Protestujący przeciwko podniesieniu akcyzy na paliwo zablokowali pod koniec listopada drogi w całej Francji. W całym kraju odbyło ok. 2 tys. akcji tzw. „żółtych kamizelek”.

Francuski rząd chce podnieść akcyzę na benzynę o 15 proc., a na diesla o 23 proc., dlatego protestujący, ubrani w żółte kamizelki odblaskowe, blokowali drogi w całej Francji, w tym autostrady. Do blokad dochodziło też w miastach. W akcji wzięło udział nawet 282 tys. osób.

Francuski rząd podał, że w protestach „żółtych kamizelek” rannych zostało 409 osób, w tym jedna poważnie. Jedna kobieta zginęła. Policja zatrzymała 282 osoby.

Do protestów doszło również w Belgii, głównie w regionie Walonii. Blokady dróg trwały ponad tydzień. W kilku miejscach (Feluy, Charleroi) doszło do agresywnych zachowań niektórych grup protestantów; interweniowała policja.