Ok. 40 tys. osób (wg organizatorów) protestowało 21 lutego br. w Brukseli przeciwko polityce oszczędności, a zwłaszcza zamrożeniu płac i świadczeń socjalnych. Do protestu wezwały trzy największe belgijskie związki zawodowe. Według policji manifestowało około 30 tys. osób.

– Emeryci, bezrobotni i chorzy nie mają z czego zejść niżej – oświadczył Claude Rolin, sekretarz generalny syndykatu CSC, jednego z organizatorów protestu, do którego przyłączyły się też partie Zielonych. Manifestacja miała dać rządowi i pracodawcom dobitnie do zrozumienia, że pracownicy mają dość ponoszenia kosztów kryzysu, do którego nie oni doprowadzili.