Na szczycie w Brukseli udało się osiągnąć porozumienie w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Kompromis zaproponowali szef Rady Europejskiej Donald Tusk i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, którzy koordynowali negocjacje z Londynem.

Kompromis przewiduje, że państwa UE będą mogły dopasować wysokość zasiłków na dzieci wypłacanych imigrantom z innych krajów unijnych. Wprowadzono jednak okres przejściowy dla tych imigrantów, którzy w momencie wejścia w życie przepisów będą już przebywać i pracować w Wielkiej Brytanii. Dla nich zasiłki będą mogły być ograniczane od 1 stycznia 2020 r. Wypłatę zasiłków będą też mogły ograniczyć Niemcy. Nowo przybyli imigranci, których dzieci zostaną w ojczyźnie, będą już otrzymywać zasiłki indeksowane do warunków w kraju zamieszkania dziecka.

Ograniczenia w dostępie do nieskładkowych świadczeń pracowniczych w Wielkiej Brytanii dla nowo przybyłych imigrantów z innych państw Unii będą mogły być utrzymywane przez siedem lat, bez możliwości przedłużenia.

Kompromis przewiduje m.in. możliwości zwalczania nadużyć przy korzystaniu z systemu socjalnego i możliwość wprowadzania ograniczeń w dostępie do tego systemu. Londyn będzie mógł wprowadzić tzw. hamulec bezpieczeństwa, który oznacza, że nowo przybyli imigranci z innych państw UE będą przez cztery lata dochodzić do pełnego wymiaru nieskładkowych świadczeń pracowniczych. Hamulec będzie mógł zostać utrzymywany przez siedem lat, czyli do 2024 r., jeżeli zostanie aktywowany już za rok.

Po ogłoszeniu kompromisu wzrosło poparcie Brytyjczyków dla pozostania w Unii. Zwolennicy mają 15-proc. przewagę nad przeciwnikami UE – wynika z sondażu.