pokryć wydatki związane z ciążą i porodem,
  • wskutek uznania na ojcu spoczywa obowiązek alimentacyjny, co oznacza, że jest obowiązany łożyć (podobnie jak matka) na utrzymanie i wychowanie dziecka. Poza tym obowiązek ten rozciąga się również na okres od urodzenia dziecka do chwili uznania, a więc osoba (najczęściej matka) ma prawo żądać zwrotu części poniesionych w tym czasie wydatków związanych z utrzymaniem ich wspólnego dziecka.

KIEDY MOŻE NASTĄPIĆ UNIEWAŻNIENIE UZNANIA?

Unieważnienie uznania powinno mieć znaczenie i użytek marginalny ze względu na chaos, jaki wprowadza w stosunkach rodzinnych, jednak brak takiego uregulowania prawnego doprowadzałby do skutków diametralnie sprzecznych z dobrem dziecka.

Konstrukcja aktu uznania zakłada, że oświadczenie to ma być złożone dobrowolnie. Mężczyzna chce być ojcem dziecka, więc je uznaje. Tak samo zgoda, która jest wyrażana na uznanie, jest czynnością dobrowolną. Nie można przecież zmusić matki do wyrażenia zgody na uznanie przez biologicznego ojca, jeżeli ona tego nie chce, nawet gdy przyczyny odmowy wydają się błahe.

Istnieją jednak takie sytuacje, kiedy oświadczenie, które zostało złożone, z różnych powodów nie było zgodne z rzeczywistą wolą danej osoby albo tak naprawdę nie miała ona na nie żadnego wpływu. Unieważnienie uznania dotyczy właśnie takich sytuacji. Na mocy wyroku sądowego unieważniającego uznanie mężczyzna, który uznał dziecko, przestaje być w świetle prawa jego ojcem. Najczęściej na wadę swojego oświadczenia będzie powoływał się ojciec dziecka, ale możliwe jest to także w przypadku każdej z osób, której zgoda na uznanie była niezbędna: matki, pełnoletniego dziecka lub opiekuna małoletniego dziecka, jeżeli matka nie żyje lub nie można się z nią porozumieć albo nie przysługuje jej władza rodzicielska.

Można unieważnić uznanie, jeżeli oświadczenie o uznaniu lub zgoda zostały złożone:

  • w stanie, który uniemożliwia świadome albo swobodne podjęcie decyzji, np. odurzenie narkotyczne albo złożenie oświadczenia przez osobę chorą psychicznie,
  • w przypadku błędu ojca co do osoby uznawanego dziecka lub w przypadku błędu matki co do osoby uznającego dziecko mężczyzny, czyli gdy mężczyzna był mylnie przekonany, że jest ojcem danego dziecka, lub gdy matka sądziła, że ojcem dziecka jest uznający mężczyzna i dlatego wyraziła zgodę, a potem okazało się, że ojcem jest kto inny,
  • w przypadku groźby kierowanej pod adresem mającego złożyć oświadczenie, z której wynikało, iż w razie niezłożenia oświadczenia jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo, np. matka groziła mężczyźnie, że jeżeli nie uzna dziecka, to popełni samobójstwo, albo jeżeli ojciec groził matce, że jeżeli nie wyrazi ona zgody na uznanie, to dziecko porwie.

Jeżeli zatem doszło do jednej z takich sytuacji, ojciec dziecka, jak i każda z osób, która wyraziła zgodę na uznanie, może żądać unieważnienia tego uznania. Oczywiście osoba, która żąda unieważnienia uznania, może wskazywać tylko na wadę swojego oświadczenia woli. Może twierdzić, że ze względu na stan, w jakim się wówczas znajdowała, oświadczenie było niezgodne z jej rzeczywistą wolą. Tak naprawdę jej wolą było, aby uznanie dziecka nie nastąpiło.

Unieważnienia uznania mogą żądać jeszcze dwa podmioty: dziecko po osiągnięciu pełnoletności, które jednak było uznane przed osiągnięciem 18. r.ż. (nie miało więc wpływu na uznanie), i prokurator. Żeby doszło jednak do unieważnienia uznania, muszą oni wykazać, że mężczyzna, który uznał dziecko, tak naprawdę nie jest jego biologicznym ojcem.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 17 kwietnia 2007 r. (sygn. SK 20/05) wskazał, iż wykluczenie mężczyzny, który twierdzi, że jest biologicznym ojcem dziecka, z kręgu osób upoważnionych do żądania unieważnienia uznania dziecka przez innego mężczyznę, nie narusza Konstytucji. Zdaniem Trybunału, gdy relacje rodzinne dziecka zostały już wcześniej ukształtowane w przewidziany prawem sposób, dobro dziecka rozstrzyga o pierwszeństwie stabilizacji nawiązanych w ten sposób więzi rodzinnych, nawet gdyby nie było pewności, czy stan ten odpowiada rzeczywistemu, czyli biologicznemu pochodzeniu dziecka. Trybunał jest zdania, że uznanie dziecka powinno prowadzić do powstania trwałych, a tym samym stabilnych skutków prawnych, ponieważ dobro dziecka wymaga, aby raz ustalony jego stan cywilny nie ulegał zmianom. Natomiast przyznanie mężczyźnie, który twierdzi, że jest biologicznym ojcem dziecka, prawa do żądania unieważnienia uznania, prowadziłoby do podważenia ukształtowanego stanu cywilnego dziecka i wynikających z niego więzi rodzinnych.

 

Agnieszka Sità

tel. 0495 28 98 24

www.porada.be

 

Gazetka 176 – listopad 2018

 

Niniejszy artykuł jest kontynuacją tematu podjętego w artykule o tym samym tytule w wydaniu z września 2017 r. Wówczas opisywaliśmy wyrok sądu I instancji w sprawie prowadzonej przez naszą kancelarię, która zakończyła się pozytywnym rozstrzygnięciem dla naszej klientki. Od tego wyroku ZUS złożył apelację. Proces przed sądem II instancji zakończył się w sierpniu br. oddaleniem apelacji ZUS-u i podtrzymaniem przez Sąd Apelacyjny w Warszawie stanowiska wyrażonego przez sąd I instancji. Mając już prawomocne rozstrzygnięcie w kwestii daty wypłaty emerytury, którą zobowiązany jest uznawać ZUS, chcielibyśmy przybliżyć państwu tę sprawę z uwzględnieniem stanowiska Sądu Apelacyjnego.

Sprawa dotyczyła następującego stanu faktycznego: Anna S., zamieszkała w Belgii, 30 września 2012 r. uzyskała prawo do polskiej emerytury z systemu zreformowanego mieszanego. Jako że ubezpieczona rozpoczęła ponownie pracę od 5 stycznia 2013 r., wypłata jej emerytury została zawieszona. Organ rentowy (ZUS) pouczył ją, że w celu podjęcia wypłaty emerytury należy przedłożyć w oddziale ZUS świadectwo pracy lub zaświadczenie potwierdzające fakt rozwiązania stosunku pracy z każdym pracodawcą, na rzecz którego praca ta była wykonywana bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury.

Z powodu stanu zdrowia Anna S. zdecydowała się zakończyć pracę u belgijskiego pracodawcy z dniem 20 września 2013 r. Pracodawca Anny S. na skutek złożonego przez nią wypowiedzenia wystawił jej stosowne świadectwo pracy i przesłał jego kopię 20 września 2013 r., wraz z informacją o zakończeniu stosunku pracy, do Królewskiego Urzędu do spraw Zabezpieczenia Socjalnego w Brukseli.

1 marca 2014 r. Anna S. zwróciła się do polskiego ZUS-u o przeliczenie emerytury i jej wypłatę od chwili ustania stosunku pracy, tj. 20 września 2013 r. W odpowiedzi na wniosek Anny S. polski organ rentowy odmówił jej wypłaty emerytury od dnia ustania stosunku pracy w Belgii, powołując się na datę wpłynięcia wniosku do ZUS, tj. 1 marca 2014 r.

Głównym argumentem ZUS-u przemawiającym za nieuwzględnieniem wniosku ubezpieczonej była data faktycznego złożenia jej wniosku do polskiej placówki ZUS, tj. 1 marca 2014 r. W swojej argumentacji ZUS powołał się na przepis artykułu 135 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych stanowiący, że w razie ustania przyczyny powodującej wstrzymanie wypłaty świadczenia wypłatę wznawia się od miesiąca ustania tej przyczyny, jednak nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o wznowienie wypłaty.

Sąd Okręgowy (sąd I instancji) w Warszawie podzielił stanowisko Anny S. i zmienił decyzję ZUS-u o dacie wypłaty emerytury na 20 września 2013 r. W uzasadnieniu sąd podkreślił, że ZUS, w zakresie założenia wniosku o wypłatę emerytury, wiąże dzień poinformowania belgijskiej instytucji ubezpieczeniowej o fakcie zakończenia stosunku pracy. Na potwierdzenie takiego rozumowania sąd odwołał się do rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe z 11 października 2011 r. § 6 ust. 5, zgodnie z którym jeżeli wniosek został zgłoszony w zagranicznej instytucji ubezpieczeniowej państwa, z którym Rzeczpospolitą Polską łączy umowa międzynarodowa w dziedzinie ubezpieczeń społecznych, za datę zgłoszenia wniosku uważa się datę uznaną za datę złożenia wniosku zgodnie z wewnętrznym prawodawstwem stosowanym przez tę instytucję.

Ponadto przesłanie organowi rentowemu tylko świadectwa pracy bez formalnego wniosku o wypłatę emerytury powinno być zakwalifikowane jako wniosek o emeryturę. Nie powinien bowiem ZUS uznawać, że złożone do niego świadectwo pracy zostało złożone bezcelowo. Powyższe stanowisko strony skarżącej znalazło potwierdzenie w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 20 stycznia 2015 r. (sygn. akt III AUa 476/14), w którym Sąd Apelacyjny wskazał, że „wystarczające jest złożenie jedynie zaświadczenia o wysokości zarobków do organu rentowego, aby czyn ten został zakwalifikowany jako złożenie wniosku o podjęcie wypłaty zawieszonego świadczenia (…) nielogiczne byłoby uznanie, że ubezpieczony stawia się w organie rentowym jedynie w celu złożenia zaświadczenia i nie jest zainteresowany uzyskaniem wypłaty świadczenia. Jeżeli natomiast organ rentowy nie wie, w jakim celu jest składane zaświadczenie o zarobkach, to jego obowiązkiem jest to ustalić, a nie poprzestać na załączeniu zaświadczenia do akt bez nadania mu biegu”.

Z kolei Sąd Apelacyjny, podzielając stanowisko Sądu Okręgowego, dodatkowo wskazał na wiążącą Polskę i Belgię Konwencję Generalną o zabezpieczeniu społecznym z 26 listopada 1965 r. (Dz.U. z 1967 r. nr 40, poz. 201), na mocy której uznaje się, że datę złożenia świadectwa pracy w belgijskiej instytucji ubezpieczeniowej należy uznać za datę złożenia tego dokumentu do polskiego organu rentowego.

Tak więc dopełnienie formalności przez belgijskiego pracodawcę, zobowiązanego do przesłania do belgijskiej instytucji ubezpieczeniowej świadectwa pracy pracownika, który zakończył z nim stosunek pracy, jest wystarczające do ustalenia daty wypłaty emerytury przez polski ZUS. Niemniej jednak w celu dodatkowego zabezpieczenia się warto poprosić pracodawcę o dodatkowe świadectwo pracy i samemu wysłać je listem poleconym do polskiego ZUS-u wraz z wnioskiem o nabycie praw do polskiej emerytury, jeżeli z tej emerytury będą chcieli państwo skorzystać.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

 

www.kancelriahajdukiewicz.com

0048 504 078 866

 

Gazetka 177 – grudzień/styczeń 2019

 

SECAL (Service des créances alimentaires) to fundusz przeznaczony do zabezpieczania wypłacania alimentów, których płatnicy okazali się niewypłacalni lub uchylali się od płacenia.

Kto jest uprawniony do interwencji SECAL?

SECAL interweniuje w sprawach osób, którym przyznano prawo do świadczenia alimentacyjnego:

  • dzieci,
  • (byłego) małżonka – przed postępowaniem rozwodowym lub w jego trakcie albo po rozwodzie,
  • konkubenta – bez względu na to, czy wspólne pożycie zakończyło się, czy też nie.

Mój były małżonek nie płaci alimentów – czy mogę zwrócić się do SECAL?

SECAL może pomóc odzyskać zaległe alimenty, jeżeli spełniasz następujące warunki:

  • masz miejsce zamieszkania w Belgii,
  • świadczenia alimentacyjne za 2 miesiące nie zostały wypłacone wcale lub niewypłacone w całości w ciągu 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku,
  • posiadasz tytuł wykonawczy, w którym określona jest kwota świadczenia alimentacyjnego.

Jeśli spełniasz wszystkie określone powyżej warunki, możesz złożyć wniosek w najbliższym oddziale SECAL (adres można znaleźć na stronie internetowej: www.secal.belgium.be; znajduje się tam również dostępny do pobrania formularz wniosku).

Jeśli zarabiasz mniej niż 1800 euro miesięcznie (plus 67 euro na jedno dziecko na utrzymaniu), możesz również ubiegać się o zaliczki na poczet alimentów. Kwota dodatku na dziecko jest podwojona w przypadku dziecka ze stwierdzoną niepełnosprawnością. Kwota takiej zaliczki wynosi maks. 175 euro miesięcznie na każde dziecko. Jeżeli alimenty ustalone w wyroku są niższe niż 175 euro, zaliczka nie może przekroczyć zasądzonej kwoty.

Na podstawie jakiego tytułu prawnego (wyrok, itp.) można wnioskować o interwencję SECAL?

W celu złożenia wniosku do SECAL musisz posiadać jeden z trzech tytułów wykonawczych:

  • pełnomocne orzeczenie sądowe,
  • akt wykonawczy przewidziany w art. 1288,3°, 4° kodeksu sądowego (czyli procedura rozwodowa za obopólną zgodą),
  • ugoda wykonawcza.

UWAGA! Nie stanowią tytułu wykonawczego akty takie jak:

  • umowa pisemna, nawet jeśli została podpisana,
  • umowa ustna,
  • porozumienie lub wyrok, w którym nie podano żadnej kwoty świadczenia.

Czy SECAL automatycznie podejmuje niezbędne kroki w celu odzyskania zaległych alimentów?

Dane kontaktowe SECAL są wymienione we wszystkich wyrokach w celu poinformowania stron postępowania o istnieniu takiej instytucji. Nie oznacza to, że SECAL interweniuje automatycznie. W celu uzyskania pomocy w każdym przypadku musisz złożyć odpowiedni wniosek.

Za jaki okres mogę domagać się zaległych alimentów?

Okres przedawnienia w sprawach alimentacyjnych wynosi 5 lat. Termin przedawnienia może zostać wydłużony, jeżeli zdarzyła się jedna z poniższych sytuacji:

  • płatność została dokonana przez dłużnika dobrowolnie,
  • dłużnikowi doręczone zostało polecenie zapłaty,
  • dokonano zajęcia własności lub dochodu dłużnika,
  • dłużnikowi doręczony został pozew sądowy.

Moje dochody są zbyt wysokie, aby otrzymywać zaliczki na poczet alimentów, więc SECAL może interweniować jedynie w celu odzyskania zaległości. Czy warto zatem korzystać z pomocy SECAL, czy lepiej zwrócić się do komornika?

Wybór między SECAL a komornikiem ma charakter osobisty. Zasadnicza różnica jest w kosztach: interwencja SECAL jest całkowicie darmowa (podczas gdy dłużnik musi brać udział w kosztach operacyjnych SECAL do 13% sum, które jest winien uprawnionemu). Natomiast w przypadku interwencji komornika należy zapłacić zaliczkę na poczet jego honorariów (zostanie ona zwrócona później, ale tylko wtedy, gdy komornikowi uda się odzyskać kwotę dłużną).

Komornik oraz SECAL mają takie same uprawnienia związane z odzyskaniem zaległych kwot, niemniej jednak SECAL jest częścią SPF Finance i może wykorzystać zwrot nadpłaconego podatku, który miał otrzymać były małżonek, na poczet zaległego świadczenia alimentacyjnego. Komornikowi nie przysługuje takie uprawnienie.

Czy SECAL może odzyskać kwoty związane z nadzwyczajnymi wydatkami na dzieci?

Tak, SECAL może interweniować, ale tylko wtedy, gdy koszty te są wymienione w wyroku lub akcie notarialnym i o ile mają charakter nadzwyczajny w danym okresie.

Przykłady nadzwyczajnych wydatków akceptowanych przez SECAL:

  • 100 euro co trzy miesiące jako wydatki nadzwyczajne (koszty leczenia, itp.),
  • 250 euro miesięcznie w ramach wynajmu akademika typu „kot”.

Kiedy SECAL zwróci mi zaległości?

SECAL może wypłacać zaległości dopiero wtedy, gdy sam je odzyska od dłużnika. Oznacza to, że gdy zobowiązany do zapłaty świadczenia nie płaci dobrowolnie, SECAL dokona zajęcia środków pochodzących zarówno z tytułu wynagrodzenia, jak i renty albo emerytury – ale oczywiście nie wszystkich. W każdym z tych przypadków obowiązują przepisy regulujące zarówno górny limit zajęcia, jak i kwotę wolną od egzekucji. Nie da się z góry określić, ile potrwa taka procedura.

 

Agnieszka Sità

 

tel. 0495 28 98 24

www.porada.be

 

Gazetka 177 – grudzień/styczeń 2019

 

W Polsce istnieje obecnie prawie 2,5 mln użytkowników wieczystych, którzy długotrwale korzystają z gruntów skarbu państwa, nie mogąc się przy tym nazwać właścicielem. Stan ten zmieni z dniem 1 stycznia 2019 r. wchodząca w życie ustawa o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów z dnia 20 lipca 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1716; dalej: ,,ustawa o przekształceniu”). Na jej mocy członkowie spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych oraz właściciele domów jednorodzinnych zostaną objęci ustawowym przekształceniem, uzyskując status właścicielski w stosunku do zajmowanego gruntu. Nowe rozwiązanie prawne zakończy stan niepewności użytkowników wieczystych co do zajmowanych przez nich nieruchomości i co do wysokości opłat z tytułu użytkowania, które nierzadko gminy dość swobodnie kształtowały.

Dzięki zmianom w przepisach w końcu pojawiła się możliwość realnego zmniejszenia znaczenia użytkowania wieczystego. Nie można jednak mówić o jego całkowitej likwidacji. Zgodnie z art. 1 omawianej ustawy przekształceniu będą podlegać tylko grunty zabudowane na cele mieszkaniowe, przez które rozumie się wyłącznie budynki mieszkalne jednorodzinne, mieszkalne wielorodzinne, w których co najmniej połowę liczby lokali stanowią lokale mieszkalne, lub budynki wymienione wraz z budynkami gospodarczymi, garażami i innymi obiektami budowlanymi lub urządzeniami budowlanymi, umożliwiające prawidłowe i racjonalne korzystanie z budynków mieszkalnych. Nadal w użytkowaniu wieczystym pozostaną więc np. grunty zabudowane budynkami przeznaczonymi tylko na cele prowadzonej działalności gospodarczej i nieruchomości rolne.

Przekształcenie dokona się automatycznie. Nie ma potrzeby ani też możliwości złożenia ku temu odpowiedniego wniosku. Jedyna inicjatywa właściciela nieruchomości może polegać na złożeniu wniosku o wydanie zaświadczenia potwierdzającego przekształcenie. Odpowiedni organ, wskazany w art. 4 ust 1 ustawy o przekształceniu, w przypadku złożenia wniosku wyda zaświadczenie w terminie 4 miesięcy od dnia otrzymania wniosku. W przypadku braku złożenia wniosku przez właściciela organ i tak wyda niniejsze zaświadczenie z urzędu nie później niż w terminie 12 miesięcy od dnia przekształcenia. Czyli złożenie wniosku o wydanie zaświadczenia jedynie przyśpieszy jego otrzymanie, ale w żaden sposób nie wpłynie na przekształcenie użytkowania wieczystego w prawo własności.

W treści zaświadczenia o przekształceniu zawarte będzie potwierdzenie przekształcenia z mocy prawa oraz informacja o obowiązku wnoszenia corocznej opłaty przekształceniowej i jej wysokości. Zgodnie z art. 7 nowy właściciel gruntu (dawniej użytkownik wieczysty) będzie ponosił na rzecz dotychczasowego właściciela gruntu (skarb państwa lub jednostka samorządu terytorialnego) opłatę z tytułu przekształcenia. Wysokość opłaty jest równa wysokości opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego, która obowiązywałaby w dniu przekształcenia. Opłatę należy wnosić do 31 marca każdego roku przez 20 lat, licząc od dnia przekształcenia, tj. 1 stycznia 2019 r. Ustawodawca wziął pod uwagę, że nie każdy będzie w stanie sprostać tym wymaganiom, dlatego przewidział możliwość rozłożenia płatności na raty lub ustalenie innego, dogodniejszego terminu płatności. Natomiast dla osób, których sytuacja materialna pozwala na wniesienie całej opłaty od razu po przekształceniu, przewidziano możliwość zgłoszenia właściwemu organowi na piśmie zamiaru jednorazowego wniesienia opłaty. Wysokość tzw. opłaty jednorazowej odpowiada iloczynowi wysokości opłaty obowiązującej w roku, w którym zgłoszono zamiar wniesienia opłaty jednorazowej, oraz liczby lat pozostałych do upływu okresu, przez jaki ma być wnoszona opłata. Czyli skoro opłata ma być wnoszona przez 20 lat od 1 stycznia 2019 r., to osoba, która od razu zdecyduje się na opłatę jednorazową, będzie musiała zapłacić równowartość opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste x 20 lat. Z kolei jeżeli zdecyduje się na jednorazową opłatę w późniejszym czasie, np. dwa lata później, w 2021 r., to zapłaci odpowiednio równowartość opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste x 18 lat. Ponieważ wynik takiego równania w niektórych przypadkach może osiągać wysoką kwotę, ustawa wprowadziła kolejne ułatwienie – bonifikaty, które mają zachęcić do wnoszenia jednorazowej opłaty. W artykule 9 ustawy o przekształceniu wskazano, że właściwy organ może udzielić osobom fizycznym będącym właścicielami budynków mieszkalnych jednorodzinnych albo lokali mieszkalnych lub spółdzielniom mieszkaniowym bonifikaty od opłaty za dany rok w odniesieniu do gruntów stanowiących własność skarbu państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. W przypadku nieruchomości należących do skarbu państwa ustawa wprowadza stałe bonifikaty, które będą miały zastosowanie wyłącznie w przypadku wniesienia opłaty jednorazowej. I tak, jeżeli dotychczasowy użytkownik wieczysty zdecyduje się na wniesienie opłaty jednorazowej w roku, w którym nastąpiło przekształcenie, tj. 2019, uzyska bonifikatę w wysokości aż 60%. Z każdym kolejnym rokiem bonifikata będzie spadać o kolejne 10%, więc w przypadku podjęcia decyzji o opłacie jednorazowej w drugim roku po przekształceniu bonifikata wyniesie 50%, w trzecim roku 40%, w czwartym 30% itd. Z kolei w przypadku gruntów stanowiących własność jednostki samorządu terytorialnego decyzję o wysokości bonifikaty pozostawiono ustaleniom uchwały właściwej rady albo sejmiku. Na dzień dzisiejszy rada miasta st. Warszawy określiła bonifikaty na poziomie 98% lub 99%, w Gdańsku planowana jest bonifikata na poziomie 95%, natomiast w Krakowie i Lublinie postawiono na bonifikaty ustawowe.

Ustawa przewiduje również zwolnienia od opłaty przekształceniowej. Zwolnieniu podlegają parki narodowe oraz osoby fizyczne lub ich spadkobiercy oraz spółdzielnie mieszkaniowe w przypadku, gdy wniosły jednorazowo opłaty roczne za cały okres użytkowania wieczystego oraz użytkowanie wieczyste uzyskały na podstawie:

  • art. 7 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz.U. poz. 279 oraz z 1985 r. poz. 99),
  • innych tytułów prawnych, w zamian za wywłaszczenie lub przejęcie nieruchomości gruntowej na rzecz Skarbu Państwa przed 5 grudnia 1990 r.

 

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

0048 504 078 866

www.kancelriahajdukiewicz.com

 

 

Podstawa prawna: ustawa o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów z dnia 20 lipca 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1716).

 

 

Gazetka 178 – luty 2019

 

Wraz z początkiem 2019 r. weszły w życie nowe przepisy. Wpłynęły one pozytywnie na sytuację finansową spadkobierców, którzy odziedziczyli nieruchomość w Polsce. Nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych z 23 października 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 2159) znosi obowiązek podatkowy dla nieruchomości zbytych przed upływem 5 lat od chwili ich nabycia.

Dotychczas spadkobierca, który nabył w drodze dziedziczenia nieruchomość, jej część lub udział w nieruchomości, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu użytkowego, prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej lub prawo wieczystego użytkowania gruntu zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z 26 lipca 1991 r. (Dz.U. 1991 nr 80 poz. 350) (dalej: „u.p.d.o.f.”), aby uniknąć zapłaty podatku, musiał wstrzymać się 5 lat z jej sprzedażą. Przeczekanie 5-letniego okresu od otwarcia spadku w dużej mierze okazywało się korzystniejsze dla spadkobierców niż szybka sprzedaż nieruchomości, nawet jeżeli nie zamierzali z niej korzystać. Jeżeli bowiem spadkodawca chciałby sprzedać ją wcześniej, przykładowo 2 lata po odziedziczeniu, musiałby zapłacić aż 19% od uzyskanego w ten sposób przychodu. Aby uniknąć tego podatku, spadkobierca musiał więc odczekać 5 lat liczonych od końca roku kalendarzowego, w którym zmarła bliska osoba.

Jedynym sposobem (poza przeczekaniem 5 lat) na uniknięcie zapłaty podatku, na gruncie dotychczas obowiązujących przepisów, była tzw. ulga mieszkaniowa na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 131 u.p.d.o.f. Polegała ona na tym, iż w przypadku sprzedaży nieruchomości przed upływem 5 lat i przeznaczeniu pozyskanych ze zbycia środków ponownie na cel mieszkaniowy spadkobierca nie musiał płacić podatku. Warunkiem było, aby otrzymane w ten sposób środki wydać w ciągu 2 lat od końca roku podatkowego, w którym dokonano sprzedaży nabytej nieruchomości.

Powyższa sytuacja, dzięki znowelizowanym przepisom, jest już przeszłością. Obecnie w przypadku odpłatnego zbycia nieruchomości nabytych w drodze spadku 5-letni okres będzie liczony od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie tej nieruchomości. Zmiana jest korzystna dla osób dziedziczących, ponieważ w jej wyniku jeżeli spadkodawca w chwili śmierci nie będzie posiadał nieruchomości przez okres 5 lat, czas od jej nabycia przez spadkodawcę będzie doliczony do okresu wymaganego do sprzedaży nieruchomości przez spadkobiercę bez konieczności zapłaty podatku.

Przykład:

W 2019 r. zmarł pan Kowalski, ojciec Karoliny. W testamencie wyraził wolę, by mieszkanie, które nabył w 1997 r., odziedziczyła jego córka. Karolina chce sprzedać odziedziczone mieszkanie. Czy może to zrobić, nie płacąc podatku dochodowego od sprzedaży (ceny nabycia)?

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami Karolina może sprzedać mieszkanie od razu bez ryzyka obciążenia podatkiem dochodowym. Nabycie nieruchomości, która weszła w skład masy spadkowej, nastąpiło w 1997 r. W dacie śmierci pana Kowalskiego, tj. 2019 r., obowiązek zapłaty podatku już nie istnieje. Na gruncie stanu prawnego obowiązującego przed nowelizacją Karolina musiałaby czekać 5 lat od daty śmierci ojca (od otwarcia spadku), czyli dopiero w 2024 r. mogłaby sprzedać nieruchomość bez obciążenia podatkiem dochodowym.

Ponadto warto wyjaśnić sytuację, w której spadkodawca nie posiadał nieruchomości przez okres 5 lat lub dłużej w chwili swojej śmierci.

Przykład:

W 2017 r. pani Nowak kupiła mieszkanie, które w testamencie zapisała na rzecz swojej wnuczki, Joanny. W 2019 r. pani Nowak zmarła. Joanna chce sprzedać mieszkanie i nie płacić 19% podatku od uzyskanego przychodu.

W takiej sytuacji Joanna będzie musiała poczekać jeszcze 3 lata, aby móc sprzedać mieszkanie bez płacenia podatku. Dopiero w 2022 r., czyli po upływie 5 lat od chwili nabycia mieszkania przez babcię, odpadnie obowiązek zapłaty podatku.

Znowelizowane przepisy objęły również zbycie nieruchomości przez wdowców i rozwodników. Wymienione osoby będą mogły sprzedać nieruchomość w ciągu 5 lat od daty jej nabycia do majątku wspólnego, a nie, jak obecnie, od dnia owdowienia lub rozwodu.

Warto zastanowić się także nad sytuacją osób, które odziedziczyły nieruchomość przed 2019 r., czyli przed wejściem w życie nowych przepisów. Także one będą mogły skorzystać z dobrodziejstwa nowelizacji, liczy się bowiem moment sprzedaży nieruchomości i uzyskania przychodów, nie zaś moment odziedziczenia.

Przykład:

Pani Katarzyna w 2000 r. kupiła mieszkanie, które zapisała w spadku swojemu synowi, Karolowi. Zmarła w 2016 r. Trzy lata później, czyli w 2019 r., Karol zdecydował się na sprzedaż mieszkania. Czy musi zapłacić podatek od sprzedaży?

Karol może sprzedać nieruchomość bez obowiązku uiszczenia podatku. Mimo że pani Katarzyna zmarła w 2016 r., czyli przed nowelizacją przepisów, decyzja o sprzedaży mieszkania zapadła dopiero w 2019 r., czyli na gruncie obowiązujących już nowych przepisów. Okres pięcioletni dla Karola liczy się więc od daty kupna mieszkania, czyli 2000 r. W przypadku zastosowania nieobowiązujących już przepisów, Karol uniknąłby płacenia podatku dopiero w 2021 r.

Podsumowując, główna zmiana przepisów polega na tym, iż obecnie pięcioletni okres, po upływie którego będzie można sprzedać nieruchomość bez obowiązku zapłaty podatku w przypadku dziedziczenia, liczony będzie od daty nabycia lub wybudowania nieruchomości przez spadkodawcę, nie zaś jak było dotychczas – od daty śmierci spadkodawcy.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

www.kancelariahajdukiewicz.com

tel.: 0048 504 078 866

 

 

Na podstawie:

- Ustawy z dn. 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. 1991 nr 80 poz. 350);

- Ustawy z dn. 23 października 2018 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018 poz. 2159).

Gazetka 179 – marzec 2019

Współpraca

Statystyki

Użytkowników:
1786
Artykułów:
2822
Odsłon artykułów:
13006948

Licznik odwiedzin

9881434
DzisiajDzisiaj219
WczorajWczoraj850
Ten tydzieńTen tydzień1069
Ten miesiącTen miesiąc24615
Wszystkie dniWszystkie dni9881434
Zalogowani użytkownicy 0
Goście 9