– Ile razy mam cię jeszcze prosić, żebyś oddał mi pieniądze? – pyta kolega.
– A przypomnij sobie, ile razy prosiłem, żebyś mi pożyczył?


Blondynka wybrała się z synkiem na spacer.
– Mamo, to jest kot czy kotka? – pyta malec
– Naturalnie, że kot. Widzisz przecież, że ma wąsy!


Turysta spotyka
bacę niosącego owcę.
– Baco, gdzie jest Dolina Kościeliska?
– Potrzymojcie no panocku
te łowieckę.
Turysta wziął owieczkę, a baca
rozłożył ręce i powiedział:
– Ni mom pojęcia.


Na ulicy.
– Przepraszam, która godzina?
– pyta blondynka.
– Piętnaście po trzeciej.
– To dziwne, każdemu zadaję
to samo pytanie i za każdym
razem dostaję inną odpowiedź.


W szkolnym bufecie:
– Wywróciłeś szklankę z herbatą!
– sprzedawca zwraca
uwagę jednemu z uczniów.
– Skądże! Ta herbata była tak
słaba, że sama się wywróciła!


Ojciec do syna: – Jak ci
idzie nauka angielskiego?
– Doskonale! Umiem już mówić
„dziękuję”, „przepraszam”.
– Gratuluję! To nawet więcej, niż mówisz po polsku.


Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu profesor zły, mówi:
- Dam panu trójkę, jeżeli powie pan ile jest żarówek w tej sali.
Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
- Trzydzieści.
- Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni żarówkę.
Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
- Trzydzieści jeden.
Na co profesor z uśmiechem:
- Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam.


Mama pyta Jasia:
– Dokąd idziesz z tą mapą i kompasem?
– Posprzątać swój pokój.


Autentyk z kazania pewnego pomysłowego księdza:
Niektórzy widzą w trzech królach pierwowzór komunistów: przybyli ze wschodu, podążali za gwiazdą i pchali się do żłobu.


- Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu do nauczycielki.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
A Jasiu na to:
- A kto lubi, będziemy uważać.


Przychodzi Polak do sklepu w Anglii i mówi:
- Poproszę piłkę.
- What?
- Piłkę!
- What?
- David Beckham
- aaa football
- No dobra to niech pan się teraz skupi.
- Okey
- Do metalu.


Teściowa, która przyjechała ze wsi, pyta zięcia:
- Co to było w rondlu? Ledwie doszorowałam.
- Powłoka teflonowa, mamo...


Blondynka idzie do Kina i po raz 5 ogląda ten sam film.
Siedząc obok niej koleżanka brunetka pytaj jej się:
- Przecież Ty już ten film oglądałaś
- No tak ale chcę zobaczyć tym razem czy uda się tej parze uciec z tej nory.


Wraca ze szkoły do domu Jasiu.
- Tato, tato pani zadała pytanie i tylko ja się zgłosiłem.
- Tak? Brawoooo, a jakie to było pytanie?
- Kto nie odrobił zadania domowego?


Dwie blondynki oglądają w telewizji mecz piłkarski.
Sędzia podyktował rzut karny dla jednej z drużyn, ale niestety piłkarz trafił w słupek.
- Zobacz, będzie strzelał jeszcze raz! - wykrzyknęła blondynka, gdy zobaczyła powtórkę.
- E, nic z tego nie będzie. Przecież widać, że wolniej biegnie! - odpowiedziała druga.


Blondynka po powrocie z urlopu rozmawia z przyjaciółką:
- Wiesz, miała fatalną podróż. Całą drogę pociągiem musiałam siedzieć tyłem do kierunku jazdy.
- Nie mogłaś się z kimś zamienić miejscami?
- Łatwo mówić, siedziałam sama w przedziale.



Gazetka 118 – luty 2013