Prawo w Polsce

Zakończenie małżeństwa poprzez uzyskanie prawomocnego wyroku rozwodowego nie powoduje automatycznie podziału majątku wspólnego byłych małżonków, choć w tym momencie ustaje wspólność majątkowa. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy sąd w ramach sprawy rozwodowej zajmuje się również podziałem majątku wspólnego, ale dotyczy to przypadków, które nie powodują nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W praktyce zdarza się tak, kiedy małżonkowie są zgodni co do podziału majątku i jest on względnie niewielki. W każdym innym przypadku wymagane jest odrębne postępowanie, w którym dochodzi do szczegółowego ustalenia, co wchodzi w skład majątku wspólnego i jaka jest jego wartość, a następnie – jak ma wyglądać jego podział.

Nierzadko zdarza się, że byli małżonkowie dopiero po kilku, a nawet kilkunastu latach od uzyskania rozwodu zakładają sprawę o podział majątku wspólnego. Może pojawić się wówczas niepewność co do rozliczenia z tytułu wyłącznego korzystania z rzeczy przez tylko jednego z byłych małżonków, np. wyłącznego korzystania z domu, samochodu bądź innego dobra.

W tego typu sprawach należy rozgraniczyć dwie sytuacje: kiedy wyłącznie jeden w byłych małżonków korzysta np. ze wspólnego domu za zgodą drugiego byłego małżonka lub też za jego dorozumianą zgodą (np. kiedy ten drugi dobrowolnie zdecydował o wyprowadzeniu się) od sytuacji, kiedy jeden z byłych małżonków nie dopuszcza drugiego do współposiadania (np. wymienia zamki w domu i zajmuje go samodzielnie lub z osobami trzecimi, nie reagując na żądania drugiego współwłaściciela o dopuszczenie do współposiadania nieruchomości). W pierwszej sytuacji były małżonek nie ma podstaw do wysuwania roszczeń finansowych (roszczenia za bezumowne korzystanie) w stosunku do drugiego byłego małżonka z tytułu wyłącznego korzystania z nieruchomości, w drugim przypadku roszczenia takie wysunąć może.

Ostatnio problemem przedstawionym powyżej zajmował się Sąd Najwyższy, który w postanowieniu z 24 stycznia 2023 r. (sygn. akt II CSKP 490/22) stwierdził, żeo bezprawności działania współwłaściciela, która uzasadnia żądanie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, można mówić jedynie wtedy, gdy ten pozbawił lub nie dopuścił innego współwłaściciela do współposiadania i korzystania z rzeczy wspólnej. Samo zatem stwierdzenie, że z przedmiotu współwłasności korzysta wyłącznie jeden współwłaściciel, nie oznacza jeszcze, iż działa on z przekroczeniem uprawnień wynikających z przepisów prawa jako współwłaściciel.

W przedmiotowej sprawie wnioskodawczyni nie domagała się dopuszczenia jej do współposiadania domu przez byłego męża, żądając jedynie zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z tej nieruchomości. Zaniechanie korzystania z domu było suwerenną decyzją wnioskodawczyni, która nie miała obiektywnej potrzeby korzystania z niego, skoro wkrótce po wyprowadzeniu się zawarła nowy związek małżeński i zamieszkała z nowym małżonkiem. Bez znaczenia jest również to, czy były mąż korzystał z całego domu, czy tylko z jego części. Zdaniem sądu pierwszorzędne znaczenie w tej sprawie ma ocena, czy wyprowadzając się ze wspólnego domu albo później wnioskodawczyni manifestowała wolę jego współposiadania i korzystania zeń, co były mąż jej uniemożliwił.

Będąc współwłaścicielem, były mąż mógł korzystać z domu w całości i sam fakt korzystania nie uzasadniał jeszcze roszczenia wnioskodawczyni. Jak długo nie uniemożliwiał jej współposiadania i korzystania z domu, tak długo roszczenia tego nie uzasadniało również występowanie przez wnioskodawczynię w toku postępowania działowego z żądaniem zapłaty wynagrodzenia czy też z wnioskami zmierzającymi do dokonania podziału domu albo przyznania go jej na wyłączność. Nie można też uznać, że były mąż wnioskodawczyni miał obowiązek wynająć albo sprzedać dom, a uzyskanymi w ten sposób dochodami podzielić się z wnioskodawczynią stosownie do wielkości udziałów.

Zamieszkiwanie w domu, którego jest się współwłaścicielem, stanowi realizację prawa własności danej osoby. Dobrowolna rezygnacja drugiego współwłaściciela z korzystania ze wspólnej nieruchomości nie powoduje, że osoba legalnie w niej zamieszkująca obciążona zostaje opłatami z tytułu korzystania nie ze „swojej części” nieruchomości. Takiej części bowiem nie ma. Powstać ona może dopiero po podziale majątku wspólnego, ewentualnie po wcześniejszym uregulowaniu pomiędzy współwłaścicielami lub na drodze sądowej sposobu korzystania z nieruchomości.

 

Agnieszka Hajdukiewicz

radca prawny

www.kancelariahajdukiewicz.com

tel.: 0048 504 078 866

 

 

Gazetka 228 – luty 2024