Rząd Niemiec przyjął pakiet ustaw azylowych, których celem jest ograniczenie liczby uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Nowe prawo ogranicza możliwość łączenia rodzin przez imigrantów, rozszerza listę krajów bezpiecznych i nakłada na imigrantów drobne opłaty za naukę niemieckiego.

Przyjęty przez rząd w Berlinie projekt przewiduje utworzenie specjalnych ośrodków dla imigrantów, którzy mają niewielkie szanse na uzyskanie statusu azylanta lub uchodźcy. Dotyczy to osób z Bałkanów Zachodnich i innych krajów uznawanych przez Niemcy za bezpieczne. Wnioski tych imigrantów będą rozpatrywane w przyspieszonym tempie – w przypadku odrzucenia podania będą oni deportowani do krajów pochodzenia. Koalicja poszerzyła też listę bezpiecznych krajów o Maroko, Algierię i Tunezję.

Najbardziej kontrowersyjnym punktem pakietu ustaw była kwestia łączenia rodzin. Po wielotygodniowych dyskusjach SPD zgodziła się na zawieszenie na dwa lata prawa azylantów do sprowadzenia do Niemiec rodzin. Dotyczy to tych imigrantów, także z Syrii, którzy nie potrafili wykazać, że byli osobiście prześladowani i w związku z tym nie otrzymali statusu azylanta, jednak ze względu na zagrożenie życia nie są na razie odsyłani do kraju pochodzenia ze względu na wojnę.

Projekt ustawy nakłada też na imigrantów obowiązek uczestniczenia w kosztach nauki języka niemieckiego w wysokości 10 euro miesięcznie. Azylanci, którzy podczas pobytu w Niemczech wyuczą się zawodu, będą mieli prawo przez dwa lata pracować w Niemczech.